Choć na wielu europejskich giełdach inwestorzy cieszyli się dziś wzrostami, na GPW zdecydowanie przeważała czerwień. Na spadkach WIG-u i WIG20 najmocniej zaciążyły przeceny spółek będących pod kontrolą Skarbu Państwa.


To nie był zły dzień dla akcji. Wzrosty na większości europejskich rynków, w tym we Frankfurcie, Paryżu, Mediolanie czy zielony początek na Wall Street pokazują, że wtorek nie był dniem odwrotu od tego typu aktywów. Słabiej radziły sobie jednak rynki tzw. rozwijające się, co widać było po spadkach m.in. w Moskwie, Atenach, Budapeszcie czy w końcu w Warszawie.
Na GPW spadkom przewodziły spółki duże i średnie, WIG20 oraz mWIG40 straciły po 1,2 proc. W dół poszedł także indeks małych spółek - sWIG80 (o 0,6 proc.). W takim układzie szeroki WIG zanotował stratę aż 1,1 proc. i oddalił się od forsowanych przecież jeszcze niedawno historycznych maksimów. Obroty na szerokim rynku wyniosły 1,2 mld zł.
Największe obciążenie dla indeksu WIG20 stanowiły dziś spółki kontrolowane przez Skarb Państwa. Biorąc pod uwagę największy negatywny wpływ na wynik, w gronie 8 spółek aż 7 to firmy kontrolowane przez rząd. Najmocniej we znaki indeksowi dały się spadki banków: PKO BP (-2,4 proc.) oraz Pekao (-3,6 proc.). Istotne z punktu widzenia indeksu przeceny notowały jednak także akcje PZU, PGE, PGNiG, KGHM-u oraz Orlenu. Ten ostatni poinformował, że planuje współpracować z Synthosem zarówno w projektach wiatrowych farm morskich, jak i małych i mikro reaktorach jądrowych.
"Prywatnym" rodzynkiem, który znalazł się w gronie najmocniej tracących, było LPP, które straciło 2,9 proc. Firma ma za sobą jednak gwałtowną hossę, w trakcie której wyznaczyła swoje nowe historyczne maksima. Warto zauważyć, że w ostatnich latach zmienił się mocno portfel marek grupy, o czym szeroko pisaliśmy w dzisiejszym artykule na bankier.pl. Tańszy Sinsay zdetronizował pod względem liczby sklepów słynne Reserved.

Warto jednak zauważyć, że w indeksie WIG20 było dziś niewiele zieleni. Ponad kreską zamknęły dzień ledwie 4 z 20 spółek. Najważniejsze z punktu widzenia indeksu były 2,4-proc. wzrosty Allegro, które wskoczyło tym samym ponad cenę 65 zł za akcję. W górę szedł też - mimo negatywnych opinii ze strony analityków - CD Projekt (+1,5 proc.). Wzrostowy kwartet uzupełniało Dino (+0,7 proc.) oraz JSW (+0,4 proc.).
Jeżeli weźmiemy pod uwagę 3 najmocniej rosnące spółki oraz fakt mocnych przecen banków, spółek odzieżowych czy Orlenu, w pewnym sensie mogą się nam przypomnieć zeszłoroczne pandemiczne ruchy w składzie WIG20. Choć akurat ciężko póki co powiedzieć, czy to akurat narastające obawy przed wariantem delta stoją za taką, a nie inną strukturą zmian w indeksie. Niemniej warto wspomnieć o dzisiejszej wypowiedzi ministra zdrowia, który wskazał, iż istnieje prawdopodobieństwo, że czwarta fala pandemii pojawi się w drugiej połowie sierpnia.
Na szerokim rynku uwagę zwracały m.in. wzrosty Rafako (+11 proc.). Sąd Okręgowy w Gliwicach odrzucił zażalenia wniesione na postanowienie Sądu Rejonowego o zatwierdzeniu układu z wierzycielami Rafako. Tym samym układ w uproszczonym postępowaniu restrukturyzacyjnym w Rafako stał się prawomocny - poinformowała spółka w komunikacie prasowym.
Adam Torchała






























































