REKLAMA
WAŻNE

Rywale podgryzają PKP

2020-01-13 06:22
publikacja
2020-01-13 06:22

Dzięki pojawieniu się na polskich torach konkurencyjnych zagranicznych przewoźników, ceny biletów na ekspresy jeżdżące na najbardziej obleganych trasach mogą spaść nawet o połowę - informuje poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

/ PKP

Jak podaje dziennik, monopol PKP InterCity chce w 2020 r. przełamywać zagraniczna konkurencja. Prywatny czeski Leo Express, który w weekendy jeździ już z Pragi do Krakowa i Wrocławia, dostał zgodę Urzędu Transportu Kolejowego na obsługę linii z Pragi do Terespola przez Katowice i Warszawę. Może też kursować z Pragi przez Kraków do Medyki. A od grudnia 2020 r. chciałby jeździć z Krakowa do Warszawy. Od drugiej połowy roku inny czeski przewoźnik, RegioJet, planuje kursy z Pragi przez Kraków i Przemyśl do stacji Mościska na Ukrainie. Na konkurowanie z InterCity ma też ochotę niemiecka Arriva. Przymierza się m.in. do tras Wrocław–Szczecin, Łódź–Szczecin, Olsztyn– Szczecin czy Katowice–Wejherowo. Komercyjne połączenia (bez dofinansowania) chcą też rozszerzyć Przewozy Regionalne.

"Rz" pisze, że w perspektywie dwóch – trzech lat jest szansa na pojawienie się kolejnych graczy, jak niemiecki FlixTrain. Ten należący do FlixMobility przewoźnik wyrósł za Odrą na sukcesie autokarowego FlixBusa, który ma w Polsce mocną pozycję, a wkrótce zacznie jeździć także w Szwecji i we Francji. Te zapowiedzi dają nadzieję, że na najbardziej obleganych trasach może dokonać się cenowy przełom. Bilety w czeskich ekspresach między Warszawą a Katowicami i Krakowem miałyby kosztować 60–80 zł na dzień przed wyjazdem, a w promocjach jeszcze mniej. Zmusiłoby to InterCity do obniżek nawet o połowę.

Gazeta zwraca uwagę, że polski przewoźnik boi się tego scenariusza. Jednak według ekspertów konkurencja ma przynieść korzyści nie tylko pasażerom, ale także PKP. Jak twierdzi Michał Beim z Instytutu Sobieskiego, w Europie konkurencja powodowała spadek cen, a w konsekwencji wzrost zainteresowania podróżnych koleją i zwiększenie liczby pasażerów, na czym korzystali wszyscy. "Największym wrogiem InterCity nie są inni przewoźnicy, tylko indywidualna motoryzacja" - powiedział "Rz" Beim. (PAP)

nmk/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
liczygrosz
Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Do tej pory skutecznie zagraniczna konkurencja była u nas blokowana...
bolekilolek
najwyższy czas aby polskie molochy miały konkurencje .Robią co chcą a o astronomicznych cenach nie wspomnę ,

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki