Ropa naftowa na 13-letnim dnie, wystrzał notowań złota o ponad 4% i spadki na europejskich giełdach sięgające 4-5%. To był niesamowicie emocjonujący dzień na rynkach finansowych. I tylko Amerykanie zachowali spokój, obniżając Dow Jonesa i S&P500 raptem o 1%.


Kurs amerykańskiej ropy Crude spadł w czwartek o 2,4%, w trakcie dnia ustanawiając nowe dno na głębokości 26,07 USD za baryłkę. Ostatni raz ropa w USA kosztowała tyle w maju 2003 roku. Od początku roku notowania ropy Crude spadły o 26,5%.
W przeciwnym kierunku podążało złoto, którego kurs wrósł nawet o 5%, z marszu docierając do oporu w postaci 23,6% zniesienia bessy z lat 2011-15. Ekstremalnie „wygrzany” rynek złotych kontraktów (14-dniowy RSI sięgnął 87 pkt.) dał zrobić ponad 17% od początku roku.
Źródeł nagłego renesansu złota należałoby szukać w Europie, gdzie inwestorzy kontynuowali paniczną wyprzedaż akcji banków. Indeks STOXX 600 Banks spadł w czwartek o 6%, schodząc do najniższego poziomu od lipca 2012 roku. Akcje Deutsche Banku straciły 5%, niwelując środową 10-procentwą zwyżkę i ponownie zbliżając się do historycznych minimów.
Masowa ewakuacja kapitału w stronę tzw. bezpiecznych przystani sugeruje, że inwestorzy boją się czegoś naprawdę dużego. Już nie chodzi tylko o Chiny, o ryzyko globalnej recesji czy nawet o plajtę jakiegoś dużego banku w Europie. „Większą sprawą... tym, co w mojej ocenie napędza tą wyprzedaż jest to, że rynek traci zaufanie do efektywności banków centralnych” - powiedział Reutersowi Steven Baffico, szef nowojorskiego Four Wood Capital Partners.

Jak na tak spory kaliber lęków i obaw gracze z Wall Street zachowali stalowe nerwy. Dow Jones, który w pewnym momencie tracił już prawie 400 punktów, zmniejszył skalę strat do 225 pkt., czyli -1,6%. S&P500 po utracie 1,23% wyznaczył najniższy dzienny kurs zamknięcia od kwietnia 2014 roku. Przeszło roczne minimum wyznaczył też Nasdaq, który w czwartek obniżył się tylko o 0,39%.
W gronie blue chipów wyróżniały się drożejące o ponad 10% akcje Cisco Systems, który pozytywnie zaskoczył wynikami za czwarty kwartał. Z kolei o 6,5% potaniały papiery Boeinga, któremu zaszkodziły nieoficjalne doniesienia o śledztwie Komisji Nadzoru Giełdowego (SEC) w sprawie poprawności księgowania kosztów i przychodów flagowych modeli firmy: 747 i 787.



























































