REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rok więzienia za każde 100 tys. zł. Koniec procesu oszusta "na wnuczka"

2023-12-21 13:04, akt.2023-12-21 14:10
publikacja
2023-12-21 13:04
aktualizacja
2023-12-21 14:10
Dodaj Bankier.pl w Google

"Odbierak", a więc osoba, która uczestniczyła w procederze oszustw na wnuczka i była tą, która pukała do drzwi seniorów i odbierała pieniądze została skazana przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Straty kilku osób przekroczyły 300 tys. zł.

Rok więzienia za każde 100 tys. zł. Koniec procesu oszusta "na wnuczka"
Rok więzienia za każde 100 tys. zł. Koniec procesu oszusta "na wnuczka"
fot. LDprod / / Shutterstock

W pierwszej instancji zapadł wyrok trzech lat i trzech miesięcy więzienia. Apelacje złożyły obie strony; prokuratura chce, by sąd zasądził obowiązek naprawienia szkody w pełnej kwocie strat. Obrona wnioskuje o uniewinnienie, ewentualnie o karę w zawieszeniu albo karę na tyle niską, że możliwe będzie jej odbycie np. w systemie dozoru elektronicznego. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w piątek.

Według aktu oskarżenia, do oszustw metodą "na wnuczka" doszło w listopadzie 2021 roku w podbiałostockiej Choroszczy i samym Białymstoku; skazany w tej sprawie nieprawomocnie mężczyzna miał być tzw. odbierakiem - czyli ostatnim ogniwem przestępczego procederu i jego zadaniem było odebranie pieniędzy od osób, które uwierzyły, że ktoś z bliskich jest w pilnej potrzebie finansowej.

W Choroszczy starsi małżonkowie stracili 220 tys. zł. Zadzwoniła do nich rzekoma córka, po niej funkcjonariusz policji twierdząc, że kobieta spowodowała śmiertelny wypadek; pieniądze były potrzebne, by nie poszła do więzienia. W dwóch kolejnych przypadkach w Białymstoku straty sięgnęły 38 tys. zł oraz 41,5 tys. zł i 2,3 tys. euro; tu przestępcy posłużyli się opowieścią o wypadku synów osób, do których zadzwonili. Mówili m.in. o konieczności opłacenia obrońcy.

Sąd pierwszej instancji nieprawomocnie skazał oskarżonego na trzy lata i trzy miesiące więzienia; ma on też naprawić szkodę małżonkom, którzy stracili 222 tys. zł.

Wakacje na giełdzie

Zanim strony wygłosiły mowy końcowe, sąd odwoławczy oddalił wnioski dowodowe obrońców; dotyczyły m.in. akt podobnej sprawy, zakończonej prawomocnymi wyrokami skazującymi przed sądem w Katowicach.

Oskarżony broni się argumentem, że nie miał świadomości uczestnictwa w przestępstwie. Jeden z jego obrońców Michał Brodecki mówił, że osoby, które zlecały oskarżonemu odbiór przesyłek, zabezpieczały się przed tym, żeby nie wiedział, jaki pakunek dowozi do punktu docelowego; chodziło o instruowanie przez organizatorów przestępstwa osób, od których oskarżony odbierał pieniądze - miały mu nie mówić, że przesyłką jest gotówka.

"Tak naprawdę o tym, że uczestniczył w jakimkolwiek przestępstwie, dowiedział się po fakcie, kiedy przeczytał w internecie o tym, że na terenie Białegostoku i okolic miały miejsce tego typu zdarzenia, które powiązał ze swoim udziałem" - mówił adwokat.

Według niego, oskarżony był "wabiony" możliwością podjęcia legalnej pracy kuriera, wysłał swoje CV za pośrednictwem jednego z portali ogłoszeniowych licząc na takie zatrudnienie, podjął je w tzw. okresie próbnym, nie miał zamiaru popełnienia oszustwa i nie był świadomy swojej roli w tym przestępstwie.

Adwokat argumentował też, że jeśli jednak doszło do udziału w przestępstwie, to jedynie w formie pomocnictwa do jego popełnienia.

Prokuratura uważa za udowodnione, że oskarżony miał świadomość udziału w oszustwach, a kara jest adekwatna zarówno do stopnia winy, jak i szkodliwości społecznej czynu. Chce zmiany wyroku w taki sposób, by oskarżony miał obowiązek naprawienia szkody w całości, czyli również wobec innych osób pokrzywdzonych, niż jedynie małżonkowie z Choroszczy.

Pełnomocnik tych małżonków chce utrzymania wyroku. Mec. Andrzej Ostapkowicz zwracał uwagę, że w mediach wciąż nagłaśniane są przypadki tego typu oszustw na szkodę osób starszych, a już tylko sam sposób odbioru przesyłek powinien oskarżonemu dać do myślenia, że bierze on udział w przestępstwie.

"Sposób postępowania, a więc bez stroju (kuriera), bez pokwitowania, bez odpowiednich dokumentów czy też bez informacji, gdzie przesyłka ma trafić - są to okoliczności, które wskazują na to, że oskarżony powinien wiedzieć, iż uczestniczy w zachowaniu niedozwolonym" - mówił.

autor: Robert Fiłończuk

rof/ apiech/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
prawnuk
podobnie powinno być z komentatorami telewizji publicznej....... wyłudził 300 tysięcy - oddaje lub idzie siedzieć
efg
Tych wszystkich ciawusow typu Hoss wysterylizować, po co takie e śmieci mają się rozmnażać
goldbaker
Jeden rok sto tysięcy prawie się opłaca.
inwestor.pl
Czy sędzia, który wydał taki wyrok myśli?
adam.1983
Nie...bo wyrok jest za niski, tacy naciągacze powinni dostawać surowe kary z obowiązkiem pracy na rzecz wyrównania strat poszkodowanym, a nie tak jak jest często że złodziej sobie odsiedzi za publiczne pieniądze a poszkodowany dalej jest stratny, później wychodzi i jak dobrze ukrył szmal to jest wygranym.

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki