Po rynku krążyły spekulacje, jakoby Rezerwa Federalna miała „już” w marcu zdecydować się na podwyżkę stóp procentowych. Tak było aż do wczoraj. Po publikacji tzw. minutek szanse na marcową podwyżkę wyraźnie stopniały.


„Wielu członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) zgodziło się, że podwyżka stóp procentowych byłaby właściwa dość szybko (ang. fairly soon), jeśli dane z rynku pracy oraz inflacji będą zgodne lub lepsze od bieżących oczekiwań” – taki wycinek ze styczniowych „minutek” (czyli protokołu z posiedzenia FOMC) poszedł wczoraj w inwestycyjny świat.
Dla inwestorów i finansowych algorytmów czytających jedynie nagłówki, byłby to powód do nasilenia oczekiwań na podwyżkę stopy funduszy federalnych na marcowym posiedzeniu FOMC. Tym bardziej, że ledwie tydzień temu przewodnicząca Fed Janet Yellen powiedziała, że „zbyt długie zwlekanie z odejściem od akomodacji monetarnej byłoby nieroztropne i potencjalnie mogłoby spowodować, iż FOMC musiałby ostatecznie podnosić stopy procentowe w szybkim tempie.”
Mimo to rynkowe oczekiwania na rychłą podwyżkę stóp w USA pozostały niezmienione, na dość niskim poziomie. Prawdopodobieństwo marcowej podwyżki implikowane z notowań kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych wynosi niespełna 18% - wynika z obliczeń FedWatch Tool. Szanse na podwyżkę w maju wyceniane są na 51%, w czerwcu na 72%, a we wrześniu na 85%. Zatem dopiero czerwiec wydaje się być pierwszym terminem, w którym rynek oczekiwałby ruchu ze strony Rezerwy Federalnej.
Dlaczego tak późno? Skoro inflacja CPI (zarówno „pełna” jak i bazowa) wyraźnie przekroczyła dwuprocentowy cel inflacyjny Fedu i w lutym sięgnęła pięcioletniego maksimum na poziomie 2,5% rdr. Jednakże przyspieszająca inflacja CPI najwyraźniej nie zrobiła wrażenia na członkach Komitetu. Ich stanowisko dobitnie przedstawił Jerome Powell, według którego Fed nie podnosi stóp procentowych zbyt wolno. No wcale. „Aż” dwie podwyżki w ciągu 10 lat po tym, jak przez lat siedem utrzymywali stopę funduszy federalnych praktycznie na zerze.

Przy okazji pierwszej podwyżki stóp w grudniu 2015 roku, FOMC przy pomocy tzw. fedokropek zasugerował rynkowi, że dokona trzech ruchów po 25 pb. w 2016 roku. Ale stopy podniósł tylko raz i zwlekał z tym posunięciem aż do grudnia. I ponownie obiecał trzy podwyżki (po 25 pb. każda) w 2017 roku, w co rynek po prostu nie uwierzył.
Bazując na obliczeniach FedWatch Tool, można oczekiwać jednej podwyżki w czerwcu bądź wrześniu. Rynek daje też ok. 80% szans na drugą podwyżkę w grudniu. Oznaczałoby to, że pod koniec 2017 roku stopa funduszy federalnych wzrośnie do 1,25% - czyli wciąż pozostanie na ekstremalnie niskim poziomie, z tylko minimalnym wpływem na realną gospodarkę.




























































