Przedsiębiorcy od dawna zgłaszali postulat liberalizacji przepisów karnych dotyczących prowadzenia firmy. PKPP Lewiatan podkreśla, że od dawna bierze udział w pracach legislacyjnych mających na celu depenalizację niektórych przepisów, m.in dzięki tej organizacji udało się uchylić art. 585 Kodeksu Spółek Handlowych, który przewidywał odpowiedzialność karną członków zarządu, którzy działali na szkodę spółki.
PKPP Lewiatan podkreśla, że początkowo wszystko szło w dobrym kierunku, ale równocześnie do art. 296 Kodeksu Karnego dodano paragraf, zgodnie z którym odpowiedzialność karną w postaci kary pozbawienia wolności do lat 3 ponoszą osoby, które poprzez nadużycie udzielonych im uprawnień lub niedopełnienie ciążących na nich obowiązków, sprowadzą na spółkę bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia jej znacznej szkody majątkowej. PKPP Lewiatan negatywnie ocenia ten przepis.
Ciężko jest w pełni zgodzić się z opinią PKPP Lewiatan – zarząd nie może być wyłączony z odpowiedzialności za swoje decyzje. Z drugiej strony potencjalna kara nie powinna paraliżować procesu decyzyjnego. Stąd zrozumiały jest argument mówiący o tym, że menedżerowie po akceptacji wspólników powinni mieć prawo do podejmowania ryzyka. Niemniej nie może on być wolny od konsekwencji karnych.
Ministerstwo Sprawiedliwości dopiero zapowiedziało wprowadzenie pewnych zmian. Wspomniane artykuły dotyczą firm posiadających osobowość prawną. W Polsce jest ich nieco ponad 340 tysięcy. Przepisy liberalizujące przepisy powinny dotyczyć przede wszystkim „zwykłych przedsiębiorców”, czyli osoby prowadzące własną działalność gospodarczą oraz spółki prawa cywilnego.
Absurd goni absurd
Ostatnio w mediach głośno jest o obowiązkach informacyjnych wobec GUS. Sprawozdawczość jest w Polsce obowiązkowa, a za jej niedopełnienie grozi odpowiedzialność karna (art. 56 ustawy o statystyce publicznej "Kto wbrew obowiązkowi przekazuje dane statystyczne niezgodne ze stanem faktycznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2"). Tymczasem rzetelne wypełnienie dokumentów jest czasochłonne i kosztowne. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że GUS w teorii ma możliwość pobrania odpowiednich danych już z istniejących baz.
To tylko jeden przykład, ale w polskim prawie pełno jest różnych absurdalnych przepisów, za których nieprzestrzeganie przedsiębiorcom grożą przede wszystkim sankcje finansowe (np. trzeba prowadzić ewidencje zużytych żarówek i tonerów). Na razie MS nie podaje szczegółów planowanych zmian, ale 300 propozycji to może być za mało.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Rozlicz PIT 2011 z Bankier.pl
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Jak długo będę czekać na zwrot z podatku?
» Rozlicz PIT 2011 z Bankier.pl
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Jak długo będę czekać na zwrot z podatku?





























































