Problemy zdrowotne większości zatrudnionych przekładają się na co najwyżej kilka dni nieobecności w pracy. Prawdziwy kłopot pojawia się w przypadku poważniejszych schorzeń. Dzisiejsza medycyna jest na takim poziomie, że większość chorób można wyleczyć we wczesnym stadium. Właśnie z tego powodu tak ważne są badania okresowe pracowników
Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, by pracujące kobiety w trakcie badań wykonywanych w ramach medycyny pracy poddawały się także mammografii i cytologii. Ministerstwo stawia na profilaktykę nowotworową – wszystko z powodu dużej umieralności kobiet na raka piersi i szyjki macicy. Statystycznie na tę pierwszą chorobę zachoruje co 16 Polka. Co ważne, nowotwór ten we wczesnym stadium często udaje się wyleczyć, ale największym problemem jest przekonanie Polek do badań profilaktycznych. Dlatego wprowadzenie mammografii i cytologii do katalogu badań dokonywanych w ramach medycyny pracy ma swoje uzasadnienie.
Na wstępie MZ zastrzega, że akurat te badania finansowałoby NFZ, a nie pracodawca. Z drugiej strony Pracodawcy RP, którzy uznają profilaktykę nowotworową za jak najbardziej słuszną, wyrażają jednak pewne obawy co do sensowności tych badań w ramach medycyny pracy.
Przede wszystkim uważają, że:
- badania profilaktyczne muszą być prowadzone równolegle do badań okresowych i nie warunkować decyzji o podjęciu lub kontynuowaniu zatrudnienia. Chodzi o to, by kobieta mogła odmówić przeprowadzenia badania i jednocześnie nie narazić się na niedopuszczenie do pracy. W innym wypadku przepisy będą stały w sprzeczności z zasadą wolności pracy.
- zgodnie z pomysłem MZ z badania wyłączone będą kobiety pracujące na wsi, niepracujące panie zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych oraz te, które prowadzą własną działalność gospodarczą. Oznacza to, że przepis dotyczyć będzie wąskiej grupy kobiet, a to ma się nijak do powszechności profilaktyki.
Wątpliwa powszechność nie tylko dla kobiet
Na nowotwory w Polsce rocznie choruje ok. 100 tys. ludzi. Z danych wynika, że 20% kobiet umiera na raka piersi, jajnika lub szyjki macicy. Pomysł MZ nie będzie miał charakteru powszechnego, ale być może przyczyni się do uratowania życia wielu kobiet. Szkoda, że jest tak wybiórczy i nie pojawiają się równolegle pomysły badań profilaktycznych dla mężczyzn pod kątem charakterystycznych dla nich rodzajów nowotworów. Póki co, chociaż o tym „amazonki” nie mówią, statystyka pokazuje, że mężczyźni żyją kilka lat krócej.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
» Przez zmianę VAT najbardziej podrożały perfumy
» Przedsiębiorcy są winni swoim kontrahentom już 7,75 mld zł
» Moda na okazje, czyli zakupy przez internet



























































