Udało nam się doprowadzić do sytuacji, w której w samym niedrobnokomórkowym raku płuca mamy około 40 schematów postępowania w programie lekowym. To swoisty rekord, wyprzedzamy wiele krajów UE - powiedział prof. Rodryg Ramlau podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w resorcie zdrowia.


Jak wyjaśnił, przy tak ogromnej rozpiętości możliwości terapeutycznych konieczna jest kompleksowa przebudowa programu.
- Aby pacjenci we wszystkich ośrodkach w Polsce byli leczeni w porównywalny sposób, musimy zapewnić pełną przejrzystość i standaryzację - zaapelował.
Zmiany planowane przez MZ umożliwiają leczenie nie tylko z intencją paliatywną, ale i radykalną (okołooperacyjną). Ma to zwiększyć odsetek chorych kierowanych na leczenie radykalne we współpracy z torakochirurgią (chirurgia klatki piersiowej), co poprawi wskaźniki pięcioletnich przeżyć.
- W Polsce metodami chirurgicznymi z szansą na całkowite wyleczenie leczy się wciąż nie więcej niż 20 proc. chorych - to stanowczo za mało - powiedział prof. Ramlau.
W latach 2026–2027 kluczowym celem Ministerstwa Zdrowia w walce z rakiem płuca będzie wcześniejsze wykrywanie choroby oraz stworzenie pacjentom szybszej i lepiej zorganizowanej opieki. Zmiany opierają się na dwóch filarach: wprowadzeniu darmowych badań profilaktycznych tomografem komputerowym (NDTK) dla osób z grupy ryzyka oraz utworzeniu specjalistycznych ośrodków leczenia raka płuca (Lung Cancer Units). Wprowadzenie modelu Lung Cancer Units ma skrócić ścieżkę diagnostyczną pacjentów - obecnie od wystąpienia objawów do postawienia diagnozy mijają średnio 4 miesiące.

- Postanowiliśmy spróbować innego podejścia do leczenia raka płuca i skoncentrować się na możliwości wyleczenia tego schorzenia - a jeśli nie całkowitego wyleczenia, to na znacznym zwiększeniu przeżywalności pacjentów - podkreśliła obecna na spotkaniu wiceszefowa MZ Katarzyna Kacperczyk.
MZ wdroży także wakacje terapeutyczne w terapii raka płuca - rozwiązanie znane z leczenia czerniaka. W dotychczasowym systemie pacjenci z zaawansowanym rakiem płuca musieli przyjmować leki bez przerwy, tak długo, jak to tylko było możliwe. Pacjent będzie mógł przyjmować nowoczesne leki (tzw. immunoterapię) maksymalnie przez 2 lata — bo właśnie taki czas okazał się najskuteczniejszy i bezpieczny w badaniach medycznych. Po tym czasie leczenie zostanie wstrzymane, dając organizmowi odpocząć od działań niepożądanych.
Rak płuca wciąż jest jedną z najczęstszych przyczyn zgonów onkologicznych. Ten typ raka długo nie boli i nie daje wyraźnych sygnałów. Gdy pacjent zaczyna kaszleć krwią lub ma duszności, choroba zwykle jest w zaawansowanym stadium.
Według prognoz do 2029 r. liczba nowych przypadków może przekroczyć 32,5 tys. rocznie. Raka płuca charakteryzuje wysoki wskaźnik śmiertelności. W ostatnich dwóch dekadach z jego powodu co roku umierało średnio ok. 22,1 tys. osób. (PAP)
kub/ kcz/





























































