REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rafalska: Różnice wynagrodzeń kobiet i mężczyzn w Polsce jedne z najniższych w UE

2019-01-27 06:31
publikacja
2019-01-27 06:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska ma jeden z najniższych wskaźników luki płacowej w UE; kobiety w naszym kraju zarabiają o około 7 proc. mniej niż mężczyźni, podczas gdy średnia unijna to 16,2 proc. - powiedziała PAP szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska. Dodała, że mniejsza luka płacowa wynika m.in. ze spadku bezrobocia.

fot. moodboard / / YAY Foto

Minister rodziny przypomniała, że w Polsce obowiązuje zakaz dyskryminacji ze względu na płeć i wiek - czynniki te nie mogą być powodem do różnicy w wynagrodzeniu.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem Rafalskiej, przyczynami nierównych płac między kobietami i mężczyznami są m.in. długość stażu pracy wynikająca z wykonywanych ról społecznych, niższa samoocena, czy mniejsze oczekiwania finansowe. "Kobiety też bardziej nieśmiało upominają się o swoje wynagrodzenia, może powinny stawiać pracodawcom bardziej twarde warunki i dopominać się o lepszą płacę" - podkreśliła Rafalska.

Zaznaczyła jednocześnie, że pojawiająca się w przestrzeni publicznej teza, że mamy ogromną przepaść w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, jest nieprawdziwa.

Szefowa MRPiPS, powołując się na dane Eurostatu z 2016 wskazała, że różnica w zarobkach w naszym kraju wynosiła średnio 7,2 proc. na niekorzyść kobiet. Średnia unijna to 16,2 proc.

"Polska należy tym samym do pięciu krajów z najniższymi wskaźnikami luki płacowej wśród wszystkich krajów uwzględnionych przez Eurostat. W 2016 r. niższa luka płacowa była tylko w Rumunii, Włoszech, Luksemburgu oraz Belgii" - powiedziała minister.

Rafalska zwróciła uwagę, że w krajach Unii Europejskiej luka płacowa jest wyższa wśród pracowników sektora prywatnego, a niższa dla sektora publicznego. "W sektorze prywatnym zróżnicowanie w wynagrodzeniach pomiędzy kobietami i mężczyznami w Polsce wyniosło 16,1 proc. i kształtowało się na poziomie średnim w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej" - wskazała minister.

Zaznaczyła jednocześnie, że w Polsce w 2016 r. w sektorze publicznym wskaźnik ten wyniósł 2,8 proc., podczas gdy w większości krajów UE kształtował się na poziomie wyższym niż 10 proc. Najwyższe poziomy luki płacowej odnotowano w działalności finansowej i ubezpieczeniowej (30,4 proc.) oraz w informacji i komunikacji (25,9 proc.).

Z kolei w przywołanym przez Rafalską rankingu PwC, opublikowanym w 2018 r. i analizującym sytuację kobiet na rynku pracy oraz ich wpływ na gospodarkę w 33 krajach należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), Polska znalazła się na 9. pozycji i zanotowała najlepszy awans w rankingu (od 2000 Polska awansowała o 10 pozycji, z miejsca 19).

"Polska wypadła w nim też bardzo korzystnie odnośnie luki płacowej. Ze wskaźnikiem na poziomie 7 proc. nasz kraj plasuje się na czwartym miejscu po Luksemburgu, Grecji i Belgii - państwach o najniższych poziomach tych wskaźników" - podkreśliła.

Rafalska wskazała, że luka płacowa w krajach UE jest najwyższa wśród osób w wieku 35-44 lata i wynosi 12 proc. "To jest ten wiek, w którym kobiety ciągle są obciążone opieką nad małymi dziećmi, maja przerwy w pracy zawodowej spowodowane urlopami wychowawczymi, macierzyńskimi. W tym okresie jest im trudniej o awans" - wyjaśniła.

Zdaniem minister rodziny, zmniejszenie nierówności płacowych wynika m.in. ze spadku poziomu bezrobocia wśród kobiet oraz wzrostu zatrudnienia kobiet pracujących na pełen etat.

"Płace są mniej różnicowane wówczas, gdy mamy do czynienia z niedoborem pracowników. Każde ręce do pracy są bezcenne, a kobiety są dobrymi, sumiennymi, rzetelnymi i kompetentnymi pracownikami" - podkreśliła Rafalska.

Szefowa MRPiPS przypomniała o możliwości pobrania ze strony internetowej resortu aplikacji "Równość płac", która pozwala oszacować różnice w wynagrodzeniach pracowników, z uwzględnieniem ich płci, wieku, wykształcenia oraz innych wybranych cech. (PAP)

Autorki: Karolina Kropiwiec, Olga Zakolska

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dominika Kulczyk wzywa na Polenergię, OFE odmawiają. „Cena nie odzwierciedla wartości godziwej"
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
bt5
Do Janusz biznesu. Można łatwo zauważyć że w takiej Francji trwają non stop zamieszki o to że z pensji 6000 zł trzeba 1000 zł wydawać na benzynę. Więc jeżeli w Polsce z pensji 2000 zł też trzeba wydać 1000 zł na benzynę aby dojechać do pracy to jak to inaczej nazwać jak nie że jest nie tylko nie dobrze ale fatalnie. I jak trzeba Do Janusz biznesu. Można łatwo zauważyć że w takiej Francji trwają non stop zamieszki o to że z pensji 6000 zł trzeba 1000 zł wydawać na benzynę. Więc jeżeli w Polsce z pensji 2000 zł też trzeba wydać 1000 zł na benzynę aby dojechać do pracy to jak to inaczej nazwać jak nie że jest nie tylko nie dobrze ale fatalnie. I jak trzeba być pozbawionym wstydu czy mniejmy nadzieję że tylko zwykłego rozeznania w rzeczywistości, aby z uśmiechem na ustach robić szopki na konferencjach transmitowanych przez telewizję , i mówić że jest dobrze a wręcz fantastyczne.
nostromo25
Ja w UK za jedzenie place ok. 2 razy wiecej niz w Polsce, benzyne tankuje za jakies smieszne 10-20% wiecej, a uslugi i towary bardziej technologiczne (od rowerow po komputery) mam nawet taniej. Wszystko to przy zarobkach na reke niemal 4 razy wiekszych. Tak wlasnie cudownie jest w Polsce.
Gdy przyjechalem do Krakowa na wczasy,
Ja w UK za jedzenie place ok. 2 razy wiecej niz w Polsce, benzyne tankuje za jakies smieszne 10-20% wiecej, a uslugi i towary bardziej technologiczne (od rowerow po komputery) mam nawet taniej. Wszystko to przy zarobkach na reke niemal 4 razy wiekszych. Tak wlasnie cudownie jest w Polsce.
Gdy przyjechalem do Krakowa na wczasy, to troche porozbijalem sie na miescie - restauracje, piwo, upominki dla dzieciakow... Ceny na Rynku Glownym byly calkiem akurat na moja szkocka kieszen.... Tymczasem lokalny obywatel zarabia 1/4 tego.
januszbizensu
Takie tematy zawsze przyciągają smutnych ludzi, byle sobie ponarzekać wyjazd na Ukraine jak tu jest źle.
h-b
A szczególnie na coraz więcej żerujących tzw. Dawców pracy........
januszbizensu odpowiada h-b
Trzeba było do szkółki chodzić mogłeś zostać programistą i dobrze zarabiać dyktując warunki pracodawcom.
londonern odpowiada januszbizensu
Idealnego masz nicka. Tak, wszyscy powinni byc informatykami, bo o to chodzi przeciez. Tylko ze jak wszyscy by klepali w klawiatury to by nie bylo tych ludzi gdzie indziej. I tez bylby problem. Alokacja zasobow ludzki w tym systemie jest takj marna, ze az dziw, ze tego nie widac. A co do roznicy wynagordzen to malo - jeszcze mniej Idealnego masz nicka. Tak, wszyscy powinni byc informatykami, bo o to chodzi przeciez. Tylko ze jak wszyscy by klepali w klawiatury to by nie bylo tych ludzi gdzie indziej. I tez bylby problem. Alokacja zasobow ludzki w tym systemie jest takj marna, ze az dziw, ze tego nie widac. A co do roznicy wynagordzen to malo - jeszcze mniej = niewiele. Tak ze teoretycznie mozna sie cieszyc, dopoki sie nie zerknie na konto,
h-b
Bo większość obecnie tzw.dawców pracy zatrudnia w wielu branżach i zawodach jak najtaniej się tylko da na minimalnie minimalnych stawkach i pensjach. Dlatego różnice te zacierają się coraz szerzej na obecnym niestety już od lat rynku coraz większego,tańszego,minimalnego,śmieciowo-zleceniowego,czasowego Bo większość obecnie tzw.dawców pracy zatrudnia w wielu branżach i zawodach jak najtaniej się tylko da na minimalnie minimalnych stawkach i pensjach. Dlatego różnice te zacierają się coraz szerzej na obecnym niestety już od lat rynku coraz większego,tańszego,minimalnego,śmieciowo-zleceniowego,czasowego zatrudniania.
bt5
Do and00. Ale jak kłamie w kadrach że chce na stałe. A oni z góry odrzucają kandydatów bo sami wiedzą że oferty zakładów są tak żałosne że niemal wszyscy rezygnują. Ukraińcow już tam nie uwidzisz bo zrezygnowali. Szukano w lato młodzieży na wakacjach co chce dorobić to co wtedy im tacy dorywczy pracownicy nie przeszkadzali. Teraz Do and00. Ale jak kłamie w kadrach że chce na stałe. A oni z góry odrzucają kandydatów bo sami wiedzą że oferty zakładów są tak żałosne że niemal wszyscy rezygnują. Ukraińcow już tam nie uwidzisz bo zrezygnowali. Szukano w lato młodzieży na wakacjach co chce dorobić to co wtedy im tacy dorywczy pracownicy nie przeszkadzali. Teraz szukają wyłącznie kobiet bo co pewnie kobiety godzą się na wszystko. Żeby przyjęli do takich tragicznych zakładów to wywnioskowałem że trzeba przyjść obdartym i obsmarkanym to wtedy założą że delikwent jest wystarczająco zdesperowany.
slc350
Wszędzie najniższa... Więc jak mają być różnice? Jak przedmowca pisze, oferty z ogłoszeń to dno i 2 metry mułu... pracodawcy nie chcą uczyć więc nie mają kim robić... trzeba nauczyć i jak pracownik dobrze pracuje to dać normalne pieniądze i gwarantuje, że nikt nie będzie uciekał. Ale jak pracownikowi rzuca się 2000zł przez Wszędzie najniższa... Więc jak mają być różnice? Jak przedmowca pisze, oferty z ogłoszeń to dno i 2 metry mułu... pracodawcy nie chcą uczyć więc nie mają kim robić... trzeba nauczyć i jak pracownik dobrze pracuje to dać normalne pieniądze i gwarantuje, że nikt nie będzie uciekał. Ale jak pracownikowi rzuca się 2000zł przez rok bo " ja Ciebie nauczyłem " to sorry ale lepiej nie będzie...

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki