REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przeszłość Leszka Czarneckiego uderzyła w spółki miliardera

2008-07-01 17:12
publikacja
2008-07-01 17:12
Dodaj Bankier.pl w Google
1.7.Warszawa (PAP) - We wtorek na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych spadły kursy akcji spółek związanych z Leszkiem Czarneckim. Na zamknięciu sesji kurs akcji Getin Holding zniżkował o 6,5 proc., LC Corp - o 9,1 proc., a Noble Banku - o 8,1 proc.

We wtorek dziennik "Rzeczpospolita" podał na swoich stronach internetowych, że z dokumentów znajdujących się na mikrofilmach w Instytucie Pamięci Narodowej wynika, że Leszek Czarnecki przez przynajmniej sześć lat współpracował z PRL-owskimi służbami specjalnymi. Dziennik donosi, że biznesmen został zwerbowany przez SB we Wrocławiu w sierpniu 1980 roku, w wieku 18 lat. Według "Rz" nie zachowały się dokumenty, które składał Czarnecki SB.

Czarnecki we wtorek w oświadczeniu (kliknij aby przeczytać) napisał, że w 1980 r. zgodził się podpisać oświadczenie o podjęciu współpracy ze służbami PRL. Poinformował, że nigdy nie składał żadnych donosów na konkretne osoby, nie pisał notatek ani nie sporządzał analiz, nie żądał, ani nie otrzymywał wynagrodzenia.

"Od kilku miesięcy moja osoba jest obiektem negatywnej kampanii obliczonej na podważenie reputacji i zniszczenie efektów mojej pracy. Niezdrowa sensacja, niedomówienia i atmosfera skandalu bezzasadnie mają stać się tłem dla mojej działalności. Mogą zostać wykorzystane do nieuzasadnionej spekulacji kursem giełdowym" - czytamy w oświadczeniu Czarneckiego, zamieszczonym na stronach internetowych Getin Holding.

"W maju 1980 roku zdałem maturę. W lipcu tego samego roku po przyjęciu na studia na Politechnikę Wrocławską zostałem wezwany na spotkanie z przedstawicielami służb PRL. Złożono mi propozycję pracy dla wywiadu, obiecując wysłanie na zagraniczne studia. Dla 18-letniego człowieka propozycja składana przez oficerów wywiadu mogła wydawać się atrakcyjna. Dlatego zgodziłem się podpisać oświadczenie o podjęciu współpracy. Nie miałem wówczas świadomości na czym miałaby ona polegać. Cała moja wiedza na ten temat opierała się o filmy i książki" - czytamy.

"W trakcie powtarzających się spotkań z przedstawicielami służb proszono mnie o ocenę sytuacji politycznej w Polsce oraz za granicą. Nigdy nie składałem żadnych donosów na konkretne osoby, nie pisałem notatek, ani nie sporządzałem analiz. Nie żądałem, ani nie otrzymywałem wynagrodzenia" - podkreślił Czarnecki w oświadczeniu.(PAP)

dol/ pad/ woj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki