Przesunięto wycofanie projektu nowelizacji prawa ekstradycyjnego w Hongkongu

Formalne wycofanie kontrowersyjnego projektu nowelizacji prawa ekstradycyjnego w Hongkongu zostało przesunięte na 23 października – potwierdził w środę przewodniczący parlamentu Andrew Leung, cytowany przez dziennik „South China Morning Post”.

(fot. DANISH SIDDIQUI / Reuters)

Projekt był bezpośrednią przyczyną fali prodemokratycznych protestów, trwających w regionie od czerwca. Pod presją tych protestów szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam obiecała we wrześniu jego formalne wycofanie, gdy hongkoński parlament wznowi obrady po letniej przerwie. Nie przychyliła się jednak do pozostałych postulatów protestujących.

Wycofanie projektu zaplanowano na środę, ale obrady tego dnia zostały przerwane w związku z protestami posłów opozycji przeciwko Lam. Parlamentarzyści z obozu demokratycznego uniemożliwili szefowej administracji wygłoszenie sprawozdania na temat planów polityki na następny rok. Ostatecznie zostało ono opublikowane w formie nagrania wideo.

Przewodniczący parlamentu Leung potwierdził, że w związku z przerwaniem obrad wycofanie projektu zostanie odroczone do następnego posiedzenia, które zaplanowano na 23 października. Sesja pytań i odpowiedzi w sprawie sprawozdania Lam odbędzie się natomiast zgodnie z planem w czwartek – dodał.

W swoim sprawozdaniu Lam ogłosiła szereg inicjatyw mających na celu złagodzenie problemów mieszkaniowych, które określiła jako najpilniejsze wyzwanie i źródło niezadowolenia społecznego. Zapowiedziała również między innymi rozszerzenie programu pomocy finansowej dla uczniów i ubogich rodzin.

Protestujący w Hongkongu zgłaszają pięć postulatów. Żądają wycofania projektu nowelizacji prawa ekstradycyjnego, niezależnego śledztwa w sprawie działań rządu i policji, uwolnienia i oczyszczenia z zarzutów wszystkich zatrzymanych demonstrantów, nienazywania protestów „zamieszkami” oraz demokratycznych wyborów władz regionu i wszystkich posłów lokalnego parlamentu.

Opozycja zablokowała wystąpienie szefowej władz Hongkongu w parlamencie

Szefowa władz Hongkongu Carrie Lam nie zdołała w środę wygłosić w parlamencie sprawozdania na temat planu polityki na przyszły rok, ponieważ przeszkadzali jej w tym posłowie opozycji demokratycznej, wyrażający poparcie dla trwających w regionie protestów.

Władze poinformowały w komunikacie, że sprawozdanie, którego nie udało się w całości wygłosić "z powodu obecnych warunków", zostanie przedstawione w formie nagrania wideo.

W środę parlament oficjalnie wznowił obrady po letniej przerwie; towarzyszyły temu zaostrzone środki bezpieczeństwa. Lam przybyła rano do budynku, gdzie prodemokratyczni posłowie przywitali ją okrzykami i transparentem o treści: "Pięć postulatów, ani jednego mniej". Jest to jedno z głównych haseł trwających w regionie demonstracji.

Na sali obrad jeden z posłów opozycji odtwarzał z głośnika krzyki uczestników prodemokratycznych protestów, twierdząc, że Lam musi zdać sobie sprawę, że "ma krew na rękach". Obrady przerwano wkrótce po rozpoczęciu jej wystąpienia. Opozycyjni posłowie wznosili hasła wzywające szefową władz, aby podała się do dymisji i potępiające brutalność policji.

Po przerwie Lam usiłowała jeszcze kontynuować przemowę, ale opozycja ponownie zagłuszała ją okrzykami, a na ścianie za jej plecami wyświetlono przy użyciu małego projektora hasło: "Pięć postulatów, ani jednego mniej". Przewodniczący izby nie zdołał zaprowadzić porządku i wstrzymał obrady, a Lam wraz ze swoimi ministrami opuściła budynek - relacjonuje stacja RTHK.

Politycy propekińscy stanowczo potępili zachowanie posłów opozycji. Przedstawiciel obozu prorządowego Martin Liao określił je jako "brutalne działania", które zakłóciły "najważniejsze przemówienie roku". Podkreślił, że obowiązkiem konstytucyjnym parlamentarzystów jest wysłuchanie sprawozdania szefowej administracji.

Przedstawicielka opozycji Tanya Chan oświadczyła natomiast, że wszyscy posłowie prodemokratyczni wspólnie uniemożliwili wystąpienie Lam, ponieważ ponosi ona odpowiedzialność za niepokoje, które wstrząsają Hongkongiem od czterech miesięcy, i nie nadaje się do rządzenia regionem.

W planie obrad po sprawozdaniu Lam przewidziano formalne wycofanie z parlamentu projektu nowelizacji prawa ekstradycyjnego, który miał umożliwić przekazywanie podejrzanych do Chin kontynentalnych. Projekt ten był bezpośrednią przyczyną trwających od czerwca protestów.

Lam obiecała, że wycofa ten projekt, ale nie przychyliła się do żadnego z pozostałych postulatów protestujących. Żądają oni m.in. demokratycznych wyborów władz regionu i niezależnego śledztwa w sprawie działań rządu i policji, której zarzucają używanie nadmiernej siły.

Z Kantonu Andrzej Borowiak 

anb/ akl/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 9 ajwaj

To jeden z ostatnich majdanów-kolorowych rewolucji wiednacego "zachodu"
praktycznie z rozpedu. Sil nie ma i przeciwnik potezny

Pan Xi przew.-prez Chin powiedzial, ze niech se zapomna wmieszywanie, marzenia o przewrocie jak np w Kijowie itd.

KRESY.PL
nawsze jakies ZAKAZANE PIOSENKI

! Odpowiedz
7 8 jes

Ruski troll zawsze na posterunku

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil