REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezesi PKO BP i Pekao apelują, by zwiększyć podaż pieniądza w Polsce

2009-01-06 08:15
publikacja
2009-01-06 08:15
Dodaj Bankier.pl w Google
Polskim bankom może zabraknąć w tym roku pieniędzy na kredyty. Ten ostrzegawczy scenariusz jest prawdopodobny, jeśli nie zostaną podjęte działania zaradcze – ostrzegają prezesi dwóch największych polskich banków Jan Krzysztof Bielecki z Pekao i Jerzy Pruski z PKO BP.

Twierdzą oni, że gdyby nasze przedsiębiorstwa chciały pożyczyć tyle samo co rok wcześniej, czyli 50 mld zł, to część z nich odejdzie z kwitkiem od bankowego okienka. Bowiem nasze banki mogą mieć w 2009 r. tylko 40 mld zł gotówki na kredyty. W bardzo dużym uproszczeniu mogłoby to oznaczać, że gdyby banki dały kredyty wszystkim firmom nimi zainteresowanym, to żaden polski obywatel nie dostałby pożyczki na mieszkanie, auto czy pralkę.

Ten ostrzegawczy scenariusz dotyczący polskiej gospodarki może się nie spełnić, jeśli uda się szybko zwiększyć podaż pieniądza. Szefowie dwóch największych polskich banków proponują więc, by NBP pozwolił obniżyć rezerwę obowiązkową banków z 3,5 proc. do na przykład 2 proc., czyli poziomu stosowanego przez Europejski Bank Centralny.

Niższa rezerwa tylko o jeden punkt procentowy to dla banków dodatkowe 6 mld zł, które mogą przeznaczyć na kredyty. Kolejne 8 mld zł banki mogłyby dostać od NBP, gdyby ten wcześniej wykupił od nich swoje obligacje. Kilka lat temu, gdy sektor bankowy cierpiał na nadpłynność i chciał mniej płacić na obowiązkowe rezerwy, NBP zgodził się część rezerw zamienić na obligacje. Teraz te zamrożone pieniądze w obligacjach banki wolałyby wydać na kredyty dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.

Prezesi PKO BP i Pekao wskazują też, że NBP wzorem EBC i Fed mógłby bankom komercyjnym przyznać długookresowe (dwu-, trzyletnie) pożyczki pod zastaw udzielonych przez nie kredytów. Banki centralne robią tak, gdyż sytuacja w gospodarce jest bezprecedensowa, na całym świecie próbuje się różnymi sposobami zwiększyć podaż pieniądza.

Czytaj więcej:

Jerzy Pruski i Jan Krzysztof Bielecki: skąd wziąć pieniądze?

Według prezesów polska gospodarka z pewnością ucierpiałaby mniej, gdyby udało się wprowadzić w życie mechanizmy umożliwiające zwiększenie akcji kredytowej.

Anna Mackiewicz
StanisŁaw Koczot
Dziennik Finansowy

Więcej na ten temat
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (41)

dodaj komentarz
~Paweł Żuk
Dwa bardzo dobre posunięcia. Należało to zrobić już pół roku temu. Nie ma się tutaj nad czym zastanawiać. Firmy i zwykłe ludki już się dławią z braku kasy. Trzeba coś z tym szybko zrobić, bo zrobi się naprawdę kiepsko. A druga sprawa. Ludzie, jak wam nie wstyd pisać o rzeczach, o których nie macie zielonego pojęcia!!! Czy wy to robicie Dwa bardzo dobre posunięcia. Należało to zrobić już pół roku temu. Nie ma się tutaj nad czym zastanawiać. Firmy i zwykłe ludki już się dławią z braku kasy. Trzeba coś z tym szybko zrobić, bo zrobi się naprawdę kiepsko. A druga sprawa. Ludzie, jak wam nie wstyd pisać o rzeczach, o których nie macie zielonego pojęcia!!! Czy wy to robicie z nudów, czy z braku spełnienia? Weźcie się kurde trochę nad sobą zastanówcie!
~mx
tak tak my nie mamy pojecia mędrcu....
~libertad
Czyżby Panowie Prezesi odbyli ostatnio wycieczkę do Harare, by podziwiać cud gospodarczy w wykonaniu prezydenta Zimbabwe? Zaiste, cud, podaż pieniądza zwiększona, no, taki mały szczegół że do sklepu na zakupy trzeba chodzić dosłownie z workiem papierków, a hiperinflacja (kilka milionów procent w skali rocznej) wywołała całkowity Czyżby Panowie Prezesi odbyli ostatnio wycieczkę do Harare, by podziwiać cud gospodarczy w wykonaniu prezydenta Zimbabwe? Zaiste, cud, podaż pieniądza zwiększona, no, taki mały szczegół że do sklepu na zakupy trzeba chodzić dosłownie z workiem papierków, a hiperinflacja (kilka milionów procent w skali rocznej) wywołała całkowity rozpad gospodarki i wzrost bezrobocia do poziomu ponad 75%. O tym marzycie, Panowie banksterzy?
~gatsby
Po cóż zwiększać podaż pieniądza jeśli ten sam efekt uzyskujemy zwiekszając jego płynność.. dzisijeszym problem jest płynność, nic wiecej lub tez az tyle. wskażnik płynności poleciał.... . Ciągle obowiązuje wzór równowagi , MV=PT - iloczyn masy pieniądza i predkości jego obiegu równy powinien być ilości dostępnych dóbr i ich cen.Po cóż zwiększać podaż pieniądza jeśli ten sam efekt uzyskujemy zwiekszając jego płynność.. dzisijeszym problem jest płynność, nic wiecej lub tez az tyle. wskażnik płynności poleciał.... . Ciągle obowiązuje wzór równowagi , MV=PT - iloczyn masy pieniądza i predkości jego obiegu równy powinien być ilości dostępnych dóbr i ich cen. wiekszymy masę pieniądza to co musi się stanać się z lewa stroną równania ?. co do rezerw ulokowanych w obligacjach to prezesie muślą racjonalnie ale tylko jako prezesi banków. Dostaja odsetki zalezne od spadającego Wiboru a wypłacają odsetki od lokat obywateli coś jakby wibor + 3-4% p.a....., w koncu odpowiedzilnośc zarządów do czegoś obliguje....
~centurion z Galicji
Częściowa zgoda z tym co napisałeś... no bo... stan idealnej równowago po obu stronach nie jest osiągalny... Możliwy jest stan... względnej równowagi... Teraz np. mamy nadmiar dóbr i zdaniem mędrców trzeba ograniczać produkcję ponieważ się jej nie sprzeda...A jak ludzie maja zaciągać kolejne zobowiązania w bankach, które w ten, czy Częściowa zgoda z tym co napisałeś... no bo... stan idealnej równowago po obu stronach nie jest osiągalny... Możliwy jest stan... względnej równowagi... Teraz np. mamy nadmiar dóbr i zdaniem mędrców trzeba ograniczać produkcję ponieważ się jej nie sprzeda...A jak ludzie maja zaciągać kolejne zobowiązania w bankach, które w ten, czy inny sposób sprzeniewierzyły powierzone im oszczędności klientów !?
Dla mnie sprawa jest oczywista... nie wydaję więcej niż jestem w stanie zarobić i staram się mieć parę zeta "na czarną godzinę". Ten system gospodarowania kasą wielokrotnie się sprawdził.
A zarządy banków ? W większości i tak spadną na cztery łapy... po dupie dostaną klienci
detaliczni.
~Zeitgeist
Oglądnijcie Zeitgeista... dokładnie to 3. część

http://www.filmweb.pl/f470529/Duch+epoki,2007

Duch Epoki to film dokumentalny pokazujący i wyjaśniający jak społeczeństwo jest manipulowane przez rządy. Dokument ten dzieli się na trzy części. Pierwsza część dotyczy podstaw chrześcijaństwa i udowadnia, że chrześcijaństwo
Oglądnijcie Zeitgeista... dokładnie to 3. część

http://www.filmweb.pl/f470529/Duch+epoki,2007

Duch Epoki to film dokumentalny pokazujący i wyjaśniający jak społeczeństwo jest manipulowane przez rządy. Dokument ten dzieli się na trzy części. Pierwsza część dotyczy podstaw chrześcijaństwa i udowadnia, że chrześcijaństwo to splagiatowana wersja wcześniejszych mitów. Druga część jest związana z dniem 11. września, w którym odbył się najsłynniejszy atak terrorystyczny na World Trade Center oraz Pentagon. Według filmu za tym atakiem stoją służby USA. Trzecia część dotyczy banków oraz planu zniewolenia ludzi.
~Mandos the Ainur
1) Zwiększenie podaży pieniądza = napędzanie inflacji i mają rację ci, co piszą, że skutek jest analogiczny do tego, jaki dałby dodruk pustego pieniądza. Bo to jest zwiększanie podaży pieniądza ponad proporcjonalny wzrost pokrycia w masie towarowo-usługowej.
Na tę kwestię mocny nacisk kładł m.in. Milton Friedman, twórca monetaryzmu.
1) Zwiększenie podaży pieniądza = napędzanie inflacji i mają rację ci, co piszą, że skutek jest analogiczny do tego, jaki dałby dodruk pustego pieniądza. Bo to jest zwiększanie podaży pieniądza ponad proporcjonalny wzrost pokrycia w masie towarowo-usługowej.
Na tę kwestię mocny nacisk kładł m.in. Milton Friedman, twórca monetaryzmu. A jak kogoś i to nie przekonuje, to niech spojrzy na nasze podwórko w minionych latach: to przecież rozdmuchana akcja kredytowa banków plus działania spekulantów na rynku nieruchomości (z pomocą "niezależnych analityków") napędziły wzrost cen "M" w Polsce do irracjonalnego poziomu, gdyż te - nadal wysokie- ceny tak naprawdę dla sporej części lokali nijak się mają do ich jakości (długowieczność/żywotność lokalu, jakość użytych materiałów budowlanych, solidność wykończenia, energooszczędność z p/w ogrzewania itp itd).
2) Z informacji wynika, że prezesi apelują o zwiększenie podaży, aby móc utrzymać na wysokim poziomie (wolumen udzielanych kredytów) akcję kredytową, zwłaszcza dla firm, czyli - jak można rozumieć- chodzi o to ,aby akcja kredytowa w ten sposób napędzała wzrost gospodarczy w 2009 r. ALE to działanie - w obecnej sytuacji globalnego widma recesji i już szalejącej recesji w eurolandzie - byłoby działaniem "na krótką metę"! Nie można finansować wzrostu gospodarczego z samego kredytu (kredyty dla ludności na konsumpcję bieżącą, kredyty inwestycyjne dla firm) w sytuacji, gdy A) siada eksport, gdyż kraje-odbiorcy pogrążają się w recesji; B) rośnie zagrożenie bankructwami firm i przez to zwolnieniami /utratą miejsc pracy dla ludzi itp. To właśnie poprzez rozdmuchaną akcję kredytową de facto funkcjonowały USA, szczególnie w ostatnich kilkunastu latach. Jak słusznie zauważył Prof. J.Stiglitz: był wzrost PKB, ale to był taki wzrost PKB i siły gospodarki "na papierze", czyli w liczbach statystycznych, ALE nie wzrost realnego potencjału kraju (co odsłoniła m.in. fatalna sytuacja Wlk.Trójki motoryzacyjnych koncernów z Detroit w ostatnich tygodniach, już po załamaniu się rozdmuchanej konsumpcji Yankesów na kredyt).
Podsumowując, większa akcja kredytowa ma sens, ALE w warunkach prosperity i dobrej koniunktury na świecie. W obecnych warunkach, dalsze pompowanie akcji kredytowej poskutkuje czasowym (kilka m-cy może) podtrzymaniem jako-takiego wzrostu gosp. w Polsce (dzięki utrzymaniu popytu wewn. z tytułu zasilania konsumpcji bieżącej kredytem) ale zwiększy już w kolejnym roku (lub pod koniec bieżącego) skalę niewypłacalnych dłużników (zarówno wśród firm, bo będą bankructwa, nie uniknie tego polska gospodarka; jak też wśród ludzi, bo będą zwolnienia i tego się nie uniknie w warunkach globalnej dekoniunktury). Poza tym, w Polsce jest jeszcze jeden szkopuł: tak naprawdę nasza gospodarka -pod względem konkurencyjności- należy do "przeciętniaków"; słabo wypadamy pod względem innowacyjności, a zwłaszcza eksportu high-tech (a w warunkach dekoniunktury to właśnie nowe technologie dają większe szanse przetrwania i rozwoju danej firmy). Większość naszych firm-eksporterów, niestety, konkurencyjność opierała głównie na relatywnie niższych kosztach pracy względem Zachodu (a niekoniecznie na oferowaniu jakiegoś super-hiper produktu względem tamtejszej konkurencji). W warunkach recesji w eurolandzie zatem taki ;'atut" konkurencyjności (niższa cena dzięki niższym kosztom pracy, choć i to już w PL zanika) przestaje mieć tak kluczowe znaczenie.


~centurion z Galicji
Więc obywatelu... albo bierz kolejne kredyty, albo ... rób w pasku od spodni dziurkę umożliwiającą jego zapięcie na... mniejszym obwodzie... Osobiście zrobię to drugie.
Niech bankowi prezesi biorą kredyty na ratowanie ... swoich stołków !!! Dobre sobie !
Zwiększyć podaż pieniądza ! Tylko czy po tej bolesnej lekcji panowie bankowcy
Więc obywatelu... albo bierz kolejne kredyty, albo ... rób w pasku od spodni dziurkę umożliwiającą jego zapięcie na... mniejszym obwodzie... Osobiście zrobię to drugie.
Niech bankowi prezesi biorą kredyty na ratowanie ... swoich stołków !!! Dobre sobie !
Zwiększyć podaż pieniądza ! Tylko czy po tej bolesnej lekcji panowie bankowcy znajdziecie
tylu frajerów co to z tej... pożal się Boże podaży zechcą skorzystać ???
~jerry ueberaktiv
Jak olewali klientów indywidualnych, którzy przeniesli aktywa do innych banków a nawet za granicę to teraz rozpaczliwie szukają ratunku. Może by namówili kolesiów partyjnych co ich na te stołki wsadzili, aby zniesiono podatek Belki?
~rolnik
rezerwa jest to stosunek pieniądza posiadanego przez bank do pieniądza wyemitowanego przez bank. Nie wiedziałeś, że to bank komercyjny emituje pieniądze a nie państwo? To jesteś pupa a nie ekonomista.

Nie wiesz co to jest rezerwa to zanim skomentujesz najpierw obejrzyj film:
video.google.pl/videoplay?docid=-1887591866262119830
rezerwa jest to stosunek pieniądza posiadanego przez bank do pieniądza wyemitowanego przez bank. Nie wiedziałeś, że to bank komercyjny emituje pieniądze a nie państwo? To jesteś pupa a nie ekonomista.

Nie wiesz co to jest rezerwa to zanim skomentujesz najpierw obejrzyj film:
video.google.pl/videoplay?docid=-1887591866262119830

Wpisanie w okienku systemu kwoty to też "drukowanie" mimo, że wirtualne.

Tyle w temacie.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki