REKLAMA

PKO BP wskazuje sposoby zawierania ugód z frankowcami

2021-05-11 10:11
publikacja
2021-05-11 10:11
PKO BP wskazuje sposoby zawierania ugód z frankowcami
PKO BP wskazuje sposoby zawierania ugód z frankowcami
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Do końca maja ma powstać rozwiązanie, które pozwoli frankowcom na wniosek o ugodę - mówi wtorkowemu "Parkietowi" Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego.

Czytaj także »

"Chcemy realizować program ugód z klientami" - zapewnił w rozmowie z "Parkietem" prezes PKO BP, odnosząc się do kwestii frankowców. Jagiełło zakłada, że ścieżka orzecznicza będzie się kształtowała mniej więcej w granicach mieszących się w warunkach ugód zaproponowanych przez przewodniczącego KNF.

"Na pytanie, czy w razie unieważnienia umowy bankom należy się opłata za udzielenie kapitału, odpowiadam, że tak, ale nie może być wyższa niż korzystanie z kapitału w złotowym kredycie mieszkaniowym" - powiedział "Parkietowi" szef PKO BP. Przypomniał, że to jedno z głównych założeń ugód według pomysłu KNF.

Jagiełło pytany przez gazetę, na jakich warunkach będą oferowane ugody, wskazał, że będą dwa sposoby ich zawierania. "W sądzie polubownym przy KNF i w sądach powszechnych" - wyjaśnił. Odnosząc się do ścieżki w sądach powszechnych, wskazał, że najpierw, "i powinno się to stać do końca czerwca", bank skieruje propozycje ugody do klientów toczących spór z bankiem w Sądzie Okręgowym w Warszawie. "To blisko 2,5 tys. spraw (bank ma ich łącznie 6,9 tys. – red.)" - powiedział "Parkietowi". Dodał, że jeśli wypracowana z tym sądem procedura okaże się odpowiednia, podobne oferty dostaną inni klienci, którzy już są z PKO BP w sporze sądowym.

"Równolegle chcemy, aby klienci, którzy nie poszli jeszcze do sądów, skorzystali z mediacji w sądzie polubownym przy KNF" - zaznaczył Jagiełło w rozmowie z gazetą. Wyjaśnił, że do końca maja bank chce wypracować rozwiązanie, które pozwoli tym klientom składać odpowiednie wnioski przez system bankowości elektronicznej PKO BP.

Jagiełło pytany przez "Parkiet" komu nie będą oferowane ugody, wskazał, że w przypadku działalności gospodarczej, finansowania kredytem frankowym wielu mieszkań czy kredytów całkowicie spłaconych każda taka sprawa wymaga dokładnego sprawdzenia przez bank i odpowiedzenia na pytanie: zawrzeć ugodę czy pozostawić sprawę do rozstrzygnięcia sądowi. "Zakładamy wstępnie, że ugody nie będą oferowane osobom, które znakomicie rozumiały ryzyko kursowe, na przykład pracownikom instytucji finansowych. Oni naszym zdaniem nie są typowymi konsumentami" - stwierdził.

Jagiełło zwrócił w wywiadzie dla "Parkietu" uwagę, że w latach 2005-2010 nikt, nawet wybitni prawnicy, nie dostrzegali w umowach frankowych nic niedozwolonego. "Dobrze by było, gdyby odpowiednie instytucje, a taką jest KSF, przejrzał umowy hipotek złotowych i sprawdził, czy niosą zagrożenia wymagające zmiany" - powiedział w rozmowie z gazetą. Dodał, że to duży portfel, cały czas rośnie, jest największym portfelem kredytowym w historii Polski. "Trudno mi sobie wyobrazić, aby doszło w nim do zmian takich jak w portfelu hipotek walutowych" - wskazał w rozmowie z "Parkietem".

"Przydałoby się, aby KSF przesądził, czy możemy udzielać kredytów o zmiennej stopie opartej o WIBOR i o stałej stopie, czy jednak obecna praktyka wymaga zmiany" - ocenił Jagiełło w wywiadzie dla gazety. Według niego KSF mógłby po konsultacji z UOKiK stwierdzić, czy umowy są dobre. "Być może powinien być jeden wzorzec kredytów hipotecznych w Polsce. To moim zdaniem nie jest już produkt tylko komercyjny, ale w dużej części społeczny, zaspokajający potrzeby mieszkaniowe Polaków" - powiedział "Parkietowi".

Jagiełło pytany przez gazetę, jak na przyszłość banku wpłynie utworzenie funduszu wartego 6,7 mld zł, "który sfinansuje wpływ konwersji na kapitał" odpowiedział: "Stąd też nadzwyczajna strata w 2020 r., ale dzięki temu pod względem finansowym sprawa frankowa jest zamknięta i jesteśmy gotowi do finansowania rozwoju polskiej gospodarki".

Jak zaznaczył prezes PKO BP, obecny rok będzie przejściowy "między starym, przedpandemicznym światem, a nowym, już po pandemii i z rozwiązanym problemem frankowym". "Po nietypowych latach 2020–2021 powinniśmy w 2022 r., o ile nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, wrócić do normalności pod względem wskaźników" - zaznaczył.

W 2020 r. obawialiśmy się wpływu pandemii na gospodarkę, nie wiedzieliśmy, na ile tarcze antykryzysowe pomogą firmom i zawiązywaliśmy ostrożnościowo spore rezerwy, co wynikało także z modeli uwzględniających gorszą sytuację makroekonomiczną - powiedział "Parkietowi". Dodał, że w 2021 r. "powoli wracamy do normalności". "Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby koszty ryzyka były wyższe niż w 2020 r. Mamy bardzo dobre prognozy gospodarcze, choć częściowo wynika to z niskiej bazy. Czynnikiem niepewności jest do pewnego stopnia inflacja" - ocenił Jagiełło w rozmowie z "Parkietem".

maja/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (11)

dodaj komentarz
lukaszslask
i zebys mnie zle nie zrozumial,ja wcale nie bronie tych Bankow,tylko widze jakie moga byc konsekwencje tego wszystkiego.....
ale chetnie podyskutuje???....
lukaszslask
do mba tomy
Masz racje,tak powinno byc,tylko odpowiedz mi na takie krotkie,bo mam ich duzo pytania
1 co z leasingiem na samochod upadlego Banku,bo dopoki nie wykupiles jest wlasnoscia tego Banku,jezeli Bank plajtuje to wchodzi do masy majatek tego Banku???
2 co z pieniedzmi spoldzielni mieszkaniowych,ktore na kontach trzymaja
do mba tomy
Masz racje,tak powinno byc,tylko odpowiedz mi na takie krotkie,bo mam ich duzo pytania
1 co z leasingiem na samochod upadlego Banku,bo dopoki nie wykupiles jest wlasnoscia tego Banku,jezeli Bank plajtuje to wchodzi do masy majatek tego Banku???
2 co z pieniedzmi spoldzielni mieszkaniowych,ktore na kontach trzymaja powyzej 100 tys Euro?
3 co z pieniedzmi firm,knajp,fryzjerow,piekarzy,koparkami dzwigami wzietymi w leasing i calym mnostwem innych rzeczy
Masz racje Prezes np duzego iberysjkiego Banku pewnie plywa na jachcie i malo go to obchodzi,ze Bank splajtuje,On swoje zarobil,bedzie robil mine do zlej gry itp,ale napewno nie wylozy pieniedzy z wlasnej kieszeni,pozatym tyle nie ma??!!
4w przypadku wygranej co chcesz odzyskac z tego Baku?pisaki?flamastry?stare drukarki czy fotel bujany,w przypadku bankructwa najpierw sa zusy podatki wynagrodzenia zalogi itp itd
wiec badz madrzejszy i cos wygraj,bo sam papier nic nie gwarantuje.......
otis79
Frankowcy ? A może ludzie oszukani przez system ? Wiem wiem ,ze część z nich to byli zwykli spekulanci ale wiekszość, to normalni biedni ludzie,co tylko przyszli do banku po kredyt a dostali otwartą opcje na forexie.
lukaszslask
Wy caly czas sie skupiacie na tym,ze Bank to ten budynek co stoi na ulicy takiej i takiej i Pani Kasia w okienku,nie to ta silownia,ktora wziela kredyt na remont i leasing na urzadzenia,to ta kwiaciarnia,ktora tez wziela kredyt na remont i jeszcze na busika,zeby te kwiaty wozic,to ta piekarnia,piece budynek samochod do rozwozenia, Wy caly czas sie skupiacie na tym,ze Bank to ten budynek co stoi na ulicy takiej i takiej i Pani Kasia w okienku,nie to ta silownia,ktora wziela kredyt na remont i leasing na urzadzenia,to ta kwiaciarnia,ktora tez wziela kredyt na remont i jeszcze na busika,zeby te kwiaty wozic,to ta piekarnia,piece budynek samochod do rozwozenia,to sa konkretne pieniadze udzielone przez ten Bank,a w przypadku plajty wierzyciele po drugiej stronie,ktorzy np stracili milion na koncie firmowym,to co Oni zrobia jak w bankach pusto,tylko pisakii flamastry i pare starych drukarek....beda chcieli tego busika,bo to wlasnosc tego Banku,a jak ktos splacil juz polowe busika???to tylko takie proste przyklady,zeby dotarly do wszystkich,z czym my sie wogole mierzymy,teraz dojdzie lekka bessa na gieldzie i ceny akcji poleca na leb na szyje dodatkowo placek gotowy:)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
pagodzik
Nie znam sie, ale sie wypowiem :)

Ugoda zwykle polega na tym, ze dwie strony konfliktu spotykaja sie gdzies "w polowie" drogi. Zakladajac, ze wedlug banku klient ma do splacenia 500 tysiecy zlotych, a po podpisaniu ugody bedzie mial do splacenia 250 tysiecy zlotych, to ile klient bedzie miec do splaty jesli zamiast
Nie znam sie, ale sie wypowiem :)

Ugoda zwykle polega na tym, ze dwie strony konfliktu spotykaja sie gdzies "w polowie" drogi. Zakladajac, ze wedlug banku klient ma do splacenia 500 tysiecy zlotych, a po podpisaniu ugody bedzie mial do splacenia 250 tysiecy zlotych, to ile klient bedzie miec do splaty jesli zamiast ugody pojdzie do sadu?

Hmm...
andybrandy
Tyle samo + czekanie i płacenie rat

Kapitał wzięty, za darmo nie był. Tu nie trzeba być znawcą rynków forex, walut i kursów, że bank pożycza za procent.
prezestak odpowiada andybrandy
To niech się nauczą robić umowy
lukaszslask odpowiada prezestak
Masz racje niech sie naucza,ale co teraz,Prezes juz odszedl i co dalej,rozwalka systemu,brak leasingow,kredytow itp,wiekszosc Prezesow ktorzy dawali frankowe juz nie pracuje
Rozumiecie,ze Banki to my......
mba_tomy odpowiada lukaszslask
"Banki to my..." Tak uczyli za starych czasów socjalizmu i komuny. Teraz każdy wie, że banki to zwykłe firmy, które zostały nazwane Instytucjami Zaufania Publicznego i przez to szczególnie powinny dbać o przestrzeganie prawa. Nie są to firmy polskie, czasem nawet nie europejskie. Jak jeden padnie, to na jego miejsce "Banki to my..." Tak uczyli za starych czasów socjalizmu i komuny. Teraz każdy wie, że banki to zwykłe firmy, które zostały nazwane Instytucjami Zaufania Publicznego i przez to szczególnie powinny dbać o przestrzeganie prawa. Nie są to firmy polskie, czasem nawet nie europejskie. Jak jeden padnie, to na jego miejsce wejdzie drugi, albo dwa mniejsze. A więc banki to definitywnie nie my.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki