REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

GÓRNICTWOPrezes PGG: Regulacje UE oznaczają zwolnienie 100 tys. ludzi i zastąpienie węgla krajowego importowanym

2023-03-31 09:06
publikacja
2023-03-31 09:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Wprowadzenie unijnych regulacji ws. redukcji emisji metanu w obecnym kształcie oznaczałoby szybki proces zwolnienia ok. 100 tys. osób w polskim górnictwie i w firmach okołogórniczych oraz zastąpienie węgla krajowego importowanym - ocenił prezes PGG Tomasz Rogala w Polskim Radiu Katowice.

Prezes PGG: Regulacje UE oznaczają zwolnienie 100 tys. ludzi i zastąpienie węgla krajowego importowanym
Prezes PGG: Regulacje UE oznaczają zwolnienie 100 tys. ludzi i zastąpienie węgla krajowego importowanym
fot. Herok, J. / / FORUM

Dyskutowane obecnie w Parlamencie Europejskim regulacje wprowadzają od 2027 r. normę 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla innego niż koksowy (pierwotnie projekt dopuszczał emisję 0,5 tony metanu), a od roku 2031 - 3 tony gazu na 1000 ton węgla, w tym koksowego. Polskie kopalnie emitują więcej - średnio od 8 do 14 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla, zostałyby więc obłożone wysokimi karami za przekroczenie norm - w Polskiej Grupy Górniczej (PGG) byłoby to ok. 1,5 mld zł rocznie.

W piątkowej rozmowie na antenie Polskiego Radia Katowice prezes PGG wyraził przekonanie, że choć planowane wprowadzenie limitów emisji metanu dotyczy górnictwa węgla kamiennego w Europie, w rzeczywistości „chodzi o Polskę”, bo to główny podmiot, do którego adresowane jest to działanie.

„Te limity są na poziomach tak niskich, że powodują wprost przyspieszoną likwidację zakładów górniczych w dwóch krokach – pierwsze siedem jednostek do 2026 r. i kolejne dwie w roku 2031. Nie mówimy w tym momencie o umowie społecznej (która zakłada stopniowe wygaszanie wydobycia węgla w Polsce do 2049 r.- PAP), nie mówimy o uporządkowanym programie zamykania sektora w ramach zachowania bezpieczeństwa energetycznego” - powiedział prezes Rogala.

Jak zaznaczył, w przypadku polskiego górnictwa oznaczałoby to bardzo szybki proces zwolnienia, wraz z przemysłem okołogórniczym, około 100 tys. pracowników. Prezes przekonywał, że zapisy rozporządzenia są głęboko niesprawiedliwe. Jak podawał w przypadku PGG chodzi o emisję 140 tys. ton metanu wobec 20 mln ton tego gazu emitowanych przez Chiny.

Wakacje na giełdzie

Jak mówił Rogala, „ta dyrektywa jest adresowana do przedsiębiorstwa czy do państwa, które podjęło decyzję uporządkowanym o odejściu od węgla”. Prezes podkreślił, że Niemcy potrzebowały 18 lat na zmianę źródeł energii i przekwalifikowanie pracowników, w przypadku Polski byłoby to zaledwie kilka lat.

Według prezesa wprowadzenie tej regulacji doprowadzi do zastąpienia węgla krajowego importowanym, bo w projekcie rozporządzenia nie ma jasnych mechanizmów, jak ma być kontrolowany i rozliczany poziom emisji metanu w przypadku węgla sprowadzanego do Unii Europejskiej.

„W przypadku Polski to oznacza rozbudowę portu, jeżeli nie - budowę nowego portu, przy zamknięciu ruchu lądowego do Rosji i trudnościach na Ukrainie zostają porty. (Oznacza to) więc zbudowanie portu na kilkanaście lat po to, żeby przywieźć kilkanaście milionów ton węgla, który będzie w sposób nieuczciwy konkurował z węglem krajowym” - zaznaczył.

Pytany, czy wierzy w możliwość wycofania planowanych regulacji, Rogala odpowiedział, że to kwestia podjęcia wszystkich możliwych działań, żeby przekonać jak największą grupę europarlamentarzystów, że rozporządzenie w takim kształcie nie powinno wejść w życie. „Mamy już do czynienia z rządem centralnym w Brukseli, który celowo, punktowo, adresuje regulacje, które w sposób istotny zmieniają jakość naszego życia i wymuszają określone procesy gospodarcze” - mówił prezes PGG, który dodał, że byłby to „bardzo niesprawiedliwy akt” i plan niewytłumaczalny z punktu widzenia klimatu, który nawet powiększy ślad węglowy na skutek konieczności przewożenia dużych ilości węgla z importu.

Kilka dni temu europosłowie różnych opcji politycznych podpisali w Katowicach deklarację, w której potwierdzili zaangażowanie na rzecz rozwiązań służących zablokowaniu unijnego rozporządzenia metanowego w obecnym kształcie. Projekt tej regulacji nazwano "krzywdzącym dla polskiego przemysłu wydobywczego". Według ostatnich informacji, głosowanie rozporządzenia w Parlamencie Europejskim nastąpi prawdopodobnie w maju tego roku.

autor: Krzysztof Konopka

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
jpelerj
To czemu rząd PIS i Morawiecki poseł ze Śląska się na to wcześniej godzili?
kololux
Energia droga, a co się dzieje z kasą za opłaty emisyjne CO2? Znieście je, a energia będzie tańsza. Podobno to ok 50% naszych rachunków za prąd. Te podwyżki cen paliw, gazu, energii, ale też podatków, ZUSu (składki zdrowotnej), płacy minimalnej zostaną przerzucone na klientów. Po d.... dostanie zwykły Kowalski. Ceny usług, produkcji Energia droga, a co się dzieje z kasą za opłaty emisyjne CO2? Znieście je, a energia będzie tańsza. Podobno to ok 50% naszych rachunków za prąd. Te podwyżki cen paliw, gazu, energii, ale też podatków, ZUSu (składki zdrowotnej), płacy minimalnej zostaną przerzucone na klientów. Po d.... dostanie zwykły Kowalski. Ceny usług, produkcji i materiałów rosną, a więc ceny towarów, za które płacimy. Przedsiębiorcy musza podnieść ceny albo będą zamykać firmy i zwalniać ludzi. Nie będą dokładać do interesu, też mają rodziny i być może niepracujące żony. Trzeba wziąć życie we własne ręce, bo politycy będą zawsze zadłużać Państwo i trwonić publiczne pieniądze. Zobaczcie ksiazkę pt. "Chcę być szczęśliwy i bogaty, a nie tylko szczęsliwy", by samemu stworzyć sobie finansowe bezpieczeństwo. Pokazują w niej jak generować pieniądze i nie musieć pracować do końca życia
samsza
Ten pan nie rozumie, że nie jest ważne co UE na nas wymusi, jakie ogromne koszty będziemy musieli ponieść, bo przecież dostaniemy KASĘ, KASĘ, choćby miliony euro jak na kryzys zbożowy.
:)
A kto nie rozumie, namawia do polexitu, czyli jest ruską onucą, bo tak tylko dla Putina można.
beju
UE miała być w zamyśle strefą wolnego handlu a nie kołchozem regulowanym przez UE bolszewików. Dlaczego "UE Bolszewicy"? Ruscy bolszewicy też używali pretekstów typu "wolność dla uciemiężonej klasy robotniczej". Tu niewiele się zmieniło i jest: "uwolnijmy świat od metanu i CO2 w imię świetlanej UE miała być w zamyśle strefą wolnego handlu a nie kołchozem regulowanym przez UE bolszewików. Dlaczego "UE Bolszewicy"? Ruscy bolszewicy też używali pretekstów typu "wolność dla uciemiężonej klasy robotniczej". Tu niewiele się zmieniło i jest: "uwolnijmy świat od metanu i CO2 w imię świetlanej przyszłości".
faramir_z_gondoru
Dożynanie kolejnej branży i skazywanie na import, ale nie z Rosji. Jak myślicie, w czyim interesie jest to, aby gospodarka UE nie stanowiła konkurencji?
jarekzbyszek
I bardzo dobrze. Mamy po dziurki w nosie górników i rolników. Jedni za drogo nas kosztują a drudzy nie płacą żadnych danin i jeszcze nieźle kasy wyciągają.
gruking
Nie będziemy wydobywać węgla w UE tylko w rosji. Bo kazdy niemiecki łapówkarz wie ze jak sie wydobywa wegiel w rosji to nie ma emisji metanu.
darius19
zaczyna sie lobbowanie. Pamietam jak branza turystyczna mowila podobnie. A rok 2022 okazal sie rekordowy. Nie można - na koszt podatnika - konserwowac "przestarzalych" branz. Co nie znaczy, ze trzeba zapewnic niezaleznosc energetyczną
jenak
A kredens tak zapatrzony w Brukselę.

Jedna z europosłanek opisywała kilka miesięcy temu, jakie w PE były owacje podczas przyjazdu Grety. Nie mogła się nadziwować.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki