REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes PFR: Przyszły rok może przynieść w Polsce stagflację

2022-03-14 13:02
publikacja
2022-03-14 13:02

Pierwszym efektem wojny na Ukrainie i sankcji na Rosję będzie dalszy wzrost inflacji, a w 2023 roku polska i globalna gospodarka może wejść w okres stagflacji - uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Prezes PFR: Przyszły rok może przynieść w Polsce stagflację
Prezes PFR: Przyszły rok może przynieść w Polsce stagflację
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

"Realny jest w przyszłym roku scenariusz stagflacji zarówno globalnie, jak i w naszym kraju, chociaż niekoniecznie musi to być zjawisko długoterminowe. Żeby obniżać inflację, trzeba będzie schłodzić wzrost gospodarczy, a inflacja przy obecnych poziomach cen surowców i niepewności związanej zwłaszcza z cenami żywności i ropy naftowej, może pozostawać wysoka" - powiedział PAP Biznes prezes Paweł Borys w kuluarach LSE SU Polish Economic Forum w Londynie.

Jeszcze kilka miesięcy temu prezes PFR w publicznych wystąpieniach i wywiadach oceniał, że nie ma ryzyka wejścia w okres stagflacji, czyli jednoczesnego występowania zarówno znaczącej inflacji, jak i stagnacji gospodarczej, gdyż odbicie po pandemii jest bardzo duże. Teraz jednak, po wybuchu wojny na Ukrainie, groźby pojawienia się stagflacji już nie kwestionuje. Dodaje jednak przy tym, że "Polska ma szanse zobaczyć w przyszłym roku znaczący wzrost inwestycji publicznych, one powinny się rozpędzać, a to będzie łagodziło skutki spadku koniunktury".

Zdaniem prezesa PFR, pierwsze negatywne efekty wojny na Ukrainie oraz sankcji nałożonych na Rosję już odczuwają polscy eksporterzy, którzy swoje produkty kierowali m.in. na rynek wschodni.

Wakacje na giełdzie

"Pracujemy nad tym, żeby przekierować ich na inne rynki. Polscy eksporterzy zresztą w 2014 roku pokazali, że są w stanie elastycznie zmieniać kierunki sprzedaży. Z drugiej strony pojawiają się problemy z dostępnością kluczowych komponentów do produkcji, widać to chociażby na rynku stali" - powiedział.

Największy skutek wojny i sankcji to jednak gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych i rolnych na świecie, co przekłada się na rosnącą inflację w Polsce.

"Koszty walki z inflacją będą rosły, gdyż trzeba będzie mocniej podwyższać stopy procentowe, a to z kolei mocniej schłodzi gospodarkę w perspektywie kolejnych kwartałów. Na szczęście w okres wojny weszliśmy z bardzo rozpędzoną koniunkturą, nawet więc pewne spowolnienie wzrostu nie stanowi zagrożenia np. dla rynku pracy" - powiedział Paweł Borys.

"Pojawienie się uchodźców z Ukrainy nie powinno powodować wzrostu bezrobocia. Brakuje rąk do pracy i w tym sensie napływ nowych pracowników jest pozytywny. Do tego ludzie ci będą wydawać pieniądze na konsumpcję, więc to też pozytywnie wpływa na gospodarkę. Podtrzymuję, że wojna i sankcje w przyszłym roku w Polsce mogą obniżyć PKB o 1,0-1,5 pkt. proc." - dodał.

Prezes PFR nie ma wątpliwości, że największym problemem jest obecnie inflacja. Czekamy na pierwsze podwyżki stóp proc. w Stanach Zjednoczonych i w strefie euro, trudno jeszcze oceniać, jak mocno wzrosną tam stopy proc.

"W Polsce wygląda na to, że konieczne będą podwyżki stóp do 4,5 proc., może więcej, a jeszcze niedawno wydawało się, że 3,5 proc. to będzie poziom wystarczający dla gospodarki. Powinniśmy jednak patrzeć na oczekiwania co do stóp procentowych i odróżniać inflację bazową. W perspektywie 12-18 miesięcy mógłby być istotnie wyższy niż 10 proc., o którym pisała część analityków. Inflacja bazowa jest na poziomie 4,5-5 proc." - powiedział.

"Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy jesteśmy blisko końca cyklu podwyżek stóp procentowych. Bilans ryzyk co do konieczności wdrożenia większych niż zakładano podwyżek stóp procentowych rośnie" - dodał.

W ocenie Pawła Borysa, obserwowane od momentu inwazji rosyjskich wojsk na Ukrainę osłabienie się kursu złotego nie powinno być długotrwałe.

"Osłabienie złotego jest naturalne. Z jednej strony jest efekt wzrostu znaczenia czynnika geolitycznego i większej premii za ryzyko. Trzeba też pamiętać, że mieliśmy ostatnio do czynienia ze spadkiem udziału zagranicznych inwestorów w całym regionie, co osłabiało kurs złotego. Jeśli jednak polityka pieniężna będzie nadal zacieśniana, to fundamenty polskiej gospodarki są silne, więc nie ma powodu, żeby złoty mocniej tracił na wartości" - uważa prezes PFR.

W weekend w Londynie odbywała się konferencja LSE SU Polish Economic Forum 2022, organizowana przez LSE SU Polish Business Society i partnera strategicznego (Bain & Company). Podczas forum dyskutowano m.in. o bezpieczeństwie w Europie w obliczu wojny, wpływie sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję, „zielonych” inwestycjach oraz sztucznej inteligencji. PAP Biznes był patronem medialnym wydarzenia. (PAP Biznes)

pr/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Siedem spółek, które wyjdą na prostą w drugim półroczu. „Akcje to nie zakład, który ma się rozstrzygnąć w ciągu miesiąca”
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
darius19
"ddaamm" wszedzie. Zatroskany. Komentarze raczej szmoncesy niz na temat. Ciekawe. Czyzby nowy chlopak w stajni Putina. Uprawia "distraction". Ale p.Borysa wypowiedzi - malo optymistyczne. Za to sadze ze realne.
ddaamm
Hahaha

Jeden z winnych mówi, co dalej będzie robic, żeby „było dobrze” :D

Doprowadzili do tego punktu gospodarke, to teraz na pewno poprawia xD

To tak jakby wierzyć, ze złodziej nagle odda nam kradzione xD
podatnik-
Panie Borys Polski brak a to co jest to ani to kraj ani to państwo ten PRL bis, który 14 marca 2022 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla Panie Borys Polski brak a to co jest to ani to kraj ani to państwo ten PRL bis, który 14 marca 2022 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły człowiek jest niczym, a przestępców się chroni. Zwykły człowiek nie odczuwa że to "jego kraj", gdzie miliony młodych, zdolnych, wykształconych, kreatywnych ludzi wyjechało za przysłowiowym chlebem? Gdzie przyzwoity człowiek nie ma szans na pracę, bo ją po znajomości dostają kolesie, gdzie na badania czy operację czeka się kilka lat. I na koniec gdzie już w 2009 r. człowiek Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarabiał dziennie 31.000,00 PLN słownie trzydzieści jeden tysięcy złotych a maksymalna emerytura powstańca, który walczył za Warszawę wraz z kombatanckimi dodatkami wynosi 1.500,00 PLN słownie jeden tysiąc pięćset złotych miesięcznie i to wszystko powstało pod czujnym okiem dwóch niezależnych telewizji założonych przez kapusi SB, z których płyną właśnie takie stwierdzenia jakie głosi p. Borys nazywane w epoce PRLu jako Propaganda sukcesu!
ebm242
To wyjedz do Afryki jak ci się w Polsce nie podoba.
czarny_bambo
Ciekawe maja te wyliczenia. Do konca roku Polska nawet 10mln uchodzcow przekroczy granice z PL. Rzad juz zapowiedzial 1200zl + dla kazdego kto przyjmie uchodzce, darmowa sluzbe zdrowia przez 18m-cy i darmowa komunikacje a budzet spadnie tylko o 1.5%??!
ebm242
Nie wszyscy zostaną w Polsce. Po za tym Polska dostanie pieniądze z UE na koszty związane z uchodźcami. Wielu z nich znajdzie zatrudnienie w Polsce zwiększając wzrost gospodarczy lub hamując jego spadek. Nie ma powodu do obaw.
scuti1986
Inflacja, stagflacja, zubożenie społeczeństwa, zniszczenie klasy średniej i nieład podatkowy to wszystko wina tylko i wyłącznie miernot populistycznych z socjalistycznej partii PiS oraz głupiej części społeczeństwa, która na nich głosowała !!!

Wojna i pandemia są dla nich manną z nieba bo pomagają przykryć nieudolność tych
Inflacja, stagflacja, zubożenie społeczeństwa, zniszczenie klasy średniej i nieład podatkowy to wszystko wina tylko i wyłącznie miernot populistycznych z socjalistycznej partii PiS oraz głupiej części społeczeństwa, która na nich głosowała !!!

Wojna i pandemia są dla nich manną z nieba bo pomagają przykryć nieudolność tych partaczy !!! Niestety im więcej nieszczęść tym szersze uśmiechy Kaczora, Dudu, Moravietzky'ego i Glapy
maniek_as
Amerykę odkrył!!! Już bez wojny było wiadomo, że wejdziemy w stagflację.

Powiązane: Gospodarcze skutki inwazji Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki