REKLAMA

Zwrot w sprawie napaści na Kwaśniaka. Sąd: możliwe usiłowanie zabójstwa

2026-08-26 16:19, akt.2026-08-26 18:34
publikacja
2026-08-26 16:19
aktualizacja
2026-08-26 18:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Warszawski sąd rejonowy uznał, że to sąd okręgowy powinien zająć się sprawą Krzysztofa A. oskarżonego o napaść w 2014 r. na ówczesnego wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka. – Obraz zdarzenia można rozpatrywać na gruncie usiłowania zabójstwa – uzasadnił sąd.

Zwrot w sprawie napaści na Kwaśniaka. Sąd: możliwe usiłowanie zabójstwa
Zwrot w sprawie napaści na Kwaśniaka. Sąd: możliwe usiłowanie zabójstwa
fot. Grażyna Myślińska / / FORUM

Środowa decyzja Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o przekazaniu procesu warszawskiemu sądowi okręgowemu jest nieprawomocna. Obrońca Krzysztofa A. już zapowiedział zażalenie.

Krzysztof A., ps. Twardy - według oskarżenia bezpośredni sprawca napadu w 2014 r. na ówczesnego wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego - zniknął z kraju w 2022 r.; ponad rok temu został zatrzymany w Kirgistanie i trafił do Polski na skutek ekstradycji.

O przekazanie do sądu okręgowego sprawy tego oskarżonego jeszcze w maju br. wnioskował Kwaśniak oraz jego pełnomocnik mec. Jerzy Naumann.

Co zdecydował sąd

Sąd rejonowy na środowej rozprawie rozpatrzył ten wniosek. W postanowieniu uprzedził strony, że w sprawie tej możliwe jest zakwalifikowanie czynu zarzuconego A., jako „usiłowanie zabójstwa w zamiarze ewentualnym” i stwierdził w związku z tym, że nie jest właściwym do prowadzenia postępowania. Dlatego zdecydował o przekazaniu procesu Sądowi Okręgowemu w Warszawie.

Scammingout

Jak powiedział w uzasadnieniu postanowienia sędzia Jakub Iwaniec, „obraz zdarzenia można i należy rozpatrywać na gruncie usiłowania zabójstwa”. Zastrzegł, że nie przesądza tej sprawy, jedynie „przyjmuje wersję usiłowania zabójstwa za prawdopodobną”.

- Możliwym jest przyjęcie, że oskarżony, zadając ciosy, liczył się z możliwością, że kierowanie ich w newralgiczne miejsca ciała, jakimi są głowa i twarz w okolicznościach zdarzenia spowoduje śmierć pokrzywdzonego – mówił sędzia Iwaniec.

Jak wyjaśnił, decyzja podjęta została po wysłuchaniu biegłego z zakresu medycyny sądowej. Przed wydaniem postanowienia sąd w środę przez ponad dwie godziny wysłuchiwał tego biegłego, który zapoznał się z charakterem obrażeń, jakich podczas napadu doznał Kwaśniak. Biegły mówił, że ofiara napaści mogła otrzymać nawet kilkanaście ciosów pałką teleskopową, w tym cztery w głowę, a ich siła była „znaczna”. - Można mówić o szczęściu, że nie doszło do głębszych obrażeń realnie zagrażających życiu - mówił biegły.

Sędzia Iwaniec powiedział, że z tych powodów można mówić o usiłowaniu zabójstwa „w zamiarze ewentualnym”. Tymczasem – jak dodał – „sprawy o zbrodnie” należą do właściwości SO.

Co na to obrona

Obrona oskarżonego argumentowała m.in., że nie jest możliwe przekazanie sprawy do SO, gdyż ekstradycja Krzysztofa A. została przeprowadzona w związku z konkretnym zarzutem i nie było nim usiłowanie zabójstwa. Sędzia Iwaniec zaznaczył jednak w uzasadnieniu, że przepisy mówiące o ekstradycji odnoszą się „nie do kwalifikacji prawnej, a odpowiedzialności za czyn będący przedmiotem procesu”.

Jednocześnie sąd formalnie nie przedłużył tymczasowego aresztu wobec A., gdyż jest on i tak pozbawiony wolności w związku z innymi sprawami. - Biorąc pod uwagę fakt pozostawania oskarżonego w izolacji w innej sprawie i nikłe możliwości opuszczenia jednostki penitencjarnej, czy to w trybie przerwy, czy przepustki, tymczasowe aresztowanie nie jest już konieczne - uznał sędzia Iwaniec. To postanowienie też nie jest prawomocne.

Co się wydarzyło 12 lat temu

W 2014 r. ówczesny wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak został napadnięty i brutalnie pobity przed swoim domem w warszawskim Wilanowie. Kwaśniak nadzorował kontrolę w Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie, z której – według prokuratury – wyprowadzono trzy miliardy złotych. Pobicie wiceszefa KNF to jeden z najgłośniejszych wątków afery związanej z tą instytucją finansową.

Krzysztof A. został oskarżony jeszcze jesienią 2015 r. jako bezpośredni sprawca napaści na Kwaśniaka. Łącznie wówczas oskarżenie obejmowało cztery osoby, zaś głównym oskarżonym był Piotr Polaszczyk (wyraża zgodę na publikację nazwiska - przyp. PAP), były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych zasiadający we władzach wołomińskiego SKOK, któremu prokuratura zarzucała nakłanianie do pobicia wiceszefa KNF.

W marcu ub.r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał prawomocny wyrok skazujący Polaszczyka na 8 lat więzienia. Obrona Polaszczyka złożyła w ubiegłym roku kasację, która została oddalona w marcu br. przez Sąd Najwyższy.

Z kolei „Twardy” jeszcze na etapie tej sprawy przed sądem rejonowym, po zwolnieniu z aresztu, w którym przebywał kilka lat, przestał stawiać się na rozprawy. W czerwcu ub.r. TVN24 poinformował, że poszukiwany mężczyzna został zatrzymany w Kirgistanie, gdzie „wytropiło” go FBI. Z kolei pod koniec marca br. „Gazeta Wyborcza” pisała, że doszło do ekstradycji Krzysztofa A. W związku z tym jego proces powrócił na wokandę.

Od początku grudnia ub.r. przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga toczy się natomiast główny proces w sprawie afery SKOK Wołomin. Na ławie oskarżonych w tym głównym procesie zasiada ponad 60 osób, sam akt oskarżenia liczy 29 tomów, ponad 5,5 tys. stron.

Marcin Jabłoński, Ewa Fiutka (PAP)

mja/ ef/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
toporski
Czyli co, porachunki mafijne?
samsza
w marcu 2015 roku w mediach i debacie politycznej publikowano i omawiano zdjęcie przedstawiające Bronisława Komorowskiego z Piotrem Polaszczykiem (wówczas określanym w mediach jako Piotr P.
niederfurzdorf
Cała prawda cała dobę o postkomunie a ludkowi damy igrzyska w postaci ścigania np. Rymanowskiego za „korzyść osobistą w postaci przychylności swego przełożonego” czyli Ziobry bo nawet prokuratura już mowi otwarcie , ze żadnej korzyści majątkowej czy kradzieży środków publicznych nie było . No ale cóż , to przecież bukiet zwykłych róż …
pozhoga
,, były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych zasiadający we władzach wołomińskiego SKOK”. - Polska a’la michniki w pigułce.
mararok
napadli gościa w 2014 a mamy 2026 i dalej nie wiedzą co z tym zrobić, a co z tymi 3 mld złotych wiadomo gdzie są czy trza czekać kolejne kilka dekad i 100 tomów dalej ?

Powiązane: Wojciech Kwaśniak

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki