Zdaniem Pracodawców RP wynagrodzenie minimalne w Polsce jest wyższe niż w innych nowo przyjętych krajach UE. Wynosi on 336,5 euro, a w uwzględniając parytet siły nabywczej – 607 euro. W ostatnich latach najniższe wynagrodzenie rosło bardzo szybko – o ponad 77% w ciągu ostatnich 7 lat. Dalszy wzrost minimalnego wynagrodzenia może okazać się zabójczy dla małych przedsiębiorców.
Zeszłoroczna podwyżka wyniosła 114 zł brutto, czyli 79 zł netto. Co roku pensja minimalna wzrasta o ok. 70 zł. Najwyższą podwyżkę odnotowano w 2008 roku – wówczas minimalne wynagrodzenie wzrosło o 150 zł brutto. Od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej minimalna pensja zwiększyła się prawie dwukrotnie (z 824 zł w 2004 roku do 1500 zł w 2012 roku).
Podwyżki były niskie
Najniższe wynagrodzenie w Polsce od 1 stycznia 2012 roku wynosi dokładnie 1500 zł brutto, co przekłada się na ok. 1111 zł netto. Cała pensja minimalna kosztuje pracodawcę prawie 1800 zł. Podatek i wszystkie składki stanowią prawie 40% wynagrodzenia. Praca w Polsce opodatkowana jest jak wódka i paliwo. Gdy zwiększa się podatek zawarty w cenie tych dóbr, to spada ich konsumpcja. Taka sama zależność dotyczy również pracy.
Zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę wysokość najniższej pensji musi być podwyższona o prognozowaną inflację oraz 2/3 wskaźnika wzrostu PKB. Rada Ministrów teoretycznie do 15 czerwca musi przedstawić propozycję podwyższenia minimalnego wynagrodzenia. Spekulanci twierdzą, że wzrośnie ono o tylko 100 zł brutto, czyli ok. 70 zł netto.
| » Związki zawodowe chcą 1676 zł płacy minimalnej |
Minimalne wynagrodzenie otrzymuje ok. 800 tys. Polaków. I dotyczy to nie tylko pracowników fizycznych bez doświadczenia i kwalifikacji, ale także osób z wyższym wykształceniem, często po „elitarnych kierunkach”. Dla porównania w bankrutującej Grecji najniższe wynagrodzenie wynosi 800 euro miesięcznie, a we Francji 1350 euro.
Wzrost minimalnego wynagrodzenia to wzrost składek
Eksperci od lat twierdzą, że wzrost pensji minimalnej tak naprawdę powoduje tylko wzrost składek płaconych do ZUS. Pracownicy nie odnoszą z tego tytułu znacznych korzyści. W pewnym sensie tłumaczy to popularność umów śmieciowych. Pracodawcy zwykle wolą zapłacić pracownikowi więcej netto, niż do ZUS-u. Część nisko opłacanych pracowników sama prosi ich o stosowanie tego typu umów.
Problem jest skomplikowany. Z tego względu pożądane są propozycje, które rzeczywiście pomogą uzdrowić rynek pracy, przy tym nie zwiększą kosztów zatrudnienia. Jednym z rozwiązań jest zmniejszenie składek płaconych do ZUS od minimalnego wynagrodzenia. Na to jednak nikt nie wyrazi zgody. W końcu nie chodzi o podwyżkę netto tylko brutto.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Internet lekarstwem na bezrobocie
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Sukces cudzoziemców na polskim rynku pracy
» Internet lekarstwem na bezrobocie
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Sukces cudzoziemców na polskim rynku pracy
































































