REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chiny ingerowały w wybory w USA? „Sensacyjne rewelacje” Trumpa bez dowodów

2026-07-17 17:59
publikacja
2026-07-17 17:59

Odtajnione przez Donalda Trumpa dokumenty wywiadu nie potwierdzają jego słów na temat prób ingerencji Chin w wybory, podatności systemu i fałszerstw wyborczych - pisze w piątek „New York Times” i inne media.

Chiny ingerowały w wybory w USA? „Sensacyjne rewelacje” Trumpa bez dowodów
Chiny ingerowały w wybory w USA? „Sensacyjne rewelacje” Trumpa bez dowodów
fot. Aleksander Ogrodnik / / GPT-4o

Amerykański prezydent, który od lat twierdzi, że jest prawowitym zwycięzcą sfałszowanych jego zdaniem wyborów 2020 r., w czwartek wygłosił telewizyjne orędzie do narodu twierdząc, że Chiny podjęły szeroko zakrojoną akcję ingerencji w wybory, m.in. wykradając dane ze spisów wyborczych 220 mln Amerykanów lub próbując oddać fałszywe głosy na Joe Bidena, a amerykańskie systemy i maszyny wyborcze są podatne na manipulacje z zewnątrz. Równocześnie z przemówieniem, Biały Dom opublikował transzę nowo odtajnionych dokumentów wywiadu, na ten temat.

Jak pisze „New York Times”, dokumenty te nie potwierdzają twierdzeń prezydenta, a jedynie „potwierdza ogólne wnioski ogłoszone już w 2020 i 2021 roku, aczkolwiek z pewnymi szczegółami”. Według jednej z analiz, Chiny rozważały skromne próby wpłynięcia na opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych i pobierały publicznie dostępne spisy wyborców z kilku stanów, ale nigdy nie manipulowały ani jedną maszyną do głosowania, ani kartą do głosowania.

Gazeta wylicza też, że nowe twierdzenia administracji, mówiące o tym, że w Kalifornii, New Jersey, Nevadzie i Pensylwanii zarejestrowano do głosowania ponad 250 000 osób niebędących obywatelami USA, nie zostały poparte dowodami. Sam minister bezpieczeństwa krajowego Markawyne Mullin w swoim oświadczeniu mówił jedynie o „potencjalnych nie-obywatelach”.

»Ostatecznie dowody dokumentalne, które obiecał pan Trump, zdawały się rozczarowywać tych, którzy oczekiwali sensacyjnych rewelacji« - ocenia gazeta.

Zaznacza przy tym, że dokumenty potwierdzają, że Rosja była aktorem zdecydowanie najaktywniej starającym się wpłynąć na wybory 2020 r. - na korzyść Trumpa - o czym on sam nie wspomniał. Autorzy wytykają też, że mimo twierdzeń prezydenta o podatności systemów wyborczych, osłabił on agencję zajmującą się cyberbezpieczeństwem CISA.

Wakacje na giełdzie

Do podobnych wniosków doszły inne media, w tym m.in. „Wall Street Journal”. Konserwatywny dziennik interpretuje orędzie Trumpa jako próbę zasiania wątpliwości przed listopadowymi wyborami do Kongresu, w których faworytami są Demokraci.

Tylko część z odtajnionych dokumentów zdaje się częściowo popierać twierdzenia Trumpa o chińskich działaniach: jeden z nich wskazuje, że część społeczności wywiadowczej USA - choć był to pogląd mniejszości - oceniała, że Pekin próbował wpłynąć na wybory 2020 r. na korzyść Bidena, za pomocą operacji wpływu. Inny przytacza relację źródła osobowego FBI o planie Chińczyków stworzenia dziesiątek tysięcy fałszywych praw jazdy mających posłużyć do oddania fałszywych głosów na Bidena. Oba te dokumenty były znane już wcześniej, zaś doniesienia o fałszowaniu dokumentów zostały uznane za mało wiarygodne, bo opierały się na informacjach z drugiej ręki. Ten sam informator donosił też wcześniej FBI o próbach Chińczyków rozprzestrzeniania wirusa Covid-19 w Stanach Zjednoczonych.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
pozhoga
Sprawa was jest prosta: jak sorosowe mendia piszą o ingerencji Rosji na rzecz Trumpa, to jest to wiarygodne, a jak Trump pisze o ingerencji Chin na rzecz Lewokratów, to nie.
techniki-manipulacji
Idol prawicy.
od_redakcji
„To nie jest gra w statki, to jest samobójstwo!”
Donald Trump na spotkaniu z wyborcami i mediami:

Słuchajcie, rozmawiałem z moimi generałami. Niektórymi bardzo mądrymi, innymi mniej – wiecie, jak to jest. I oni mi mówią: „Panie Prezydencie, zaatakujmy Iran”.

A ja na to: „Czekajcie chwilę. Czy wy w ogóle potraficie
„To nie jest gra w statki, to jest samobójstwo!”
Donald Trump na spotkaniu z wyborcami i mediami:

Słuchajcie, rozmawiałem z moimi generałami. Niektórymi bardzo mądrymi, innymi mniej – wiecie, jak to jest. I oni mi mówią: „Panie Prezydencie, zaatakujmy Iran”.

A ja na to: „Czekajcie chwilę. Czy wy w ogóle potraficie korzystać z wyszukiwarki?”. Bo ja wszedłem wczoraj na Wikipedię. Bardzo dokładna mapa. I co tam widzę?
1. Pułapka dwóch cieśnin

Widzę Cieśninę Ormuz. To jest mały pasek wody. Bardzo wąski, najwęższy punkt ma tylko 21 mil morskich! I Iran tam po prostu stoi i patrzy na wszystko z góry. Kontrolują to w stu procentach.

A kawałek dalej? Cieśnina Bab Al-Mandab. Sprawdziłem to – w języku arabskim to oznacza „Wrota Łez” albo „Bramę Płaczu”. Piękna nazwa, bardzo poetycka, ale to będą nasze łzy, jeśli tam wejdziemy! Houthi – bardzo uparci ludzie, świetnie radzący sobie w trudnym terenie – zamkną te wrota jak drzwi od garażu. Morze Czerwone? Zapomnijcie. Żaden statek tamtędy nie przepłynie. Wszystko stoi. Nasze bazy w regionie? Iran zrówna je z ziemią, zdejmie je aż do fundamentów. Zostanie sam piach. Wypychają nas stamtąd i to się już dzieje!
2. Wojna o wodę (Zagadka odsalania)

A teraz coś, o czym nikt nie mówi, dopóki ja tego nie przeczytałem. Odsalanie wody.

Izrael i państwa Zatoki Perskiej – wspaniałe kraje, niesamowite hotele, bardzo bogate – ale oni nie mają wody! Piją wodę z morza, z wielkich fabryk odsalania. Iran ma góry, Zagros Mountains, bardzo wysokie, najwyższy szczyt ma ponad 4400 metrów. Oni mają naturalną wodę.

Jeśli wybuchnie wojna i te fabryki odsalania zostaną trafione kilkoma rakietami – boom! Nie ma wody dla Izraela, nie ma wody dla Emiratów. Wszyscy są spragnieni. Bardzo spragnieni. Iran przeżyje, oni nie. To jest czysta asymetria geograficzna!
3. Operacja „Zdrowaś Maryjo” to misja samobójcza

I nasi genialni stratedzy z Pentagonu mówią: „Zróbmy lądowanie!”. Taka akcja typu „Hail Mary” – rzut rozpaczy na irańskie wyspy albo na kontynent.

Słuchajcie, to jest misja samobójcza. Nie będzie żadnych bezpiecznych stref, żadnych „zielonych linii”. Dlaczego? Bo nasza tarcza antyrakietowa nie zatrzyma ich rakiet. A nasze piękne, najdroższe okręty wojenne? One po prostu staną na głowie! Irańczycy zatopią nasze transportowce desantowe z taką łatwością, jakby grali w rzutki.

A wiecie dlaczego? Bo na niebie wiszą satelity. Rosja, Chiny, Iran. Oni widzą wszystko w HD. Widzą nawet, jaką kawę pije nasz kapitan na mostku.

Wylądujesz i co dalej? Jak dostarczysz im amunicję?

Jak ewakuujesz rannych? Helikoptery? Zostaną zestrzelone, zanim pilot zdąży odpalić silnik.

Jak wycofasz całą armię, kiedy zorientujesz się, że przetrwają tam może z 40 minut?

Nie ma planu ewakuacji. To jest pułapka bez wyjścia.
4. Milionowa armia i wielka prawda

I na koniec – liczby. Ja uwielbiam liczby, mam najlepsze liczby.

Iran ma regularną armię, Artesh, i ten cały IRGC (Strażników Rewolucji). Sprawdziłem to na Wikipedii, tam jest czarno na białym: 570 tysięcy żołnierzy w aktywnej służbie. Do tego 350 tysięcy rezerwistów, gotowych do walki w pięć minut. To daje 920 tysięcy wyszkolonych ludzi! Prawie milion!

A do tego dodajcie miliony nieregularnych bojowników, Basidżów, którzy będą walczyć o każdy kamień i każde drzewo.

Ameryka nie ma tylu żołnierzy, żeby tam wejść. Nasza logistyka po prostu nie działa na taką odległość. To jest fizycznie i matematycznie niemożliwe.

Mój wniosek? Czas zaakceptować stratę. Przegraliśmy tę rundę – to znaczy Biden przegrał, ja bym do tego nie dopuścił, ale teraz musimy posprzątać ten bałagan. Czas spakować manatki, wrócić do domu i uratować świat przed globalną depresją, głodem i kryzysem, jakiego ta planeta jeszcze nie widziała. Wracamy do domu!
od_redakcji
Z cyklu, gdy Trump naczyta się za dużo Wikipedii, i dzieli się tą wiedzą ze słuchaczami.
meridol
taa na pewno ten gość czyta Wikipedię, jedynie co go interesuje to jego własny czubek nosa.
platfusoptymista
What a load of bollocks

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki