Miasta prześcigają się w pomysłach na autopromocję. Większość z nich, tu bez zaskoczenia, stawia na młodych i wykształconych. Poznań właśnie zagwarantował najbardziej kreatywnej młodzieży rok studenckiego życia za darmo.

Źródło: Thinkstock
W ostatnich latach PR-owa wojna samorządów o nowych mieszkańców wyraźnie się zaostrzyła. Jeśli więc wybrałeś już swoje miejsce do życia, usiądź wygodnie w fotelu i patrz. Jeszcze będzie się działo.
Więcej niż zabawa
Demografia jest nieubłagana. Choć wiele miast kreuje się na ośrodki przyjazne seniorom, to nie ich chce sprowadzać do siebie. Przywileje podatkowe i specjalne warunki rozwoju działalności to częste argumenty w toczonych nieustannie negocjacjach o lokalizację nowych inwestycji, kreujących nowe miejsca pracy. Szczególnie mile widziane centra badawczo-rozwojowe. Realna pokusa dla młodych specjalistów - największego potencjału każdej JST.

To, co Poznań nazywa „zabawą”, w rzeczywistości jest walką o niemałą stawką. Wizerunek wśród najbardziej zainteresowanych jest dziś nie do przecenienia. Zaczyna się niewinnie - od kolejnych edycji gier miejskich czy głośnych targów pracy, kończąc na tańszych mieszkaniach dla młodych naukowców (Wrocław) czy finansowaniu utrzymania najlepszych, jak w Poznaniu. Że opłaca się sięgać po niestandardowe rozwiązania, pokazała niedawno... Lufthansa. W imię kampanii podobnej do tej, jaką prowadzi właśnie Poznań, przekonała czterdziestu dwóch Szwedów do… zmiany imienia na Klaus-Heidi (więcej o ubiegłorocznej kampanii Lufthansy).
Promocja miasta, pieniądze przedsiębiorców
W Poznaniu reguły gry nie są aż tak surowe. Temu uczniowi III lub IV klasy szkół ponadgimnazjalnych, który do 15 stycznia nadeśle najciekawszy film wideo dokumentujący jego zainteresowania i osiągnięcia, miasto opłaci rok pobytu na studiach w Poznaniu. W pakiecie przekaże bilet komunikacji miejskiej, kurs prawa jazdy, roczny wstęp do klubu fitness, zapas kosmetyków i wejściówki do lokalnych obiektów kulturalnych. To już czwarta edycja konkursu.
– Zależy nam by do Poznania przyciągnąć ludzi ambitnych, odważnych, gotowych zmierzyć się z nowymi wyzwaniami. Tutaj studenci mogą rozwijać swoje pasje, wymieniać doświadczenia, a także korzystać z szerokiej oferty kulturalnej i sportowej – tłumaczy w oficjalnym komunikacie prezydent Poznania Ryszard Grobelny.
Nazwisko zwycięzcy zostanie ogłoszone w przyszłym miesiącu. Laureat, jeśli tylko zda na jedną z poznańskich uczelni, na utrzymanie miasta przejdzie od października. Zamieszka w nowym deweloperskim bloku. To właściciel tej inwestycji jest faktycznym sponsorem rocznego pobytu w Poznaniu. On i szereg innych prywatnych partnerów tego projektu.
Formuła poznańskiego projektu jest adekwatna do grupy odbiorców. To wyciągnięcie ręki bezpośrednio po młodych. Inaczej (patrz chociażby Lufthansa i Berlin) działa się, gdy „klient” wiekowy, bardziej wymagający, po prostu inny. Stąd wysyp nowych kampanii tylu „najlepszych miast do życia” – w stylu smart, slow, eco – i tak dalej. Wielu ryb nie złapie się przecież na tę samą przynętę.
mwc/Bankier.pl





























































