Minister spraw zagranicznych Belgii Maxime Prevot wezwał na rozmowę ambasadora USA Billa White’a w związku z jego wypowiedzią pod adresem ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a. Szef dyplomacji ostrzegł, że kolejne prowokacje mogą doprowadzić do eskalacji w stosunkach belgijsko-amerykańskich.


Powodem wezwania dyplomaty był opublikowany przez niego w sieciach społecznościowych wizerunek Vandenbroucke’a, wygenerowany przez AI. White określił ministra mianem „największego przegranego w Belgii” i zarzucił mu niszczenie „każdej formy radości życia”. Wpis dotyczył planowanego obowiązkowego ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu w reklamach takich napojów.
Spotkanie Prevota z ambasadorem trwało około półtorej godziny. Minister podkreślił, że White powinien powstrzymać się od publicznych wypowiedzi personalnie wymierzonych w belgijskich polityków. „Suwerenność Belgii musi być w pełni respektowana” – oświadczył. Według niego dalsze prowokacje byłyby „kontrproduktywne” i mogłyby doprowadzić do „niepotrzebnej eskalacji” w stosunkach z USA.
White określił rozmowę jako „bardzo szczerą”. Początkowo zapowiedział, że nadal będzie publikował swoje opinie, jednak później przekazał w pisemnym oświadczeniu, że zobowiązał się nie zamieszczać obraźliwych uwag o belgijskich politykach. Ewentualne zastrzeżenia ma najpierw zgłaszać bezpośrednio władzom Belgii.
Było to już drugie w tym roku wezwanie amerykańskiego ambasadora na rozmowę przez belgijskiego ministra spraw zagranicznych.

Patryk Kulpok (PAP)
pmk/ rtt/
































































