Coraz więcej młodych przedsiębiorców, którzy przez lata pracowali w zagranicznych firmach wraca do Polski i tu prowadzi innowacyjne projekty. W ocenie prezesa PARP ilość takich firm na polskim rynku nie jest jeszcze duża, ale już zauważalna.


Nowoczesny patriotyzm
- W mojej ocenie jest to takie bardzo nowoczesne rozumienie patriotyzmu. Dla nich, tych ludzi, którzy pracowali przez lata poza Polską powrót do Polski, co mówią wprost, to jest powrót do domu. Oni chcą tu budować, oni chcą tu się rozwijać, oni chcą dać szansę i innym właśnie tutaj w Polsce – powiedział PAP prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) Krzysztof Gulda. Przyznał przy tym, że „jeszcze nie jest taka skala, którą moglibyśmy statystycznie odnotować jako ogromną” ale zjawisko powrotów do Polski przede wszystkim młodych ludzi jest już zauważalne.
- Jeśli popatrzymy na to, że to są osoby ze znaczącymi kapitałami, których nigdy wcześniej osoby prywatne w Polsce nie miały, czy nie dysponowały i nie miały też pomysłu na to, żeby te środki reinwestować w kolejne przedsięwzięcia, to to jest jakby początek nowej fali – dodał Gulda.
PARP Future Camp 2026
W poniedziałek w Rynie na Mazurach rozpoczął się PARP Future Camp 2026 - plenerowe spotkanie przedsiębiorców, podczas którego ci zdobywają wiedzę dotyczącą m.in. korzystania z grantów i nawiązują kontakty biznesowe. Uczestniczy w nim ponad 400 osób, głównie młodych, niektórzy to studenci.
ReklamaZobacz także
Gulda powiedział PAP, że spotkanie jest nowym formatem Agencji. - Chcemy, aby młodzi ludzie, młodzi founderzy mogli poznać się nawzajem, mogli zdobyć wiedzę, zweryfikować swoje pomysły, spotkać się z ludźmi, z którymi na co dzień bardzo trudno jest się spotkać, z inwestorami, z mentorami, z osobami, którym się udało, albo się nie udało i wtedy warto zrozumieć też: dlaczego? Chcemy niejako wyzwolić na nowo energię polskiej przedsiębiorczości – powiedział PAP prezes PARP przyznając, że badania wskazują, że w ostatnich latach liczba osób, które chcą otwierać własną działalność gospodarczą znacząco spada. Spotkania takie, jak w Rynie, w ocenie PARP mają ten trend odwrócić.
Jedna z prelegentek spotkania Małgorzata Piotrowska przyznała, że wróciła do Warszawy po wielu latach pracy w Londynie. Powiedziała, że w jej ocenie Polska ma dziś świetne warunki do rozwoju nowoczesnych firm. – Praca w Polsce to jest szansa – stwierdziła.

Aleksandra Pędraszewska, która także wróciła do Polski zauważyła podczas panelu, że warto w Polsce uprościć formalności i procedury, ale jak przyznała, Polska jest dziś krajem, na który inne kraje patrzą z podziwem. W jej ocenie wiele polskich startupów ma szansę na globalną karierę.
Uczestnik Campu Mikołaj Fiedorczuk powiedział PAP, że przyjechał do Rynu, by nawiązać kontakty biznesowe. - Pracuję nad projektem platformy, która łączy wiele różnych danych o nieruchomościach i pomaga kupującym lepiej podejmować decyzje. Stworzyliśmy prototyp już wypuściliśmy naszą aplikację i jest to już wykorzystywane przez użytkowników. Potrzebuję nawiązać kontakty z osobami, które robią automatyczną wycenę nieruchomości – powiedział PAP Fiedorczuk przyznając, że uczestniczył w przeszłości w podobnym wydarzeniu i zaowocowało to potrzebnymi kontaktami.
Podczas PARP Future Camp 2026 odbywają się spotkania warsztatowe, wykłady, młodzi przedsiębiorcy będą mogli nawiązywać biznesowe kontakty nie tylko na terenie imprezy ale i w plenerze, np. podczas spacerów i aktywności fizycznej w mazurskich plenerach. (PAP)
jwo/ drag/





























































