REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Potrzeba prawie pół roku, żeby sprzedać mieszkanie

2012-07-19 14:40
publikacja
2012-07-19 14:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponownie wydłużył się średni czas sprzedaży mieszkania w Warszawie. Obecnie wynosi już 130 dni. Sprzedający są jednak bardziej skłonni do ustępstw cenowych.

Od kilku miesięcy widoczny jest wydłużający się czas sprzedaży mieszkania na rynku wtórnym w Warszawie. Od września zeszłego roku czas sprzedaży wydłużył się o 44 dni i wynosi 130 dni. Dłuższy czas sprzedaży notowany był tylko w I kw. 2009 r. (176 dni), kiedy Metrohouse rozpoczęło badania w tym zakresie.



– Trudności w sprzedaży mieszkania na rynku wtórnym są pochodną bardzo dużej podaży, także na rynku pierwotnym, który silnie konkuruje ceną z używanymi mieszkaniami, mówi prezes Metrohouse & Partnerzy, Mariusz Kania. Przewagą rynku pierwotnego jest także możliwość znalezienia ofert, które kwalifikują się do dopłat w ramach Rodziny na Swoim. Tymczasem wskaźnik obowiązujący dla mieszkań używanych (w Warszawie to 4723,20 zł za m kw.) powoduje, że osoby zainteresowane ostatnimi miesiącami działania programu są zmuszone do korzystania z oferty deweloperów.



Wyniki ankiety przeprowadzonej na stronie www.metrohouse.pl pokazują, że kupujący nie spieszą się z zakupami. 58,5 proc. ankietowanych przed podjęciem decyzji o zakupie planuje obejrzenie przynajmniej 10-ciu mieszkań.
 
Nawet spadające ceny nie są w stanie zahamować wydłużającego się czasu sprzedaży. Mediana ceny m kw. w transakcjach w maju i czerwcu wyniosła 6795 zł. - To oznacza, że w dalszym ciągu ruch transakcyjny zdominowany jest przez segment popularny mieszkań, w tym wielką płytę, która występuje w co trzeciej transakcji na rynku, komentuje Mariusz Kania.

Wydłużającemu się czasowi sprzedaży towarzyszy wzrost elastyczności przy negocjowaniu cen. Z 3 proc. do 3,5 proc. wzrosła średnia wartość negocjacji przy sprzedaży mieszkania. To wartość coraz bliższa wynikowi z początku 2009 r., kiedy rynek mieszkań pogrążony był w stagnacji. W 14 proc. transakcji nie udało się wynegocjować żadnej kwoty, ale jednocześnie w co dziesiątej transakcji negocjacje przekroczyły 10 proc. Spośród majowych i czerwcowych transakcji duże kwoty można było negocjować nie tylko w przypadku największych i najtrudniej sprzedających się lokali, ale też przy mieszkaniach dwupokojowych. Przykładowo w Wawrze przy metrażu 57 m kw. klienci kupili mieszkanie tańsze o 62 tys. zł (18,6 proc.) od ceny wyjściowej, a na Bielanach 50 m kw. zakupiono taniej o 75 tys. zł niż wynikało to z ceny
ofertowej.



Metodologia
Analizie poddano ceny mieszkań z rynku wtórnego na podstawie transakcji przeprowadzonych przez brokerów Metrohouse & Partnerzy S.A. w Warszawie.
Wartość negocjacji to wyrażona procentowo różnica pomiędzy ceną ofertową z momentu rejestracji oferty w bazie ofert Metrohouse a ceną transakcyjną uzgodnioną pomiędzy stronami umowy sprzedaży.
Czas sprzedaży został przedstawiony jako liczba dni ekspozycji oferty na rynku przez pośrednika od momentu zarejestrowania oferty w systemie, aż do dnia zawarcia transakcji. Średni czas sprzedaży wyraża średnia z wykluczeniem 10% skrajnych danych zbioru (najkrótsze i najdłuższe czasy sprzedaży).
Zastrzeżenie:
Ekspozycja oferty na rynku może być odpowiednio dłuższa z uwagi na możliwość bezpośredniego oferowania nieruchomości przez właściciela przed podpisaniem umowy pośrednictwa z agencją.



/ Metrohouse
Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~krupek
To nie jest dobry czas dla sprzedawców, lecz raczej dla kupujących, nawet w nieruchomościach inwestycyjnych. Sami zainwestowaliśmy środki w halę Jartomu. Kupiliśmy duży magazyn, ale to ze względu na ceny. Od dawna nie było takich zakupowych okazji w nieruchomościach. Problem jest tylko jeden - znaczący kapitał.
~ja
przy takich cenach jakie mamy obecnie dziwię się że w ogóle jest jakikolwiek popyt... :/
~Setu
OBNIŻYĆ LIMITY RNS bardziej, będzie jeszcze taniej!!
Dajcie też czas rynkowi wtórnemu, żeby się pokapował w sytuacji..
Tylko totalny jeleń, frajer albo lemming weźmie kredyt i kupi nieruchomość w tym roku.
Dlaczego ? A dlatego, że po zakończeniu RNS (raczej DNS i BNS) ceny będą musiały spaść do poziomu przy którym kredytobiorca
OBNIŻYĆ LIMITY RNS bardziej, będzie jeszcze taniej!!
Dajcie też czas rynkowi wtórnemu, żeby się pokapował w sytuacji..
Tylko totalny jeleń, frajer albo lemming weźmie kredyt i kupi nieruchomość w tym roku.
Dlaczego ? A dlatego, że po zakończeniu RNS (raczej DNS i BNS) ceny będą musiały spaść do poziomu przy którym kredytobiorca może płacić taką samą ratę jakby miał RNS - czyli mieszkanie i kredyt w całości będą bardzo dużo tańsze niż z RNS teraz !!
Przy obecnej nadpodaży mieszkań (absolutny rekord stulecia w całej Europie Środkowej!!!!) ceny spadną bardzo szybko i bardzo dużo. Wystarczy poczekać.

Banki nie chcą dawać kredytu na 100%, bo wiedzą, że ceny spadną, więc dają 80% - 20% gotówki daje im większą szansę, że kredyt nie będzie subprime przynajmniej w krótkim terminie (tzn. kredyt nie będzie wyższy niż wartość nieruchomości).
~Robert
Setu, swojego czasu pod kazdym postem pisałeś o obniżce -34% w 2 lata.

Mapisz w końcu skąd tak precyzyjne wyliczenia że akurat właśnie -34%.
Ciekawi mnie tok obliczeń...
~energetykon.pl odpowiada ~Robert
Pewnie musi zrobić trzy kroki od drzwi do sedesu a potem cztery do umywalki i wyszło mu trzydzieścicztery.

A tak apropo RnŚ to zastanawiałem sie własnie nad nietypowością tego programu. Przeciez większość ludzi nie umie wyliczyć długoterminowego oprocentowania np. narastającego przez trzydzieści lat. A w RnŚ odsetki są płacone
Pewnie musi zrobić trzy kroki od drzwi do sedesu a potem cztery do umywalki i wyszło mu trzydzieścicztery.

A tak apropo RnŚ to zastanawiałem sie własnie nad nietypowością tego programu. Przeciez większość ludzi nie umie wyliczyć długoterminowego oprocentowania np. narastającego przez trzydzieści lat. A w RnŚ odsetki są płacone tylko przez pierwsze osiem lat. Jest to swoista pułapka marketingowa.

~Setu odpowiada ~Robert
Alez prosze bardzo

http://steadfastfinances.com/2009/11/14/the-psychology-of-bubbles-using-hindsight-to-examine-why-we-bought-into-the-hype/

Kiedyś ktoś z presji na dewelopera modelowal zachowanie naszych cen zgodnie z modelem banki spekulacyjnej (link powyzej to tego modelu banki). Obecnie jestesmy w 'fear'
Alez prosze bardzo

http://steadfastfinances.com/2009/11/14/the-psychology-of-bubbles-using-hindsight-to-examine-why-we-bought-into-the-hype/

Kiedyś ktoś z presji na dewelopera modelowal zachowanie naszych cen zgodnie z modelem banki spekulacyjnej (link powyzej to tego modelu banki). Obecnie jestesmy w 'fear' a max za rok bedziemy w 'capitulation'. Poszukaj gdzies znajdziesz szczegoly tego nalozenia. Ja tez zrobilem pozniej to cwiczenie (zakladalem poczatek cyklu w 2002r.), aczkolwiek rowniez proste modele oparte na regresji na cenach z amronu lub nawet nbp (trzeba duzo kwartalow wziac) tez tak daja bardzo podobny wynik (oczywiscie minus inflacja zalozona kulmulatywnie 8% w 2 lata, czyli -26%).
Mozna tez wyliczyć wg metod liniowych, ale takie rzeczy tylko w open fajans i innych podobnych (chociaz dla zabawy mozna tez zrobic..kiedys tez jakis kolega to robil i kopiowalismy na weba) - liniowosc nie aplikuje sie do zachowania jakiegokolwiek rynku na swiecie w dlugim terminie, chyba ze wg HB lub EM ;-) to wtedy wszystko wychodzi inaczej.
Male ryzyko ale tylko timingowe jest na RNS - jezeli stawki sie zmienia w ostatnim kwartale w gore wtedy spadki moga byc odrobine mniejsze, ale pozniej sie wyrowna.

Docelowo wg mnie jednak spadki moga byc wieksze, bo dochodzi nam silne spowolnienie makro i ustawa dveloperska ktora znacznie podbila podaz no i zaostrzenie kryteriow kredytowych. Spadki na 100% potrwaja dluzej niz 2 lata.
~Sven odpowiada ~Setu
Dnia 2012-07-20 o godz. 13:30 ~Setu napisał(a):
> Kiedyś ktoś z presji na dewelopera modelowal
> zachowanie naszych cen zgodnie z modelem banki
> spekulacyjnej
> Poszukaj gdzies znajdziesz
> szczegoly tego nalozenia.

Poszukałem. Jak bym nie operował wykresem cen dla dowolnego miasta z tego raportu:
Dnia 2012-07-20 o godz. 13:30 ~Setu napisał(a):
> Kiedyś ktoś z presji na dewelopera modelowal
> zachowanie naszych cen zgodnie z modelem banki
> spekulacyjnej
> Poszukaj gdzies znajdziesz
> szczegoly tego nalozenia.

Poszukałem. Jak bym nie operował wykresem cen dla dowolnego miasta z tego raportu:

http://nbp.pl/publikacje/rynek_nieruchomosci/ceny_mieszkan_03_2012.pdf

to za diabła nie pokrywa się on z modelem bańki. Nie wiem co zostało nałozone na wykres ale na pewno nie były to ceny transkacyjne. O ile pamietam ludzie odkryli że ktoś nałozył ceny robocizny czy cos takiego(?).

Na wielu forach ludzie obalali to idealne nałozenie się wykresów jako nie majace pokrycia w rzeczywistości. Tzn może i jakieś podobieństwo jest ale to robiące karierę w internecie nałozenie to jest po prostu ściema.
~lolz odpowiada ~Sven
No to zerknij na http://contracoach.wordpress.com/2012/06/07/nie-ma-strasznej-bani/ gdzie jest sporo danych i wykresów...
~Setu odpowiada ~lolz
Krótko: nie obchodzi mnie twoje zdanie lolz.
~ziutek
to akurat napisal kochanowski , niestety dyletanci nadaja ton w kazdej dziedzinie

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki