REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy na zakupach: kraj produkcji towaru się nie liczy

2014-02-25 06:40
publikacja
2014-02-25 06:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Tylko 7 proc. konsumentów zwraca uwagę na kraj produkcji danego towaru wynika z badań Grupy IQS, choć ponad połowa deklaruje, że stara się wybierać polskie produkty. Patriotyzm gospodarczy to nie tylko kwestia dużych firm, lecz przede wszystkim wyborów konsumentów przekonuje Jacek Janiszewski, były minister rolnictwa i przewodniczący rady programowej Stowarzyszenia Integracja i Współpraca. I choć administracyjnie nie da się tego uregulować, to pomóc mogłaby akcja marketingowa, która zachęciłaby Polaków do wyboru produktów i usług firm, które inwestują w rozwój kraju, płacąc tu podatki.

- Z patriotyzmu dotyczącego wielkich korporacji musimy przejść do patriotyzmu nas, konsumentów, którzy jeżeli tylko mogą wybrać kupują w tych przedsiębiorstwach i pracują w tych firmach, które pod tym względem są etyczne - mówi Newserii Biznes Jacek Janiszewski, były minister rolnictwa i przewodniczący rady programowej Stowarzyszenia Integracja i Współpraca.

Etyczne, czyli takie, które lokują zyski w swój rozwój w kraju, płacą tu podatki, przyczyniając się w ten sposób do tworzenia nowych miejsc pracy i wzrostu gospodarczego Polski. 

  - Mieliśmy okazję przekonać się o tym podczas kryzysu w Europie, kiedy nadwyżki finansowe z polskiej zielonej wyspy bardzo chętnie lokowano w innych krajach, czyli transferowano zyski do spółek matek. To nie jest w porządku - podkreśla Jacek Janiszewski.

Wakacje na giełdzie

Jego zdaniem nie ma możliwości wprowadzenia takiego obowiązku administracyjnie lub prawnie, można za to zwiększać świadomość konsumentów w tym zakresie.

 - W Unii Europejskiej bylibyśmy piętnowani za wprowadzenie regulacji w tym obszarze, ale przydałaby się strategia marketingowa czy informacyjna, stworzona przez niezależne organizacje pozarządowe, która mówiłaby o tym, które firmy inwestują w rozwój wewnątrz kraju - podkreśla Jacek Janiszewski. - Patriotyzm musi być bardzo logiczny, jasny i kształtowany już w przedszkolu. -

Na początku stycznia polska sieć odzieżowa LPP poinformowała, że przenosi swoje marki do spółki na Cyprze w celu optymalizacji struktury podatkowej. Przeciwnicy takich działań wzywali do bojkotu firmy przez konsumentów, co na portalach społecznościowych spotkało się z żywiołową reakcją. Wprawdzie sklepy nie odnotowały spadków sprzedaży, ale pokazało to, że temat patriotyzmu gospodarczego nie jest społeczeństwu obojętny. Wśród największych płatników podatku dochodowego CIT w Polsce znajdują się takie firmy, jak: KGHM Polska Miedź, PKN Orlen, PGNiG, PGE, a także Jeronimo Martins Polska (właściciel sieci sklepów Biedronka).

Patriotyzm gospodarczy będzie jednym z tematów poruszanych podczas XXI Forum Gospodarczego w Toruniu (3-4 marca), którego organizatorem jest Stowarzyszenie Integracja i Współpraca. Partnerami honorowymi są: Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a partnerem strategicznym województwo kujawsko-pomorskie.

/ newseria.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Inżynier
załamujący jest fakt, ze ludzie co skończyli studia związane z ekonomią nie wiedzą o tym ze kupując zagraniczne produkty mające loga "niby markowe" ( a jakość kiepską, np ZARA co w Hiszpanii jest traktowana mniej więcej jak produkt z Biedronki), podcinają swoja i swoich wnuków przyszłość, bo kto tu będzie wytwarzał kapitał?załamujący jest fakt, ze ludzie co skończyli studia związane z ekonomią nie wiedzą o tym ze kupując zagraniczne produkty mające loga "niby markowe" ( a jakość kiepską, np ZARA co w Hiszpanii jest traktowana mniej więcej jak produkt z Biedronki), podcinają swoja i swoich wnuków przyszłość, bo kto tu będzie wytwarzał kapitał? Ekonomista siedzący i pasożytujący w biurze maklerskim?
~Krochmal
"...czyli transferowano zyski do spółek matek. To nie jest w porządku - podkreśla Jacek Janiszewski." A wyprzedanie tych spółek córek przez SP za przysłowiową czapkę gruszek (+łapówy) to może było w porządku???
~Tomekk
Niemiec kupi niemieckie, nawet jeśli jest gorsze. A Polak kupi niemieckie nawet wtedy, gdy polskie jest lepsze. Dopóki się tego nie zmieni, w Polsce będzie bieda.
~mati
Dnia 2014-02-25 o godz. 08:02 ~Lopez napisał(a):
> Słowo patriota już od dawna jest synonimem słowa frajer.
> Państwo polskie szuka frajerów, którzy dadzą się łupić, a
> polscy przedsiębiorcy szukają frajerów, którzy będą kupować
> ich bóble. Polscy przedsiębiorcy powinni się skupić na
> innowacyjności
Dnia 2014-02-25 o godz. 08:02 ~Lopez napisał(a):
> Słowo patriota już od dawna jest synonimem słowa frajer.
> Państwo polskie szuka frajerów, którzy dadzą się łupić, a
> polscy przedsiębiorcy szukają frajerów, którzy będą kupować
> ich bóble. Polscy przedsiębiorcy powinni się skupić na
> innowacyjności i jakości zamiast na cenie. Wszyscy
> chcieliby produkować tanie bóble i sprzedawawać je za chore
> pieniądze. Tyle tylko, że od tego są Chińczycy. Jak Chiny
> zdrożeją, to produkcja przeniesie się do Indii, a potem do
> Afryki.

- Idź lepiej spać "bóblu".
~Lopez
Słowo patriota już od dawna jest synonimem słowa frajer. Państwo polskie szuka frajerów, którzy dadzą się łupić, a polscy przedsiębiorcy szukają frajerów, którzy będą kupować ich bóble. Polscy przedsiębiorcy powinni się skupić na innowacyjności i jakości zamiast na cenie. Wszyscy chcieliby produkować tanie bóble i sprzedawawać je Słowo patriota już od dawna jest synonimem słowa frajer. Państwo polskie szuka frajerów, którzy dadzą się łupić, a polscy przedsiębiorcy szukają frajerów, którzy będą kupować ich bóble. Polscy przedsiębiorcy powinni się skupić na innowacyjności i jakości zamiast na cenie. Wszyscy chcieliby produkować tanie bóble i sprzedawawać je za chore pieniądze. Tyle tylko, że od tego są Chińczycy. Jak Chiny zdrożeją, to produkcja przeniesie się do Indii, a potem do Afryki.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki