Mijający tydzień nie przyniósł istotnych zmian cen na polskich stacjach paliw. Nieznacznie podrożała benzyna, a potaniał autogaz. Oznacza to, że ceny detaliczne pozostają wysokie przy stabilnych stawkach na rynku hurtowym.


Póki co nie potwierdziły się rachuby, że obniżki cen w rafineriach przełożą się na niższe stawki przy dystrybutorach. W mijającym tygodniu przeciętna cena detaliczna benzyny bezołowiowej 95 wyniosła 5,27 zł/l i była o grosz wyższa niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Już piąty tydzień z rzędu bez zmian na poziomie 5,20 zł/l utrzymała się przeciętna cena detaliczna oleju napędowego. Autogaz potaniał o 2 gr/l do 2,57 zł/l.
Oznacza to, że benzyna w dalszym ciągu jest najdroższa od czerwca 2019 roku, a olej napędowy po raz ostatni kosztował więcej w styczniu 2020 r. Jest też zdecydowanie drożej niż rok temu. Przez ostatnie 12 miesięcy średnia cena benzyny Pb95 podniosła się o 1,20 zł/l, ON o 1,01 zł/l, a LPG o 76 gr/l.
Średnie ceny detaliczne paliw utrzymują się na wysokich poziomach pomimo faktu, że od kilku tygodni ceny w rafineriach już nie rosną. 16 kwietnia PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 4 105 zł/m3, czyli po ok. 5,05 zł/l po doliczeniu 23% podatku VAT. To o 22 gr/l poniżej średniej ceny detalicznej.
Jeszcze wyższa implikowana marża detaliczna utrzymuje się w przypadku oleju napędowego, który w płockiej rafinerii oferowany jest po 3 997 zł/m3, a więc po 4,92 zł/l po doliczeniu VAT-u. Implikowana marża detaliczna wynosi więc 28 gr/l, co jest wartością o prawie 30% wyższą od historycznej średniej.

KK



























































