W ostatnich pięciu latach wzrósł udział transakcji dotyczących sprzedaży domów i mieszkań położonych na obrzeżach największych polskich miast – wynika z raportu „Puls Nieruchomości” przygotowanego przez PKO BP. Choć wciąż dominują zakupy domów, to te są coraz mniejsze.


Najmocniej ten trend widoczny jest w Warszawie. W 2021 r. domy i mieszkania kupowane w powiatach otaczających stolicę stanowiły 33 proc. wszystkich zawartych transakcji na rynku nieruchomości w aglomeracji warszawskiej. Jeszcze w 2018 r. ich udział wynosił 19 proc., a w 2015 r. 16 proc.
Wzrost zanotowano także w Trójmieście (30 proc. w 2021 r. wobec 25 proc. w 2018 r.), Wrocławiu (17 proc. w 2021 r. wobec 13 proc. w 2018 r.) oraz Krakowie (12 proc. w 2021 r. wobec 8 proc. w 2018 r.). Nieznaczny spadek nastąpił z kolei w aglomeracji poznańskiej, gdzie w 2021 r. lokale nabywane w powiatach otaczających Poznań stanowiły 28 proc., wobec 30 proc. trzy lata wcześniej.
Im dalej od centrum, tym łatwiej o mieszkanie
– Zakupy domów pod dużym miastem są obecnie wyrazem zmieniającego się stylu życia między innymi w związku z szerokimi możliwościami pracy zdalnej. Wraz z pojawieniem się pandemii COVID-19 większą wagę zaczęto przywiązywać do walorów przyrodniczych w otoczeniu domu, a mniejszą do lokalizacji blisko centrum miasta – oceniają autorzy raportu.
Wyprowadzki na obrzeża miast dotyczą przede wszystkim wspomnianych wyżej największych. W 2021 r. akty notarialne dotyczące sprzedaży mieszkań i domów położonych poza granicami miast (bez względu na ich wielkość) stanowiły 10 proc. spośród wszystkich zawartych umów, wobec 9 proc. w 2018 r.

Oprócz większego nacisku na otoczenia, a mniejszego na bliskość centrum, wpływ na szukanie nieruchomości na obrzeżach miast może mieć także ich większa dostępność oraz niższe ceny. Ostatni czynnik mógł zyskać większą wagę przede wszystkim za sprawą rosnącej inflacji CPI, stóp procentowych, drożejących kredytów i malejącej w 2022 r. zdolności kredytowej, która jednak - jak pisał Michał Kisiel, analityk Bankier.pl, w ostatnim miesiącu zaczęła rosnąć.
O ile udział lokali mieszkalnych położonych w największych aglomeracjach (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Trójmiasto) w ogólnej liczbie wniosków kredytowych na zakup nieruchomości wzrósł w IV kw. 2022 r. do 30 proc. (wobec 25 proc. w I kw. 2018 r.), o tyle udział nieruchomości położonych na terenie powiatów ziemskich spadł z 36 proc. na początku 2018 r. do 29 proc. w ostatnim kwartale 2022 r.
Domy coraz popularniejsze, ale i mniejsze
Z raportu PKO BP wynika także, że rok 2022 r. był rekordowy pod względem popularności domów jednorodzinnych w powiatach otaczających największe polskie miasta. Udział wniosków kredytowych dotyczących zakupu domów wyniósł w 2022 r. 69 proc., co przełożyło się na wzrost o 5 pp. w ujęciu rocznym. W skali całego kraju współczynnik wyniósł 41 proc. (+2 pp. r/r).
Kupowane domy są jednak coraz mniejsze. W 2022 r. średnia powierzchnia nabywanego domu zanotowana w sześciu największych miastach spadła poniżej 160 mkw. W powiatach otaczających największe aglomeracje było to ok. 140 mkw., z kolei w pozostałych powiatach ziemskich poniżej 140 mkw.


























































