WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obligacje oszczędnościowe tracą powab. Rząd nie pomaga NBP w tłumieniu inflacji

Maciej Kalwasiński2022-04-14 11:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-04-14 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Sprzedaż obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa stopniowo spada. Ministerstwo Finansów nie kwapi się, by wyraźnie podnieść oprocentowanie rządowej alternatywy dla lokat i wesprzeć wysiłki NBP w walce z inflacją.

Obligacje oszczędnościowe tracą powab. Rząd nie pomaga NBP w tłumieniu inflacji
Obligacje oszczędnościowe tracą powab. Rząd nie pomaga NBP w tłumieniu inflacji
fot. Krystian Maj / / Kancelaria Premiera RP

Rada Polityki Pieniężnej podnosiła stopy procentowe na siedmiu poprzednich posiedzeniach, windując stopę referencyjną z 0,1 proc. do 4,5 proc. W ślad za ceną pieniądza w banku centralnym rośnie cena pieniądza na rynku. WIBOR3M wynosi już 5,47 proc., a WIBOR6M: 5,76 proc. Wraz z nimi w górę idą raty kredytów o zmiennym oprocentowaniu i maleje zdolność kredytowa.

RPP podwyższa stopy procentowe, by stłumić popyt w gospodarce i w efekcie wyhamować bardzo szybki wzrost cen. Na razie efekty są marne. Inflacja CPI przyspieszyła w marcu do 10,9 proc. wobec 3,2 proc. w marcu 2021 r. Zgodnie z podręcznikiem i badaniami empirycznymi prowadzonymi w przeszłości wpływ zacieśnienia polityki pieniężnej jest wyraźnie widoczny dopiero po 5-7 kwartałach, dlatego obecnie trudno ocenić, czy działania Rady są skuteczne i wystarczające.

Tym niemniej ewentualną skuteczność na razie ogranicza częściowo zaburzony mechanizm transmisji podwyżek ceny pieniądza w banku centralnym na rynek. O ile banki dostosowują oprocentowanie kredytów do obecnych stóp procentowych, to ze względu na wysoką płynność i niewielką konkurencję nie kwapią się do równie szybkich aktualizacji oprocentowania depozytów. Nie ma więc dodatkowego bodźca do ograniczenia konsumpcji, które przełożyłoby się na osłabienie presji inflacyjnej.

Tak jak pisałem przed tygodniem, pole do popisu ma na tym odcinku rząd: Ministerstwo Finansów mogłoby wyraźnie podnieść oprocentowanie obligacji detalicznych w pierwszym okresie inwestycji, gdy jest zdecydowanie niższe od bieżącej inflacji, i ściągnąć nieco środków z rynku. Tak jest choćby w USA, gdzie tamtejszy odpowiednik polskich obligacji detalicznych już w pierwszym półroczu przynosi zwrot zależny od inflacji, wyliczony obecnie na przeszło 7 proc. w skali roku, od maja będzie to blisko 10 proc.

Mniej kosztownym, a skutecznym pomysłem byłoby również rozszerzenie sprzedaży papierów na inne banki. Obecnie obligacje oszczędnościowe można kupić w oddziałach PKO BP, przez telefon i na specjalnej stronie internetowej. Gdyby były one dostępne z poziomu bankowości internetowej we wszystkich dużych bankach, popularność instrumentu z pewnością wyraźnie by wzrosła.

Na razie jest bowiem relatywnie niewielka. W marcu na zakup obligacji detalicznych zdecydowało się niespełna 37 tys. osób, czyli mniej więcej 1 na 1000 Polaków. A i tak był to trzeci najwyższy wynik w historii. Jednak w ostatnim roku liczba nabywców nie rośnie już tak wyraźnie jak w poprzednich latach.

Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

Z danych MF wynika, że istnieje ponad 220 tys. rachunków rejestrowych i przeszło 36 tys. kont IKE-Obligacje, co oddaje skalę zainteresowania papierami.

W statystykach sprzedaży widać w ostatnich miesiącach wpływ polityki Ministerstwa Finansów. Mimo że stopy procentowe NBP są podnoszone od października co miesiąc, rząd dopiero dwukrotnie podniósł oprocentowanie obligacji detalicznych. Decyzje są ogłaszane pod koniec miesiąca poprzedzającego wejście w życie nowej oferty. W efekcie w styczniu Polacy wstrzymywali się z zakupami, w lutym - gdy stawki poszły w górę - rzucili się na papiery, a w marcu znów przystopowali, choć zainteresowanie podbiły obligacje premiowe. W kwietniu oprocentowanie znów poszło w górę, co, mimo niewielkiej skali podwyżki, zapewne znów pobudzi sprzedaż. Absolutnie nie jest to jednak gamechanger, który zdecydowanie wsparłby walkę z inflacją.

W ubiegłym miesiącu Ministerstwo Finansów pozyskało ze sprzedaży obligacji oszczędnościowych 3,236 mld zł. Od roku widać, że kwoty lokowane w papierach generalnie stopniowo spadają. Trend zaburzyły oczywiście wspomniane wyżej zmiany oprocentowania ogłoszone w styczniu.

Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

W obliczu bardzo wysokiej i uporczywej inflacji Polacy redukują zaangażowanie w papiery o stałym i niskim oprocentowaniu. Z szacunków Bankier.pl wynika, że w marcu ulokowali w obligacjach trzymiesięcznych i dwuletnich łącznie ok. 550 mln zł mniej, niż zostało w tym miesiącu wykupione przez Ministerstwo Finansów.

Ale tąpnięcie widać również w papierach czteroletnich - po potężnych zakupach w lutym na korzystniejszych niż w styczniu warunkach niezmieniona marcowa oferta nie cieszyła się już równie dużą popularnością. W efekcie w portfelach inwestycyjnych przybyło tylko ok. 600 mln zł ulokowanych w tych obligacjach, najmniej od grudnia 2020 r. Nieco gorzej niż w poprzednich miesiącach sprzedawały się również "dziesięciolatki".

*szacunki Bankier.pl (Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów)

Ale spadek zainteresowania zwykłymi rodzajami obligacji oszczędnościowych jest również skutkiem wprowadzenia do oferty obligacji premiowych. Na zakup tych 12-miesięcznych papierów o stałym oprocentowaniu inwestorzy przeznaczyli 428 mln zł. Jest to jednak o prawie 150 mln zł mniej niż w czerwcu 2019 r., gdy MF poprzednio przedstawiło oszczędzającym wyjątkową propozycję.

Interesujące są dane dot. pozostałych typów obligacji. Mimo najbardziej atrakcyjnej konstrukcji - najwyższego oprocentowania w pierwszym okresie oraz marży w kolejnych - na relatywnie niskim poziomie utrzymuje się sprzedaż obligacji rodzinnych. W marcu oszczędzający ulokowali w nich niespełna 25 mln zł. Łącznie w tych papierach mają zgromadzone ok. 700 mln zł. Dotychczas w ramach programu 500+ wypłacono rodzicom ok. 180 mld zł.

Tymczasem własne rekordy popularności biją obligacje trzyletnie, czyli papiery, które w ostatnich latach cieszyły się równie małym zainteresowaniem co obligacje 500+. W marcu oszczędzający ulokowali w nich ponad 57 mln zł, ponad 4 razy więcej niż rok wcześniej. Tajemnica sukcesu kryje się oczywiście w oprocentowaniu "trzylatek". Okres stałego oprocentowania (wynoszącego 2,1 proc.) trwa tylko 6 miesięcy (w przypadku 4- i 10-latek oraz 500+ jest to rok), a w kolejnych półrocznych okresach oprocentowanie wynosi tyle co WIBOR6M. Papiery te dadzą więc szybciej zarobić więcej niż np. "czterolatki".

Warto pamiętać, że obligacje oszczędnościowe można sprzedać Ministerstwu Finansów przed terminem wykupu, zachowując nie tylko kapitał, ale nierzadko i część zarobku. Od zysku brutto odliczany jest podatek Belki w wysokości 19 proc.

Źródło:
Tematy

Komentarze (95)

dodaj komentarz
barysza51
Jak Glapiński zostanie usunięty to inflacja od razu obniży się o 2-3 punkty.
od_redakcji
Bardzo lubię komentujących na bankier.pl To sama śmietanka umysłowo biznesowa. Na wszystkim się znają na wszystko mają odpowiedz - Miło się czyta. A z jakim szacunkiem się o współkomentujących się wyrażają. Wprost biegną do Ukraińcow z sercem na ręku, po drodze wyrywając Putinowi jego własne. Pozdrawiam i życzę zapału do ostatniego Bardzo lubię komentujących na bankier.pl To sama śmietanka umysłowo biznesowa. Na wszystkim się znają na wszystko mają odpowiedz - Miło się czyta. A z jakim szacunkiem się o współkomentujących się wyrażają. Wprost biegną do Ukraińcow z sercem na ręku, po drodze wyrywając Putinowi jego własne. Pozdrawiam i życzę zapału do ostatniego Polaka. Jak dodać jeszcze jaki wspaniały rząd ma Polska, o wszystkim pomyśli zadba o każdego nawet ostatnio wspaniałomyślnie tarczę za tarczą uruchamiają. A gospodarka ma się świetnie gdzie "Inwestorzy czekają na zmianę fazy" W zasadzie się zastanawiam czy to jeszcze jest ta sama polska z przed pandemii czy nowa pod zarządem Ukrainy. Do Miłego
next3
Odstaw szklankę, chwalit Wasyl..... jutro zdecyduj się kogo popierasz: Putlera czy Mateusza.
barysza51 odpowiada next3
Przecież to to samo.
socjalistyczneg
Kupowanie obligacji, to jak karmienie raka...
Proponuję obligacje 2RP, jest duża promocja !
next3
D-meryt wczoraj bronił Putlera a dziś Mateusza? Przypadek ???? :-) :-) :-)
nasch_tschalnik
Czego się Kaczyński z Morawieckim i Glapinskim nie dotkną, to od razu zamieniają to w stadninę w Janowie. A dostali od PO w spadku kraj że śladowa inflacją, umiarkowanym długiem publicznym i silną walutą.
demeryt_69
men24a, 2022-04-14, 15:33 - mam żonę Niemkę :)

Przykra sprawa :)

tomkooo
pewnie gustujesz w panach ;) ale o gustach sie nie dyskutuje ;)
demeryt_69 odpowiada tomkooo
Pewnie nie. Poza tym trollem mało kto gustuje w Niemkach, hehe :)

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki