Pod koniec stycznia Polacy zapewne ograniczyli zakupy obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa w oczekiwaniu na wejście w życie bardziej atrakcyjnych warunków inwestycji od lutego. Szczególnie mocno spadło zainteresowanie papierami o stałym i niskim oprocentowaniu.


Mimo że inflacja w Polsce przyspieszała z 2,4 proc. w lutym 2021 r. do 8,6 proc. w grudniu, a banki w ślad za decyzjami RPP zaczęły jesienią podwyższać oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych, to w całym ubiegłym roku sprzedaż obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa ani razu nie spadła poniżej 3 mld zł miesięcznie. Popularność rządowych papierów detalicznych co prawda stopniowo gasła od marca, ale Ministerstwo Finansów i tak co miesiąc pozyskiwało co najmniej 3,5 mld zł, czyli więcej niż w którymkolwiek miesiącu wcześniej.
Być może dlatego resort nie kwapił się, by poprawić ofertę dla oszczędzających po tym, jak istotnie wzrosły stopy procentowe NBP oraz rynkowe ceny pieniądza, a przyspieszająca inflacja zżerała rosnącą część zainwestowanego kapitału. Kupujący papiery 3-miesięczne nadal mogli liczyć tylko na ok. 0,1 proc. nominalnego zysku, czyli nieco ponad 0,4 proc. w skali roku, podczas gdy inflacja zbliżała się do wartości dwucyfrowych. Niewiele lepsza była sytuacja osób wybierających obligacje "antyinflacyjne". Zwrot w pierwszym roku inwestycji był tak niski (1,053 proc. po odliczeniu podatku Belki w przypadku "czterolatek" i 1,377 proc. dla "dziesięciolatek"), a marża w kolejnych okresach na tyle mała, że przy utrzymującym się oczekiwanym wysokim tempie wzrostu cen w okresie całej inwestycji, oszczędzający i tak musiał się liczyć z realną stratą.
Zobacz także
Wygląda na to, że Polaków do inwestycji w rządowy dług wyraźnie zniechęciła dopiero zapowiedź nadchodzącej poprawy oferty. W styczniu Ministerstwo Finansów pozyskało ze sprzedaży obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa niespełna 2,9 mld zł, najmniej od grudnia 2020 r.
Oszczędzający przede wszystkim redukowali stan posiadania papierów o stałym i niskim oprocentowaniu - trzymiesięcznych i dwuletnich. Z danych MF wynika, że kupujący ulokowali w tych pierwszych zaledwie 1,3 mld zł, czyli o przeszło 600 mln zł mniej niż w październiku. Takiej skali spadku zaangażowania w te obligacje nie zanotowano nigdy wcześniej. Z kolei na "dwulatki" wydali raptem 119 mln zł - o ponad 220 mln zł mniej niż w styczniu 2020 r.

Ale wyraźnie mniejszą popularnością niż w zeszłym roku cieszyły się również "czterolatki", czyli obligacje o zmiennym oprocentowaniu, od drugiego roku zależnym od inflacji CPI. Oszczędzający zwiększyli ich liczbę w swoich portfelach inwestycyjnych o ok. 7,5 mln (czyli ok. 750 mln zł, ponieważ każdy papier kosztuje 100 zł).
Tradycyjnie wysoka w pierwszym miesiącu roku, gdy Polacy uzupełniają swoje portfele IKE, była sprzedaż obligacji dziesięcioletnich. Na ich zakup przeznaczono blisko 370 mln zł - najwięcej od wyjątkowego kwietnia 2020 r.
Głęboki spadek sprzedaży rządowych papierów detalicznych w ubiegłym miesiącu zapewne jest przejściowy. 25 stycznia Ministerstwo Finansów poinformowało, że obligacje sprzedawane od lutego będą miały bardziej atrakcyjne oprocentowanie. A to zapewne skłoniło niektórych oszczędzających do wstrzymania się kilka dni z inwestycją, by uzyskać lepsze warunki.
Z drugiej strony oferta nadal nie uległa na tyle istotnej zmianie, by przyciągnąć masy. Oprocentowanie papierów trzymiesięcznych pozostało niższe niż oprocentowanie lokat w kilku bankach, a szybki wzrost cen coraz częściej wydaje się zjawiskiem, do którego musimy się na dłużej przyzwyczaić, więc i obłożone 19-proc. podatkiem Belki obligacje "antyinflacyjne" tracą powab. Nie można też wykluczyć, że w obliczu szybkiego wzrostu cen Polacy nie są już w stanie odkładać tyle, co w poprzednich miesiącach. Chociaż dane GUS wskazują, że średnie płace nadal rosną szybciej niż ceny konsumpcyjne.
Promocja dla czytelników Bankier.pl
Finax przygotował promocję dla czytelników Bankier.pl. Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:
- Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie promocji.
- Voucher na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)
Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:
- Kliknąć w link Bankier.pl prowadzący do strony internetowej Finax.
- Przejść w ten sposób na stronę internetową Finax i otworzyć rachunek.
- Wpłacić na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).
Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax.
Rządowy dług detaliczny kupowało w ubiegłym roku średnio ponad 32 tys. osób miesięcznie, a w swoim portfelu inwestycyjnym miało je na koniec grudnia przeszło 210 tys. osób. Ponadto blisko 35 tys. nabyło je poprzez IKE.































































