REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ministerstwo Finansów nieznacznie podnosi oprocentowanie obligacji oszczędnościowych

Maciej Kalwasiński2022-03-28 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-03-28 06:00

Obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa sprzedawane od kwietnia będą wyżej oprocentowane. Jednak Ministerstwo Finansów nadal nie uaktualnia oferty w takim samym stopniu, jak rosną stopy procentowe banku centralnego, rynkowa cena pieniądza czy inflacja.

Ministerstwo Finansów nieznacznie podnosi oprocentowanie obligacji oszczędnościowych
Ministerstwo Finansów nieznacznie podnosi oprocentowanie obligacji oszczędnościowych
fot. Viktor Osipenko / / Shutterstock

Dwa lata temu, gdy resort finansów ogłaszał ofertę sprzedaży obligacji detalicznych, stopa referencyjna NBP wynosiła 1 proc., WIBOR3M: 1,17 proc., a rentowność 10-letnich obligacji skarbowych nie przekraczała 2 proc. W kwietniu 2020 r. oszczędzający mogli kupić m.in. papiery 3-miesięczne, których oprocentowanie wynosiło 1,5 proc. w skali roku, oraz "czterolatki" i "dziesięciolatki" przynoszące w pierwszym roku zwrot w wysokości odpowiednio 2,4 proc. i 2,7 proc., a od drugiego roku: zysk w wysokości inflacji powiększonej o marżę w wysokości odpowiednio 1,25 proc. i 1,5 proc.

Dziś stopa referencyjna NBP wynosi 3,5 proc., WIBOR3M przekracza 4,5 proc., a rentowność 10-letnich papierów skarbowych dobija do 5,4 proc. Co ma w tym kontekście do zaproponowania oszczędzającym Ministerstwo Finansów? Niestety gorszą ofertę niż przed dwoma laty.

O ile oprocentowanie obligacji trzymiesięcznych wzrośnie od kwietnia do 1,5 proc. w skali roku (czyli będzie takie samo jak w kwietniu 2020 r.), to w przypadku papierów o oprocentowaniu zmiennym oferta pozostanie mniej korzystna. "Czterolatki" dadzą zarobić w pierwszym roku 2,3 proc. brutto, a "dziesięciolatki": 2,7 proc. brutto. W tym czasie siła nabywcza złotego może spaść o ok. 10 proc. - wynika z projekcji NBP. Marża dodawana do wskaźnika inflacji CPI, począwszy od drugiego roku, wyniesie odpowiednio 1 proc. i 1,25 proc.

Od kwietnia oprocentowanie wszystkich papierów rośnie więc o 50 pb., ale marże pozostają bez zmian. To zresztą dopiero druga podwyżka w okresie, gdy RPP podniosła stopy proc. sześciokrotnie. Resort finansów może sobie pozwolić na opieszałość, ponieważ obligacje oszczędnościowe i tak sprzedają się jak świeże bułeczki. W lutym zabrakło naprawdę niewiele, by pobić rekord z kwietnia 2020 r. - inwestorzy ulokowali w papierach 5,36 mld zł. Stało się tak m.in. właśnie za sprawą niewielkiej korekty rządowej oferty. Wówczas obok oprocentowania nieznacznie podniesiono także marże - teraz resort nie okazał się tak łaskawy.

Wyniki są rekordowe, ale popularność tego instrumentu dla oszczędzających absolutnie nie rzuca na kolana. W lutym na zakup zdecydowało się niespełna 42 tys. osób, a w swoim portfelu inwestycyjnym miało je na koniec miesiąca blisko 220 tys. osób. Ponadto prawie 36 tys. nabyło je poprzez IKE. W skali ponad 35-milionowego państwa nie jest to zbyt dużo. Podobnie jak niespełna 60 mld zł ulokowanych w obligacjach detalicznych wobec blisko 900 mld zł trzymanych przez gospodarstwa domowe na depozytach bieżących w bankach i ponad 150 mld zł na lokatach. Być może gdyby oferta MF była bardziej atrakcyjna, na zakup rządowego długu skusiłoby się więcej osób.

Obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa - jakie oprocentowanie?

1. Obligacje o stałym oprocentowaniu

  • obligacje trzymiesięczne - oprocentowanie w wysokości 1,5 proc. w skali roku (dotychczas: 1 proc.);
  • obligacje dwuletnie - oprocentowanie w wysokości 2 proc. w skali roku (dotychczas: 1,5 proc.).

2. Obligacje o zmiennym oprocentowaniu

  • obligacje trzyletnie - oprocentowanie w wysokości 2,1 proc. w skali roku (dotychczas: 1,6 proc.) w pierwszym 6-miesięcznym okresie odsetkowym, w kolejnych 6-miesięcznych okresach w wysokości WIBOR 6M, z wypłatą odsetek co pół roku;
  • obligacje czteroletnie - oprocentowanie w wysokości 2,3 proc. w skali roku (dotychczas: 1,8 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w kwietniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w lutym 2023 r.) powiększona o marżę w wysokości 1 proc. (dotychczas: 1 proc.);
  • obligacje dziesięcioletnie - oprocentowanie w wysokości 2,7 proc. w skali roku (dotychczas: 2,2 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w kwietniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w lutym 2023 r.) powiększona o marżę w wysokości 1,25 proc. (dotychczas: 1 proc.);
  • obligacje sześcioletnie "Rodzina 500+" - oprocentowanie w wysokości 2,5 proc. w skali roku (dotychczas: 2 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w kwietniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w lutym 2023 r.) powiększona o marżę w wysokości 1,5 proc. (dotychczas: 1,5 proc.);
  • obligacje dwunastoletnie "Rodzina 500+" - oprocentowanie w wysokości 3 proc. w skali roku (dotychczas: 2 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w kwietniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w lutym 2023 r.) powiększona o marżę w wysokości 1,75 proc. (dotychczas: 1,75 proc.).

Kupując obligacje oszczędnościowe, warto pamiętać, że od zysku brutto należy odliczyć podatek Belki w wysokości 19 proc. Oznacza to, że osoba lokująca w kwietniu 1000 zł w papiery trzymiesięczne zarobi 3 zł. Z kolei inwestujący 1000 zł w "czterolatki" za rok otrzyma przelew w wysokości niespełna 19 zł.

Obaj inwestorzy poniosą zapewne realną stratę, ponieważ inflacja w tym okresie będzie wyraźnie wyższa od oprocentowania rządowych papierów. W 2022 r. ma wynieść ponad 10 proc., a w 2023 r. utrzymać się w pobliżu dwucyfrowych poziomów - wynika z projekcji NBP. W przypadku obligacji czteroletnich, zwanych "antyinflacyjnymi", realna strata w pierwszym roku może być tak duża, że w całym horyzoncie inwestycji może się nie udać jej odrobić, także z powodu podatku od zysków kapitałowych. Tym niemniej w świecie represji finansowej (głęboko ujemnych realnych stóp procentowych) niewielka realna strata w przypadku tak bezpiecznego i prostego instrumentu będzie do zaakceptowania dla wielu oszczędzających.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (45)

dodaj komentarz
egeonel
To są sztuczne działania udawanie, że walczą z inflacją. Jak to się ma do rzeczywistości jak przez 1 rok obligacje są oprocentowane gorzej niż lokaty, a indeksacja dopiero w drugim roku. Oni nie są zainteresowani walką z inflacją, przecież sami ją napędzają sztucznymi pieniędzmi cały czas i mówią, że to pomoc, a głupi Polak wierzy To są sztuczne działania udawanie, że walczą z inflacją. Jak to się ma do rzeczywistości jak przez 1 rok obligacje są oprocentowane gorzej niż lokaty, a indeksacja dopiero w drugim roku. Oni nie są zainteresowani walką z inflacją, przecież sami ją napędzają sztucznymi pieniędzmi cały czas i mówią, że to pomoc, a głupi Polak wierzy (oby ich było jak najmniej). No, ale teraz zapłacą Ukraińcom żeby na nich głosowali.
boris-vodka
Rosyjska inwazja na Ukrainę zachwiała jednym z najważniejszych producentów żywności na świecie, podnosząc ceny pszenicy do rekordowo wysokiego poziomu. Ceny oleju roślinnego i kukurydzy również gwałtownie wzrosły. To zrozumiałe, że kraje importujące żywność mają powody do niepokoju. Na szczęście tym razem ryżu jest wystarczająco Rosyjska inwazja na Ukrainę zachwiała jednym z najważniejszych producentów żywności na świecie, podnosząc ceny pszenicy do rekordowo wysokiego poziomu. Ceny oleju roślinnego i kukurydzy również gwałtownie wzrosły. To zrozumiałe, że kraje importujące żywność mają powody do niepokoju. Na szczęście tym razem ryżu jest wystarczająco dużo, aby jego ceny pozostały na niskim poziomie.

Ryż – podstawowy składnik diety połowy świata......Morawiecki mówił coś o tych miseczkach ryżu
demeryt_69
Z podlinkowanego tekstu sprzed 2 tygodni (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Obligacje-oszczednosciowe-Skarbu-Panstwa-wrocily-do-lask-Polakow-8297612.html) wynika, że w lutym zakupiono za ok. 1,6 mld zł obligacji 4-letnich COI0226, które przez 3 lata czyli w 2., 3. i 4. roku są oparte na wskaźniku CPI.

Czy kupujący liczą, że
Z podlinkowanego tekstu sprzed 2 tygodni (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Obligacje-oszczednosciowe-Skarbu-Panstwa-wrocily-do-lask-Polakow-8297612.html) wynika, że w lutym zakupiono za ok. 1,6 mld zł obligacji 4-letnich COI0226, które przez 3 lata czyli w 2., 3. i 4. roku są oparte na wskaźniku CPI.

Czy kupujący liczą, że ten wskaźnik utrzyma się na wysokim poziomie jeszcze co najmniej przez 4 lata? Wątpię bardzo.

Obligacje 3-letnie TOZ są oparte o WIBOR 6M przez 5 na 6 półrocznych okresów odsetkowych - amok i rozmodlenie!
demeryt_69
Ponad 30 wpisów i żaden nie odnosi się do tematu powyższego tekstu - przypadek?
friedens
Do obligacji skarbowych państwa prawdomównego Kaczyńskiego i prawdolubnego Morawieckiego mam takie samo zaufanie jak do zbudowanych przez nich milionów aut elektrycznych, promów i dronów. Widzę je każdego dnia na morzu, ulicach i w powietrzu!
demeryt_69
Na co cierpisz? To musi być udręka :)

szprotkafinansjery
Piniędzy na odsetki ni ma i nie będzie. Vin... Vateusz Morawiecki
men24a
Dobitnie to PiS pokazał jak są pieniądze na wszystko, gdy przejął wszystko co mógł przejąć a teraz nam karze się patrzeć na Rosję Niemcy czy Turcję. Tylko po co ten kit że się bogacimy.
demeryt_69
"Piniędzy na odsetki ni ma i nie będzie" - groteskowe brednie!

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki