REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowe zamówienia publiczne - koniec z kryterium najniższej ceny

Łukasz Piechowiak2015-04-23 06:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2015-04-23 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Urzędnicy zapowiadają, że nowa ustawa o zamówieniach publicznych to rewolucja. Urząd Zamówień Publicznych chce definitywnego odejścia od kryterium najniższej ceny. Ponadto dojdzie do uproszczenia procedur i praktycznie pełnej cyfryzacji zamówień publicznych. Zmiany mają przynieść nawet 15 mld zł oszczędności, a skorzystać na tym ma ok. 200 tys. przedsiębiorców.

Nowe zamówienia publiczne - koniec z kryterium najniższej ceny
Nowe zamówienia publiczne - koniec z kryterium najniższej ceny
/ materiały dla mediów

(fot. Bartek Sadowski / Bloomberg)

Zamiast nowelizacji pojawi się całkowicie nowy akt prawny. Jest on obecnie dostępny w Rządowym Centrum Legislacji*. Z uwagi na konieczność szybkiej realizacji unijnych dyrektyw (m.in.  2014/24/UE) Urząd Zamówień Publicznych został zwolniony z obowiązku przygotowania założeń.

Nowa unijna dyrektywa kładzie szczególny nacisk na rolę zamówień publicznych w realizacji idei zrównoważonego rozwoju gospodarczego, ale też społecznego i kulturowego. Dodatkowo uwzględnia wątpliwości związane np. ze zleceniami, gdzie kontrahentów nie da się lub nie powinno się wyłaniać na drodze przetargowej. Mowa tutaj m.in. o kwestiach ochrony prawnej wartości intelektualnych czy też wykonania dzieł o charakterze artystycznym.

Warto przypomnieć, że UE w przyjętej dyrektywie nie nakazuje państwom członkowskim zlecania podmiotom zewnętrznym świadczenia usług, które chcą świadczyć samodzielnie lub organizować w sposób inny, niż w drodze zamówień publicznych.

Wakacje na giełdzie

Nowa ustawa ma zrewolucjonizować zamówienia publiczne pod względem szybkości rozstrzygnięcia przetargu, wyboru najlepszej oferty, a także kosztów całego postępowania. Co ważne, do pełnej cyfryzacji ma dojść już w 2019 roku.

Więcej ofert na zamówienie

UZP liczy, że dzięki temu zwiększy się liczba ofert na zamówienie, bo poprawi się dostęp do informacji, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw (obecna średnia to trzy oferty na jedno zamówienie). Ma to także pozytywnie wpłynąć na transparentność procesu, bo komunikacja pomiędzy wykonawcą a zamawiającym ma być prowadzona drogą elektroniczną.

Ustawa ma promować małe firmy m.in. poprzez możliwość składania ofert na realizację jedynie części zamówienia. Słowem, jeden przedsiębiorca będzie mógł dostarczać papier, inny tonery do kserokopiarek.

Definitywny koniec z dyktatem najniższej ceny

Kolejna i najważniejsza sprawa to odejście od dyktatu najniższej ceny. Często dochodziło do sytuacji co najmniej frustrujących. Działo się tak, ponieważ niska cena nie zawsze gwarantuje wysoką jakość usług czy produktów.



Często dziwi nas, dlaczego dany urząd w oficjalnym zamówieniu tak konstruuje wymagania, by tylko jedna lub maksymalnie dwie firmy spełniały kryteria. W większości przypadków chodzi o bezpieczeństwo i doświadczenie w kontaktach z różnymi firmami. Jeżeli urząd chce kupić dwa samochody służbowe, to musi tak opisać zamówienie, by przypadkiem nie pojawiła się firma, która zaoferuje wóz drabiniasty z silnikiem od kosiarki (oczywiście z homologacją).

Naturalnie do tego dochodzą inne kwestie, jak np. serwis etc. Urzędnik nie zawsze ma pełną wiedzę o rynku i niekoniecznie musi znać regulacje techniczne - to przekłada się na stopień precyzyjności wymagań, który wyklucza podstawienie nieznajomej oferty. Nowa ustawa ma dać zamawiającym możliwość prowadzenia negocjacji jeszcze przed umieszczeniem informacji o ofercie - w praktyce powinno to umożliwić zamawiającym dokładne poznanie własnych oczekiwań, doprecyzowanie ich, sprawdzenie ofert innych firm.

Wśród zagrożeń związanych z proponowanymi przepisami eksperci wymieniają naruszenie zasady jawności w procedurze przetargowej. Przedsiębiorstwo składające ofertę ma obowiązek udzielić informacji o sobie po otwarciu ofert. Korzystają z tego przegrani wykonawcy, którzy gdy znajdą błędy lub inne powody do zakwestionowania wyboru zamawiającego, składają odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej. Zwykle jest to jedna z głównych przyczyn rozwlekania procesu wyłonienia ostatecznego wykonawcy.

Zamówienia tylko dla uczciwych firm płacących ZUS

Odejście od kryterium najniższej ceny daje urzędnikom duże pole do popisu, ale nie wprowadzi "wolnej amerykanki". Dyrektywa UE daje jasne wytyczne, że firma realizująca zamówienie musi spełniać odpowiednie warunki, np. legalnie zatrudniać pracowników, dbać o ekologię, stosować się do przyjętych norm społecznych, wspierać innowacyjność, etc.


Innymi słowy, nowa ustawa ma być również narzędziem do realizacji określonych celów i polityk państwa. M.in. z tego powodu ustawa daje możliwość kontroli zasobów trzecich potencjalnych realizujących zamówienie, którzy często powoływali się, że posiadają odpowiednia kadrę lub stałe kontrakty z fachowcami, a ostatecznie okazywało się, że były to działania pozorne. Jest to jeden z powodów nagminnego przedłużania terminów realizacji zamówień.

Nowe uprawnienia prezesa Urzędu Zamówień Publicznych

Proponowane rozszerzenie uprawnień kontrolnych prezesa UZP może przyczynić się do poprawy jakości, ale równocześnie dodaje mu obowiązków. I wcale nie ma pewności, czy UZP będzie w stanie się z nich wywiązać.

Obecnie prezes UZP może prowadzić kontrolę czynności podejmowanych od momentu ogłoszenia zamówienia do wyboru oferty. Jeśli projekt przejdzie bez zmian, to prezes będzie miał prawo prowadzić kontrolę zarówno przed wszczęciem postępowania, w trakcie jego trwania i po zawarciu umowy. Nowe kompetencje prezesa UZP to także możliwość nakładania kar pieniężnych oraz występowanie z pozwem o unieważnienie umowy. W zasadzie sprawią one, że faktycznie będzie on pełnił rolę ministra ds. zamówień publicznych.

Czy nowa ustawa spełni oczekiwania społeczne? Mam nadzieję, że wyeliminuje ona wiele patologii oraz pozwoli zaoszczędzić miliardy złotych rocznie. Optymizm jest wskazany, ale zawsze pojawiają się wątpliwości. W 2003 roku, ówczesny prezes UZP Pan Tomasz Czajkowski również twierdził, że wprowadzana za jego kadencji ustawa będzie miała rewolucyjny charakter (to ona wprowadziła jawność przetargów). Efekt rzeczywiście przerósł oczekiwania.

*UZP chce pełnej cyfryzacji i przejrzystości w zamówieniach publicznych, a jak na ironię w Rządowym Centrum Legislacji znalazł się akt, co prawda w formacie PDF, ale jako skan dokumentu, co utrudnia jego efektywne przeglądanie lub poszukiwanie informacji.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~Edward
W ogóle ta ustawa jest niepotrzebna!
Mam firmę, wykonuję pieć telefonów i jutro dostaję zamówienie.
Jeśli podlegam pod PZP to muszę zatrudnić pięć bab z poprzedniego systemu, przetarg twa pół roku a i tak na końcu dostaję jekieś barachło którego nie chciałem! PORAŻKA!
~Art
Dokładnie tak!!!
A nie co chwila tworzenie nowych, ABSURDALNYCH i NIERACJONALNYCH przepisów, nowelizacji a nawet NOWYCH REWOLUCYJNYCH AKTÓW. Cena nie może być kryterium - a czym ci decydenci a i entuzjastyczny pan redaktor i my wszyscy kupujemy jak nie ceną?? Oczywiście cena nie ma znaczenia, i oczywiście podmioty prywatne nie
Dokładnie tak!!!
A nie co chwila tworzenie nowych, ABSURDALNYCH i NIERACJONALNYCH przepisów, nowelizacji a nawet NOWYCH REWOLUCYJNYCH AKTÓW. Cena nie może być kryterium - a czym ci decydenci a i entuzjastyczny pan redaktor i my wszyscy kupujemy jak nie ceną?? Oczywiście cena nie ma znaczenia, i oczywiście podmioty prywatne nie patrzą na ceny... ech same absurdy, sprzedawane jako POZYTYWNE REWOLUCJE.
~hiena
Kolesie chcieliby wprowadzic twoj pomysl. W pelni legalnie braliby cala kase dla krewnych i znajomych
~kas odpowiada ~Art
hhahah no jak cena nie ważna tylko EKOLOGIA!!!!!!! , np. pracownicy firmy segregują śmieci to ta firma może Zamawiającemu dostarczyć dźwig za 50 baniek :)

~olo
podważono jedyne twarde kryterium ... teraz to dopiero będzie uznaniowość pełną gębą ... no sorry, przecież wszystko jest względne ...
~Balsam
98% spoleczenstwa to osoby niekompetentne , to jak 2% osob z komisji przetargowych ma określić prawidłowo i kompetentnie przedmiot i warunki zamowienia?
~Tomatoe
Jestem związany z omawianym tematem (często startuje jako oferent w przetargach).
Prawda w moich oczach jest zupełnie inna, gdyż problemem nie jest kryterium najniższej ceny tylko:
1) Mało profesjonalnie i nieprecyzyjnie sformułowane zamówienie
2) Egzekwowanie wymagań projektu - Inspektorzy nie kontrolują odpowiednio produktu

Poza
Jestem związany z omawianym tematem (często startuje jako oferent w przetargach).
Prawda w moich oczach jest zupełnie inna, gdyż problemem nie jest kryterium najniższej ceny tylko:
1) Mało profesjonalnie i nieprecyzyjnie sformułowane zamówienie
2) Egzekwowanie wymagań projektu - Inspektorzy nie kontrolują odpowiednio produktu

Poza tym, dodać do tego korupcje, kumoterstwo i motto pracowników zarządzających instytucjami z sektora budżetowego: Nieważne co, ważne by coś robić... i wyjdzie nam polski przepis na tragedię.

Obawiam się, że po tych "nowych" przepisach będzie jeszcze gorzej niż jest... oni się już jak zawsze oto zatroszczą. Życzę sobie bym się mylił, ale już młody nie jestem to nadzieja zdążyła umrzeć.
~Andreas
Nareszcie logicznie biznesowe zasady , promujące jakość i podstawy " fair play " ! Z niecierpliwością oczekuję stosowania w praktyce !
~Obywatel
Super! Ale... co to: "nowy akt prnatuawny" ?! Pewnie miało być: "nowy akt prawny" ;) Ach te urwisy "chochliki"...

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki