REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sejm zmienił prawo zamówień publicznych: koniec z dyktatem ceny

2014-07-25 11:52
publikacja
2014-07-25 11:52
Dodaj Bankier.pl w Google
Sejm zmienił prawo zamówień publicznych: koniec z dyktatem ceny
Sejm zmienił prawo zamówień publicznych: koniec z dyktatem ceny
fot. Thinkstock / / Thinkstock

Cena przestanie być wyłącznym kryterium rozstrzygania przetargów, a wykonawcy mają zatrudniać ludzi na etat - przewiduje nowelizacja Prawa zamówień publicznych przyjęta w piątek przez Sejm.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 295 posłów; nikt nie był przeciwko, a 148 osób wstrzymało się od głosu.

Nowela powstała w wyniku prac w Sejmie nad kilkoma propozycjami, w tym PO i Twojego Ruchu. "Dzisiaj z ustawy o zamówieniach publicznych zniknie zapis stosowania najniższej ceny. Firmy, które wygrywały przetargi dzięki takiemu zapisowi nie będą mogły już tego czynić" - mówił w Sejmie Jerzy Borkowski z Twojego Ruchu.

Z kolei jeden ze współautorów propozycji PO, europoseł Adam Szejnfeld przekonywał na piątkowej konferencji prasowej, że jest to największa reforma prawa zamówień publicznych w ostatniej dekadzie.

Wakacje na giełdzie

"Liczne przypadki sytuacji, które nazywane były nawet jako patologie powodują, że postanowiliśmy przepisy dostosować do polskiej rzeczywistości tak, aby te patologie nie miały racji powtarzać się w przyszłości - podkreślił Szejnfeld.

Zaznaczył, że do tej pory decydująca przy rozstrzyganiu przetargu najczęściej była cena, nie jakość oferty. Szejnfeld dodał, że nowela zawiera też wiele innych, propracowniczych zmian.

Przepisy o zamówieniach publicznych są podstawą wydatkowania około 150 mld zł rocznie. Zgodnie z przyjętymi przez posłów regulacjami zamawiający, który ogłasza przetarg i ustali cenę jako wyłączne kryterium, będzie zobligowany do uzasadnienia takiej decyzji. Chodzi o to, by rozpisujący przetargi odważniej określali ich kryteria.

Teraz bowiem kryterium ceny stosuje się głównie ze strachu przed zarzutami o niegospodarność czy korupcję. W praktyce nabywane są usługi czy towary o najniższej wartości, niezależnie od ich jakości czy późniejszych wysokich kosztów eksploatacyjnych.

Ustawa zakłada też, że prezes Urzędu Zamówień Publicznych ma publikować wykazy dobrych praktyk i tworzyć wzorce, z których mogliby korzystać zamawiający. Przepisy nakładają też na oferenta obowiązek dowiedzenia, że proponowana przez niego cena nie jest rażąco niska - jeżeli zamawiający uzna, że cena jest dumpingowa, to oferent ma udowodnić, że tak nie jest. Nowelizacja przewiduje waloryzowanie wartości kontraktów w sytuacjach, na które strony umowy nie mają wpływu. Chodzi o wzrost płacy minimalnej, podatku VAT oraz składek na ubezpieczenie społeczne.

Nowością jest też to, że pracodawcy będą zobowiązani do takiego kalkulowania kosztorysów, by praca była w nich wyceniana na podstawie, co najmniej, płacy minimalnej. Przez brak takich przepisów firmy zaniżają koszty pracy, przewidując zatrudnienie później pracowników "na czarno", bez opłacania im składek emerytalnych czy ubezpieczeniowych. (PAP)

stk/ mkr/ mok/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Marcus
Co ma wspólnego robocizna kosztorysowa do ceny minimalnej? Jeżeli bierze się roboty za głodowe stawki to znaczy, że takie są stworzone warunki w tym państwie. Oferent, by móc przeżyć prostytuje się w systemie zamówień publicznych. Nie robi tego dla przyjemności. Jeżeli nawet głupcy wymyślą stawkę kosztorysową równą płacy minimalnej Co ma wspólnego robocizna kosztorysowa do ceny minimalnej? Jeżeli bierze się roboty za głodowe stawki to znaczy, że takie są stworzone warunki w tym państwie. Oferent, by móc przeżyć prostytuje się w systemie zamówień publicznych. Nie robi tego dla przyjemności. Jeżeli nawet głupcy wymyślą stawkę kosztorysową równą płacy minimalnej to w kosztorysie pojawią się zaniżone koszty ogólne, zerowy zysk czy dumpingowe ceny materiału (oczywiście ze starych zapasów magazynowych)... Jak mówił Stefan Kisielewski, socjalizm to taki ustrój, w którym tysiace urzędników walczą z problemami, które gdzie indziej nie występują. To wszystko ch.., d... i kamieni kupa jak mówią Ci co tworzą te bzdury. Co tu uzdrawiać steny raz (nowelizacji PZP było już prawie tyle) jak i tak "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie".
~Marcus
Przecież czytać się tego nie da!!! Dla urzędasa było to po prostu wygodne bo to jedyne obiektywne kryterium. Były zapisy o możliwości udzielania zaliczek na wykonywane roboty i okazało się, że z możliwości tej skorzystało 0,02% Zamawiających. Zapis o cenach dumpingowych jest i nikt z tego nie korzysta. Kolejne martwe zapisy wszechwiedzących Przecież czytać się tego nie da!!! Dla urzędasa było to po prostu wygodne bo to jedyne obiektywne kryterium. Były zapisy o możliwości udzielania zaliczek na wykonywane roboty i okazało się, że z możliwości tej skorzystało 0,02% Zamawiających. Zapis o cenach dumpingowych jest i nikt z tego nie korzysta. Kolejne martwe zapisy wszechwiedzących durniów. Po prostu trzeba to koryto ograniczyć do minimum. Czy wszystko trzeba finansować z pieniędzy publicznych?
~Marcus
Kolejny idiota wypowiada się o czymś o czym nie ma bladego pojęcia. W ustawie nie ma zapisu o konieczności stosowania kryterium najniższej ceny!!! To kolejna radosna twórczość czerwonych urzędników, którzy patrza na przedsiębiorców jak na swoje ofiary. Wykończono tyle firm! Na zamówieniach publicznych i dotacjach unijnych rosły gospodarki Kolejny idiota wypowiada się o czymś o czym nie ma bladego pojęcia. W ustawie nie ma zapisu o konieczności stosowania kryterium najniższej ceny!!! To kolejna radosna twórczość czerwonych urzędników, którzy patrza na przedsiębiorców jak na swoje ofiary. Wykończono tyle firm! Na zamówieniach publicznych i dotacjach unijnych rosły gospodarki Hiszpanii i innych. U nas urzędnicy zrobili z tego monstrum do wykańczania firm!

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki