REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec dyktatu najniższej ceny w zamówieniach publicznych

2014-10-19 07:00
publikacja
2014-10-19 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Koniec dyktatu najniższej ceny w zamówieniach publicznych
Koniec dyktatu najniższej ceny w zamówieniach publicznych
fot. belchonock / / Thinkstock

Zerwanie z dyktatem najniższej ceny przy rozstrzyganiu przetargów i spowodowanie, by wykonawcy zatrudniali pracowników na umowy o pracę - takie mają być skutki noweli Prawa zamówień publicznych, która wchodzi w życie w niedzielę.

Kryterium ceny stosuje się głównie z obawy przed zarzutami o niegospodarność czy korupcję (fot. belchonock / Thinkstock)

Ustawa przygotowana przez klub PO przewiduje, że kryterium najniższej ceny będzie można stosować jedynie w wypadku przedmiotów zamówienia publicznego, które są powszechnie dostępne na rynku i mają ustalone standardy jakościowe. Zamawiający, który ustali cenę jako wyłączne kryterium, będzie musiał też uzasadnić taką decyzję.

Jednocześnie zamawiający będzie musiał udowodnić, że w opisie przedmiotu zamówienia uwzględnił koszty ponoszone w całym okresie korzystania z niego. Chodzi o to, by zamawiający nie kierował się tylko ceną nabycia, lecz także kosztami eksploatacji, szkoleń czy np. kompleksowych zakupów informatycznych.

Ustawa ma też skłonić rozpisujących przetargi, by odważniej określali ich kryteria. Teraz bowiem kryterium ceny stosuje się głównie z obawy przed zarzutami o niegospodarność czy korupcję. W praktyce nabywane są usługi czy towary o najniższej wartości, niezależnie od ich jakości czy późniejszych wysokich kosztów eksploatacyjnych.

Wakacje na giełdzie

W noweli zapisano także wymóg wobec oferentów, by w uzasadnionych przypadkach zatrudniali pracowników na umowy o pracę. Nowością jest też to, że pracodawcy będą zobowiązani do takiego kalkulowania kosztorysów, by praca była w nich wyceniana na podstawie co najmniej płacy minimalnej. Ma to zapobiec zaniżaniu kosztów pracy przez firmy, które zamierzają zatrudnić później pracowników "na czarno", bez opłacania im składek emerytalnych czy ubezpieczeniowych.

Przepisy nakładają ponadto na oferenta obowiązek wykazania, że proponowana przez niego cena nie jest rażąco niska - jeżeli zamawiający uzna, że cena jest dumpingowa, to oferent ma udowodnić, że tak nie jest.

Ustawa zakłada też m.in., że prezes Urzędu Zamówień Publicznych ma przygotowywać i upowszechniać wykazy dobrych praktyk i tworzyć wzorce, z których mogliby korzystać zamawiający.

Nowelizacja przewiduje też waloryzowanie wartości kontraktów - zawartych na okres dłuższy niż rok - w sytuacjach, na które strony umowy nie mają wpływu - zmian w płacy minimalnej, podatku VAT oraz składek na ubezpieczenie społeczne.

Dzięki nowym przepisom doprecyzowaniu ulegną też kluczowe kwestie dysponowania potencjałem podmiotu trzeciego przy zamówieniu. Startujący w przetargach przedsiębiorcy często powoływali się na wiedzę czy doświadczenie innej firmy, ale trudno było to później zamawiającym wyegzekwować. Nowela przewiduje solidarną odpowiedzialność wykonawcy i podmiotu trzeciego, który użyczył mu referencji.

Nowelizacja rozwiązuje też problem zatrzymania wadium wykonawcy, który nie uzupełnił dokumentów przetargowych.

Przepis ten wprowadzono niegdyś, by ograniczyć tzw. zmowy przetargowe, w ramach których firma oferująca najniższą cenę celowo doprowadzała do wykluczenia z przetargu, by wygrała inna, z mniej korzystną ofertą. Uderzał on jednak w firmy, które już w trakcie trwania przetargu dochodziły do wniosku, że nie mają szans na zwycięstwo, więc nie opłaca im się poświęcać czasu i środków na dalsze uczestnictwo w procedurze przetargowej. Natomiast dla zamawiających przepis wiązał się z ryzykiem rozbieżnych interpretacji i kosztami ewentualnego postępowania sądowego.

Nowa ustawa przewiduje zatrzymywanie wadium tylko tej wycofującej się firmy, której oferta byłaby najkorzystniejsza, gdyby wszystkie formalności z jej strony zostały dopełnione.

Przepisy o zamówieniach publicznych są podstawą wydatkowania ok. 150 mld zł rocznie. (PAP)

mww/ son/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~krzemień
Fajnie, że pracują nad przetargami.Niefajnie, że każda osoba znająca przetargi od kuchni powie wam, że to nic nie zmienia, bo wygrywa ten który ma znajomych - to jest główne kryterium.A tylko nieudolne głupki zostają przyłapane z cenami po 0,01 pln na połowę listy.
~ja
Firmy które wygrywały ustawiony przetarg musiały dawać zbyt niską cenę, to chyba przyczyna. Czyli w przetargu będą większe pieniądze do zgarnięcia z co za tym idzie większe łapówki będą szły w zamian za wygrany przetarg .
~Ot_co
Wiesz co, jeśli dzięki tej zmianie ulice w moim mieście przestaną być naprawiane metodą "łopata grysu + psiknięcie smołą", to chyba poślę kwiaty jej autorowi...
~znawca
Szczerze mówiąc nie liczę na to, że cokolwiek się poprawi w naszym kraju. W Polsce będzie już tylko gorzej. NBP będzie mógł skupować obligacje rządowe, czyli mówiąc krótko – zacznie drukować polskie złote. Takie posunięcie doprowadzi jedynie do hiperinflacji, jak po upadku komunizmu. Bezrobocie drastycznie wzrośnie. Nic z tego dobrego Szczerze mówiąc nie liczę na to, że cokolwiek się poprawi w naszym kraju. W Polsce będzie już tylko gorzej. NBP będzie mógł skupować obligacje rządowe, czyli mówiąc krótko – zacznie drukować polskie złote. Takie posunięcie doprowadzi jedynie do hiperinflacji, jak po upadku komunizmu. Bezrobocie drastycznie wzrośnie. Nic z tego dobrego nie wyniknie. Ale przecież politycy chcą dla obywateli jak najlepiej. Jako rozwinięcie tematu polecam http://independenttrader.pl/239,czas_zaczac_dodruk_zlotowek.html
~bubu
Ha cena jie grali roli? hulaj dusza piekła nie ma!
~Lopez
Moim zdaniem z powodu nowelizacji prawa zamówień publicznych, rozpisujący przetargi będą się bali je rozpisywać. Pomimo to uważam, że zmiany idą w dobrym kierunku. Szkoda tylko tych wszystkich przedsiębiorstw, które upadły, zanim rządzący wzięli się do roboty. Nawiasem mówiąc, dotychczasowe prawo zamówień publicznych musiało wyrządzić Moim zdaniem z powodu nowelizacji prawa zamówień publicznych, rozpisujący przetargi będą się bali je rozpisywać. Pomimo to uważam, że zmiany idą w dobrym kierunku. Szkoda tylko tych wszystkich przedsiębiorstw, które upadły, zanim rządzący wzięli się do roboty. Nawiasem mówiąc, dotychczasowe prawo zamówień publicznych musiało wyrządzić niesamowite szkody, skoro rządzący wzięli się za jego zmianę. Z moich obserwacji wynika, że polscy politycy wprowadzają zmiany, dopiero jak jest za późno, żeby coś naprawić. Przykładem numer 1 jest polityka prorodzinna, którą zaczęto wprowadzać dopiero jak wyjechały miliony. Z uwagi na fakt, że jest już za późno, żeby naprawić system emerytalny, spodziewam się, że wkrótce, polscy politycy zaproponują zmiany. Za każdym razem jak czytam takie artykuły i uświadamiam sobie jak funkcjonuje państwo polskie, cieszę się, że wyjechałem i że moje dzieci nie będą musiały męczyć się w tym bagnie.
~DanutaG_J
to jest kolejna w tym roku zmiana, a PZP jest chyba najczęściej nowelizowaną ustawą (oprócz tych podatkowych np. VAT) i za każdym razem ma być lepiej a jest gorzej. Wiem z autopsji, jako że od ponad 12 lat na niej pracuję
~tres
W ustawie brakuje jednej, ważnej rzeczy, która jest stosowana w krajach zachodnich, że zamówienia są podzielone na przedziały wartościowe i do poszczególnych przedziałów mogą startować firmy o odpowiedniej wielkości oraz stażu na rynku. Efektem jest wygrywanie przetargów na kwoty kilkuset tysięci przez młode firmy, a nie duże kolosy.W ustawie brakuje jednej, ważnej rzeczy, która jest stosowana w krajach zachodnich, że zamówienia są podzielone na przedziały wartościowe i do poszczególnych przedziałów mogą startować firmy o odpowiedniej wielkości oraz stażu na rynku. Efektem jest wygrywanie przetargów na kwoty kilkuset tysięci przez młode firmy, a nie duże kolosy. A to przyczynia się do rozłożenia zamówień na większa liczbe firm i większe pobudzanie gospodarki.
~rer
Ilość i obszerność ustaw, rozporządzeń, zarządzeń, gwarancji, umów, procedur jest miernikiem BRAKU zaufania i uczciwości w tzw. biznesie i relacji obywatel państwo.
~wizjoner
A gdyby tak zebrać wszystkie, następnie odrzucić 5% cen skrajnych, z tego co zostanie policzyć medianę cen pozostałych. Z tej mediany wybrać zbiór +/- 30% i z niego wyłonić dostawcę/podwykonawcę. Taki mechanizm w 100% wyeliminuje zaniżanie cen, możliwość manipulacjami nimi oraz dogadywanie się i puszczanie A gdyby tak zebrać wszystkie, następnie odrzucić 5% cen skrajnych, z tego co zostanie policzyć medianę cen pozostałych. Z tej mediany wybrać zbiór +/- 30% i z niego wyłonić dostawcę/podwykonawcę. Taki mechanizm w 100% wyeliminuje zaniżanie cen, możliwość manipulacjami nimi oraz dogadywanie się i puszczanie kontrofert.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki