Minister spraw zagranicznych Węgier Anita Orban powiedziała w czwartek ambasadorowi Rosji w Budapeszcie, że węgierski rząd zdecydowanie potępia rosyjski atak na Zakarpacie na Ukrainie i oczekuje natychmiastowego zakończenia agresji na ludność cywilną.


- Nasze spotkanie właśnie się zakończyło. Powtórzyłam, że rząd węgierski stanowczo potępia rosyjski atak i żąda natychmiastowego zaprzestania agresji wobec ludności cywilnej – powiedziała Orban w nagraniu zamieszczonym na Facebooku.
Dodała, że Węgry uważają za „całkowicie niedopuszczalne” to, że rosyjskie ataki są wymierzone w Zakarpacie, gdzie mieszka etniczna społeczność węgierska.
Szefowa węgierskiej dyplomacji w rozmowie z rosyjskim ambasadorem Jewgienijem Stanisławowem wezwała też Moskwę do podjęcia wszelkich niezbędnych kroków w celu natychmiastowego zawieszenia broni i szybkiego, pokojowego i trwałego zakończenia wojny w Ukrainie.
Położone na zachodzie Ukrainy Zakarpacie, region zamieszkiwany przez ponad 100-tysięczną mniejszość węgierską, stał się jednym z celów środowego ataku powietrznego Rosji na Ukrainę. Węgierski rząd zapowiedział tego samego dnia, że wezwie w związku z nim do MSZ rosyjskiego ambasadora w Budapeszcie.
Węgierskie media przypomniały, że chociaż Rosja atakowała Zakarpacie kilkakrotnie od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku, rząd Viktora Orbana nigdy nie wezwał ambasadora Rosji w tej sprawie.

„Reakcja premiera stanowi wyraźne zerwanie z podejściem poprzedniej administracji. Peter Szijjarto (szef MSZ w rządzie Viktora Orbana - PAP) bardzo chętnie wzywał ambasadorów, w tym wielokrotnie ambasadorów USA, Austrii, Niemiec, Finlandii, Danii czy Ukrainy. Nie wezwał jednak ambasadora Rosji nawet wtedy, gdy dwa lata temu ujawniono, że rosyjscy hakerzy włamali się do systemu informatycznego jego resortu, ani gdy Zakarpacie stało się celem rosyjskiego ataku latem 2025 roku” - przypomniał niezależny portal Telex.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ mal/




























































