W ubiegłym roku w Niemczech na świat przyszło najwięcej dzieci od ponad 20 lat. W poprzednich latach za blisko jedną czwartą urodzeń odpowiadały kobiety o innym obywatelstwie niż niemieckie.


W 2021 r. w Niemczech urodziło się ponad 795 tys. dzieci, czyli przeszło 22 tys. więcej niż rok wcześniej - wynika ze wstępnych szacunków tamtejszego urzędu statystycznego. Na 100 dziewczynek przypadało 105,5 chłopca.
Niemieccy statystycy zwracają uwagę, że na świat przyszło najwięcej dzieci od 1997 r., mimo że liczba zawieranych małżeństw była najniższa od I wojny światowej (porównując dzisiejsze tereny RFN). Związek małżeński zawarło 357,8 tys. par, o 15,5 tys. mniej niż rok wcześniej. A już w pierwszym roku pandemii koronawirusa liczba ślubów spadła o przeszło 10 proc.
Pod względem relatywnie wysokiej liczby urodzeń Niemcy wyróżniają się na tle wielu innych państw, gdzie na świat przychodzi coraz mniej dzieci. Jednym z przykładów jest Polska. W ubiegłym roku nad Wisłą przyszło na świat zaledwie 331 tys. dzieci, najmniej od II wojny światowej i o 24 tys. mniej niż w 2020 r.
W Niemczech za istotną część urodzeń odpowiadają imigrantki. W 2020 r. kobiety innej narodowości niż niemiecka urodziły prawie jedną czwartą dzieci. Najwięcej - ponad 18,5 tys. (2,4 proc.) - Turczynki oraz Polki (10,4 tys.; 1,35 proc.).

MKa






























































