"Protestujemy przeciwko ograniczaniu niezależności wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej oraz ograniczaniu dostępu do materiałów statystycznych i analiz prowadzonych w NBP" - piszą w liście otwartym byli prezesi Narodowego Banku Polskiego i byli członkowie RPP.


W ostatnich tygodniach w mediach narasta konflikt między Adamem Glapińskim i jego poplecznikami a wybranymi przez Senat członkami RPP. Opozycja w Radzie zarzuca prezesowi NBP, że ma ograniczony dostęp do ekspertów z banku centralnego, a służbowo mogą się pojawić w siedzibie banku tylko raz w tygodniu. Ponadto Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki głośno i dobitnie komunikują, że RPP powinna mocniej podnosić stopy procentowe. Tyrowicz opublikowała nawet własną wersję komunikatu po posiedzeniu Rady, a oficjalny dokument opatrzyła obszernym i krytycznym komentarzem.
W odpowiedzi na te zarzuty na stronie internetowej banku został opublikowany "Ważny komunikat NBP". "Pierwszy raz w historii NBP brutalna i bezpardonowa polityka zawitała w RPP i wykorzystała siłę autorytetu, jaki przez lata budowali członkowie Rady" - napisano w oświadczeniu. Dzień wcześniej własne oświadczenie wystosowała frakcja prezesa. "[N]ie akceptujemy i wyrażamy skrajną dezaprobatę wobec działań, które w naszej ocenie mogą stanowić naruszenie w/w przepisów prawa, a w związku z którymi uznajemy za zasadne rozważenie skierowania w tej sprawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa" - napisali Adam Glapiński, Cezary Kochalski, Wiesław Janczyk, Ireneusz Dąbrowski i Henryk Wnorowski.
Teraz głos zabrali byli prezesi NBP i byli członkowie Rady. W liście otwartym opublikowanym na łamach "Gazety Wyborczej" i "Dziennika Gazety Prawnej" napisali: "My niżej podpisani protestujemy przeciwko ograniczaniu niezależności wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej oraz ograniczaniu dostępu do materiałów statystycznych i analiz prowadzonych w NBP lub będących w posiadaniu NBP oraz możliwości kontaktów z ekspertami NBP".
"W ostatnim czasie pojawiły się w domenie publicznej wypowiedzi niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej wskazujące na ograniczanie im swobodnego dostępu do materiałów, analiz oraz opinii ekspertów pracujących w Narodowym Banku Polskim. Nieskrępowany dostęp członków RPP do zasobów intelektualnych NBP jest warunkiem koniecznym prowadzenia produktywnej dyskusji przed podjęciem decyzji przez RPP. Tylko w takich warunkach członkowie Rady mogą wypracować dobre decyzje w zakresie polityki pieniężnej. To Rada Polityki Pieniężnej ma konstytucyjny mandat utrzymania stabilności cen, a Zarząd NBP i Prezes mają wspierać Radę w prowadzeniu polityki pieniężnej, tworząc jak najlepsze warunki dla jej funkcjonowania. To jest fundamentalnie ważne dla zapewniania społeczeństwu niskiej inflacji, szczególnie teraz, gdy przekracza ona wielokrotnie cel inflacyjny (2,5 proc.)" - czytamy.

"Uważamy za niedopuszczalne wypowiedzi Prezesa NBP kwestionujące prawo członków RPP do wyrażania publicznie swoich poglądów co do prowadzonej polityki pieniężnej. Krytykowane publicznie przez Prezesa NBP wypowiedzi członków Rady nie były przekroczeniem prawa czy złamaniem tajemnicy posiedzeń RPP. Dlatego uważamy za niedopuszczalne groźby Prezesa NBP o wystąpieniu do prokuratury w sprawie wypowiedzi wspomnianych członków RPP" - głosi komunikat.
"Możliwość wypowiadania przez członków organów kolegialnych odpowiedzialnych za prowadzenie polityki pieniężnej własnych poglądów, które nie naruszają tajemnicy podejmowanych decyzji, jest praktyką powszechnie stosowaną na świecie" - piszą ekonomiści. "Ograniczanie członkom Rady dostępu do informacji oraz stosowanie pod ich adresem gróźb jest nadużyciem, które nigdy wcześniej nie miało miejsca w 25-letniej historii rady" - dodają.
"Tylko niezależny bank centralny daje możliwość takiego prowadzenia polityki pieniężnej, która zapewni społeczeństwu stabilny pieniądz. Zgodnie z dorobkiem myśli ekonomicznej i z doświadczeniem wielu rozwiniętych gospodarczo krajów o ustroju demokratycznym, także w Polsce, polityka pieniężna prowadzona jest w sposób kolegialny. Dlatego zapewnienie niezależności i wyposażenia w możliwie najszerszy zakres informacji, danych i analiz ekonomicznych każdego z uczestników tego kolektywu jest niezbędne, by polityka pieniężna była efektywna" - twierdzą.
"Wzywamy Prezesa i Zarząd NBP do natychmiastowego przywrócenia ustawowych warunków wykonywania mandatu przez członków RPP oraz zaprzestania praktyk ograniczających ich konstytucyjnie gwarantowaną niezależność" - kończą.
Pod listem otwartym podpisali się byli prezesi NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz, Leszek Balcerowicz i Marek Belka oraz byli członkowie RPP Andrzej Bratkowski, Bogusław Grabowski, Jerzy Hausner, Jerzy Pruski, Dariusz Rosati, Andrzej Rzońca, Andrzej Sławiński, Andrzej Wojtyna i Anna Zielińska-Głębocka.
MKa































































