REKLAMA

LPP: Negocjacje ws. umów najmu mogą potrwać jeszcze miesiąc, dwa

2020-05-21 10:08
publikacja
2020-05-21 10:08
Dodaj Bankier.pl w Google

LPP przewiduje, że negocjacje w sprawie zmiany warunków umów najmu w centrach handlowych mogą potrwać jeszcze miesiąc, dwa - poinformował wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz.

fot. / / LPP

"Wypowiedzieliśmy umowy na 30 proc. powierzchni handlowej. Negocjacje ciągle trwają. Jedna trzecia umów jest zrenegocjowana, w przypadku pozostałych rozmawiamy. To są trudne negocjacje, pewnie potrwają miesiąc lub dwa" - powiedział Lutkiewicz podczas telekonferencji.

"Dopuszczamy ryzyko, że w związku z negocjacjami nie wszystkie sklepy zostaną otwarte" - dodał wiceprezes.(PAP Biznes)

pel/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
ralfu18
Jedno jest pewne, wyjdą na swoje. Nieotwieranie sklepów jest przemyślane, przykłady z innych krajów pokazują że po poluzowaniu obostrzeń i otwarciu sklepów szału nie było, a czynsze trzeba płacić tak czy inaczej. Niestety, jak zwykle ucierpią pracownicy którzy nie dość że muszą wyrobić wszystkie zaległe z czasów kwarantanny godziny Jedno jest pewne, wyjdą na swoje. Nieotwieranie sklepów jest przemyślane, przykłady z innych krajów pokazują że po poluzowaniu obostrzeń i otwarciu sklepów szału nie było, a czynsze trzeba płacić tak czy inaczej. Niestety, jak zwykle ucierpią pracownicy którzy nie dość że muszą wyrobić wszystkie zaległe z czasów kwarantanny godziny "za darmo", to jeszcze wypłaty są zmniejszone w imię tzw. "solidarnościowego". Mało tego, nikt teraz nie zwolni pracownika który musi harować za dwóch i waląc nadliczbówki. Przypomnę że w myśl nowej propozycji rządu (która pewnie dojdzie do skutku), bycie bezrobotnym bardziej będzie się opłacać finansowo niż harowanie w tym kołhozie za psie pieniądze, gdzie choćbyś się zatyrał na śmierć - nie masz nic, żadnej pochwały, a jeszcze góra Cię zjebie że np. salon jest brudny. Ciekawe czy dyrektorzy i prezesi tak solidarnie obcięli sobie wypłaty czy może jeszcze dostaną jakieś laury, jak oni to wspaniale walczyli z kryzysem i nie dopuścili do zapaści firmy i zamknięcia sklepów.
Ale wszystko ma swój kres, powoli sytuacja na rynku będzie wracać do normy i popyt na towary i usługi wzrośnie, jestem pewny że z biegiem czasu pracownicy odwdzięczą się za te wszystkie "bonusy" i niespodzianki od firmy która razem z CCC dostały chyba jedne z największych funduszy w ramach tarczy antykryzysowej. Odwdzięczą się - mam na myśli powiedzą Say goodbye i wtedy dotrze do co poniekórych że to pracownik jest najważniejszy, bo bez niego firma nie ma klientów i istnieje tylko na papierku.

btw. wstyd że przy tak długim czasu na przygotowanie, sklepy nie są zaopatrzone w płyny, maski ani pleksi na kasach, które istnieją w każdym głupim spożywczaku. Normalny, świadomy i wolny człowiek - pracownik, powinien odmówić pracy w takim środowisku, myślę że wobec takiego lekceważenia sytuacji i pracownika, w razie natychmiastowego wypowiedzenia pracy bez problemu dostanie się zasiłek roczny z uwagi na niedopełnienie obowiązków pracodawcy wobec pracownika (jest taki punkt w jeszcze obowiązującym kodeksie pracy).
Spoko, karma wróci ze zdwojoną mocą i będziecie błagać ludzi o przyjście do pracy, ale już będzie za późno.
ppsk1
Podjęli słuszną decyzję podejmując negocjacji. Dopóki ruch w centrach nie wróci do normy najemcy nie powinni płacić najmu w tej samej wysokości co przed wybuchem pandemii.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki