Już nie Nowy Jork i Londyn, ale Dublin, Lizbona czy Warszawa – to główne kierunki jakie obierają międzynarodowe banki szukające nowego miejsca na swoje siedziby i biura back office. Poszukiwanie oszczędności zachęciło je do inwestowania w mniejszych krajach zamiast w największych centrach finansowych świata.
Niecały miesiąc temu pisaliśmy już o banku BNP Paribas, które ze względu na cięcia kosztów postanowił przenieść część operacyjną do Polski, Irlandii, Hiszpanii i Portugalii. Więcej informacji można znaleźć w artykule: BNP Paribas zwalnia w Wielkiej Brytanii i przenosi stanowiska do Polski. Wygląda na to, że nie będzie to jedyny bank, który zdecyduje się na podobny krok.
Wiele amerykańskich i europejskich banków zwiększa liczbę stanowisk, które przenosi z drogich lokalizacji do tańszych centrów finansowych – donosi „Financial Times”. Poza BNP Paribas, rozwój w Polsce planuje także Goldman Sachs – chce zatrudnić dodatkowe kilkaset osób w powiększonym centrum otwieranym w Warszawie.
Goldman Sachs otwiera konta dla zwykłych ludzi

Goldman Sachs zdecydował się na krok, który przed kryzysem byłby nie do pomyślenia. Konto oszczędnościowe w internetowym GS Banku będzie można założyć, mając w portfelu zaledwie dolara.
Polskie miasto stołeczne według analizy The Boyd Company jest trzykrotnie tańsze dla banków od Nowego Jorku, Londynu i o połowę tańsze od Paryża. Szacowany koszt operacyjny prowadzenia centrum finansowego w Warszawie, przy biurach o powierzchni prawie 3000 mkw. i zatrudnieniu 250 osób, wynosi ok. 4,5 miliona dolarów amerykańskich.
































































