Po mocnym wtorku indeksy warszawskiej giełdy ruszyły na południe i środa zakończyła się dla nich głęboką przeceną. Wśród czołowych spółek GPW we wtorek zyskały akcje tylko jednej, ostatnich wzrostów nie utrzymała Żabka, a przed wynikami tracił także kurs XTB.


Wysoka zmienność dotknęła znów warszawską giełdę, której indeksy zyskały we wtorek najwięcej w Europie, a w środę doczekały się najmocniej przeceniony na kontynencie. WIG20 stracił 2,37% i zakończył sesję na poziomie 2 230,54 pkt., czyli najniżej od końcówki stycznia tego roku.
WIG spadł o 1,91%, MWIG40 potaniał o 0,95%, a SWIG80 stracił 1,02%. Obroty na GPW zamknęły się na niecałych 1,2 mln złotych, z czego ok. 1 mld dotyczył spółek z indeksu WIG20.
Środa nie była łaskawa również dla innych europejskich parkietów. Większość giełdowych indeksów ze starego kontynentu traciła tego dnia. O 17:00 niemiecki DAX i francuski CAC40 notowały spadki o równe 0,95%. Wzrostowo rozpoczęła się natomiast sesja w USA, gdzie w tym samym czasie Nasdaq Composite i S&P500 zyskiwały odpowiednio 0,22% i 0,28%.
W Stanach Zjednoczonych nastroje inwestorów mógł poprawić w środę raport ADP, ukazujący szacunkową zmianę zatrudnienia w USA w danym miesiącu, w sektorze prywatnym poza rolnictwem. Odczyt pokazał 233 tys. nowych zatrudnionych co znacząco pobiło oczekiwania rynku, który spodziewał się 115 tys.

Rozczarowanie mógł przynieść za to odczyt amerykańskiego PKB. Gospodarka Stanów Zjednoczonych rosła w minionym kwartale wolniej od prognoz. W ujęciu annualizowanym Produkt Krajowy Brutto USA zyskał w nim o 2,8%. Konsensus zakładał wynik na poziomie 3,0%
W Europie otrzymaliśmy z kolei dane na temat dynamiki PKB w III kwartale z wielu państw członkowskich UE. Mocniejsze od oczekiwań wyniki zaraportowały Niemcy, Francja i Hiszpania. Nasz zachodni sąsiad uniknął dzięki temu technicznej recesji, jednak w jego gospodarce nadal nie dzieje się dobrze. W całkiem formalną recesję wpadły za to gospodarki trzech innych europejskich krajów.
Oprócz odczytu PKB z Niemiec napłynęły również dane o inflacji w październiku. Jak okazuje się ostatni miesiąc przyniósł nadspodziewanie mocny wzrost wskaźnika CPI w największej gospodarce Europy.
Podsumowanie środy na warszawskiej giełdzie
Zaczynając przegląd spółek warto rozpocząć od informacji, że do skutku nie dojdzie zapowiadany od pewnego czasu debiut Transition Technologies MS. Firma poinformowała w komunikacie prasowym, że zawiesza swoje plany wejścia na giełdę z powodu niesprzyjających warunków rynkowych.
Zapisy złożone przez inwestorów indywidualnych zostały anulowane, a
— MichałKubicki (@michal30279280) October 30, 2024
środki wpłacone za oferowane akcje zostaną zwrócone - informuje spółka.
Największe spadki wśród największych spółek, dotknęły w środę notowania Budimeksu (-7,69%). W komunikacie na wtorkowej sesji spółka podała, że spodziewa się nadejścia stagnacji w polskiej branży budowlanej i przez to spółka zamierza koncentrować się bardziej na zagranicznej działalności, szczególnie na Słowacji i w Czechach.
Obok Budimeksu WIG20 pociągnęły na dno przede wszystkim spadające notowania banków na czele z mBankiem (-4,93%), Santanderem (-4,37%) i Pekao (-3,17%). Słabość sektora bankowego dobrze obrazował również środowy wynik indeksu WIG-BANKI, który stracił 2,71%.
W indeksie blue chipów dużo oddał również kurs LPP (-3,91%) i Kęt (-2,92%). Jedyną spółką z WIG20, która zakończyła środę na plusie, było Allegro (+0,87%). Blisko punktu odniesienia jednak pod kreską znalazły się notowania Kruka (-0,14%).
Przed podaniem wstępnych wyników za III kwartał, które mają zostać opublikowane po środowej sesji, potaniał kurs XTB (-2,69%). Spółce nie pomogły optymistycznych prognozy analityków, którzy spodziewają się zobaczyć zysk netto w przedziale od 208 do 235 mln zł. Dla porównania w II kwartale 2024 r. zysk spółki wyniósł 160 mln zł.
Spore spadki dotknęły akcje Żabki (-2,56%). We wtorek notowania spółki zakończyły pierwszą sesję od debiutu po kursie wyższym niż cena z IPO, do czego mogła przyczynić się pierwsza rekomendacja dla spółki. Wyniku będącego zwieńczeniem 4 dni wzrostu, nie udało się jednak obronić na kolejnej sesji.
Najmocniej na całej GPW drożały w środę walory Selvity (+6,35%). Po drugiej stronie rynku znalazła się Krakchemia, której akcje straciły 23,98%. Notowania tej spółki drożały mocno od połowy października i wciąż są one o ponad 260% wyżej niż na początku miesiąca.
MM






























































