Dynamika produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych w minionym kwartale okazała się nieco niższa od tego, czego się spodziewano. Dobrą wiadomością jest za to nieoczekiwanie głęboki spadek deflatora PKB – czyli „najszerszej” miary inflacji cenowej.


W III kw. 2024 roku produkt krajowy brutto (wyrównany sezonowo) Stanów Zjednoczonych odnotował wzrost o 2,8 proc. w ujęciu annualizowanym – wynika ze wstępnych danych rządowego Biura Analiz Ekonomicznych (BEA).
To rezultat niższy od oczekiwań ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał wynik na poziomie 3,0% w ujęciu analizowanym. Za to dokładnie takiego wyniki nakazywał się spodziewać model Fedu z Atlanty, który szacował zeszłokwartalną dynamikę amerykańskiego PKB właśnie na 2,8%. To też taki sam wynik, jaki pierwotnie zaraportowano za II kwartał (a następnie zrewidowano w górę na 3%). Dla porównania, w pierwszych trzech miesiącach 2024 roku annualizowany wzrost PKB Stanów Zjednoczonych spowolnił do 1,4% (pierwotnie raportowano 1,6%).
Amerykanie podają dynamikę PKB w ujęciu annualizowanym. Annualizacja oznacza przekształcenie danych krótkoterminowych w dane całoroczne. Wynik annualizowany jest swego rodzaju ekstrapolacją i pokazuje, jaką wartość w ujęciu całorocznym przyjąłby dany wskaźnik, gdyby rósł w takim samym tempie jak w danym okresie. Więcej na ten temat można przeczytać w tekście zatytułowanym: „Czym jest annualizowany PKB? Tłumaczymy”.
Licząc „po europejsku”, dynamika produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych w III kwartale 2024 roku wyniosła 0,7% kdk oraz 2,7% rdr wobec 3,0% rdr odnotowanych kwartał wcześniej. To wyniki zdecydowanie lepsze niż w przypadku strefy euro czy całej Unii Europejskiej.

W III kwartale największy wkład do annualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB miała konsumpcja prywatna, która wniosła 2,46 pkt. proc. Inwestycje dodały zaledwie 0,24 pkt. proc., a zmiana zapasów odjęła 0,17 pkt. proc. Eksport netto odjął 0,56 pkt. proc., a wydatki publiczne (głównie federalne) podniosły annualizowany wynik o 0,85 pkt. proc. Widać zatem, że wzrost amerykańskiej gospodarki był napędzany głównie przez wydatki konsumentów wspartymi wyższymi wydatkami federalnymi.
Dobrą wiadomością był za to wyraźny spadek deflatora PKB, który w ujęciu annualizowanym wyniósł 1,8% wobec 2,5% kwartał wcześniej. Tutaj rynkowy konsensus zakładał wynik na poziomie 2,0%.
W ubiegłym roku produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych powiększył się realnie (tj. po uwzględnieniu wzrostu cen) o 2,5%. Natomiast w 2022 r. największa gospodarka świata urosła o 1,9% (po rewizji w dół z pierwotnie raportowanych 2,1%) po wzroście aż o 5,8% odnotowanym w 2021 r. Z kolei w 2020 roku odnotowano spadek PKB o 2,2%.
Był to dopiero wstępny, tzw. szybki, szacunek wyników PKB za miniony kwartał. Dane te będą podlegały jeszcze dwóch regularnym rewizjom. Pierwsza z nich ukaże się 27 listopada.





























































