REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na otwarciu Euro 2012 bankrut gra z przyszłym bankrutem

Krzysztof Kolany2012-06-08 06:02główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-06-08 06:02
Dodaj Bankier.pl w Google
Organizacja futbolowych mistrzostw Europy miała przynieść Polsce „skok cywilizacyjny”. Podobnie jak Grekom olimpiada w Atenach. Teraz kraj Peryklesa jest faktycznym bankrutem, a Polska popełnia dokładnie te same błędy.



Według oficjalnych danych grecka olimpiada pochłonęła blisko dziewięć miliardów euro, czyli 5,6% PKB. Był to typowy przykład bezproduktywnych inwestycji i straconych pieniędzy. Niektóre obiekty olimpijskie zostały porzucone i popadły w ruinę. Pozostałe stały się ciężarem dla państwa i w żaden sposób nie przyczyniły się do rozwoju gospodarki.

Były igrzyska, chleba nie będzie


Organizacja wielkiej sportowej imprezy przyniosła tylko krótkotrwałe korzyści gospodarcze. Budowa infrastruktury podbiła dynamikę PKB do 5,9% w roku 2003. Już nigdy później Grecja nie rozwijała się tak szybko. Ale w następnych latach wzrost gospodarczy wciąż był wysoki jak na europejskie standardy. Dopiero w 2008 roku rozpoczęła się recesja, która w pięć lat obniżyła nominalny produkt krajowy brutto o 17,4%.

 » Dlaczego Euro 2012 wygrają Niemcy  

Grecka olimpiada – zresztą jak niemal wszystko w tym kraju – była organizowana na kredyt. Deficyt budżetowy w 2004 roku wyniósł 5,6% PKB i od tego czasu ani razu nie spadł poniżej 5%! W rezultacie relacja długu publicznego do PKB urosła ze 100% do 165%, a wiosną 2010 roku kraj stał się faktycznym bankrutem. Przy życiu Grecję trzymają tylko pożyczki od państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Jak toną „zielone wyspy”


Z opóźnień przy budowie greckich stadionów śmiała się cała Europa. Przed igrzyskami serię jednodniowych strajków przeprowadzili pracownicy hoteli oraz kierowcy karetek. Analogie do budowy autostrady A2 czy protestów polskich taksówkarzy są aż nazbyt ewidentne. Ale podobieństw jest więcej.

Premier typuje wynik meczu Polska-Grecja

źródło: Kancelaria Premiera RP

Polskie wydatki na Euro 2012 zostały podsumowane na 100 mld złotych, z czego na szczęście tylko kilka procent stanowiły koszty budowy stadionów i stref kibica. Większość pieniędzy pochłonęły drogi, dworce i lotniska – czyli infrastruktura, która powinna służyć całej gospodarce przez następne dekady. Tyle że nie da się w rynkowy sposób wycenić wartości wybudowanych obiektów. Ich pozytywny wpływ na gospodarkę jest pewny, ale nie sposób oszacować, czy będzie on wart poniesionych nakładów. Bardzo wymierne będą za to długi, jakie pozostaną po budowie dróg i stadionów.


 » Polska ma 3% szans na wygranie Euro 2012  


Od momentu przyznania Polsce i Ukrainie prawa do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy dług publiczny Polski zwiększył się o przeszło 300 miliardów złotych i wynosi 815 mld zł. Oczywiście nie jest to wina tylko inwestycji na Euro 2012. Rzecz w tym, że większość wzrostu gospodarczego z ostatnich czterech lat było na kredyt. Do tego dołożyły się jeszcze środki z Unii Europejskiej, których napływ właśnie się kończy. Zupełnie jak w Grecji.

Nie popełnijmy greckich błędów


Strefa specjalna:
Euro 2012 w Bankier.pl

Ekonomiści mówią o „syndromie wielkiej imprezy sportowej”. Boom inwestycyjny towarzyszący jej przygotowaniu sztucznie podkręca koniunkturę, ale po zakończeniu igrzysk czy mistrzostw kraj pogrąża się w recesji, przygnieciony ciężarem bezproduktywnych inwestycji. Tak było w Portugalii i Grecji po roku 2004. Także Australia po olimpiadzie w Sydney popadła w recesję. Po igrzyskach olimpijskich w Pekinie czwarty kwartał 2008 roku przyniósł ostre hamowanie gospodarki chińskiej. Można się zatem obawiać o przyszłość Polski, Ukrainy i Wielkiej Brytanii.

 » Ile piłkarz może zarobić w minutę  

Na szczęście ekonomia nie uznaje zasady predestynacji. Nasz los jest w naszych rękach i wciąż mamy szansę uniknąć losu Greków i Portugalczyków. Na stadiony zmarnowaliśmy stosunkowo niewiele pieniędzy. Obawiam się jednak, że Polacy potrzebują dopiero załamania w stylu greckim, aby zrozumieć potrzebę zmian. A mecz Polska – Grecja na otwarcie Euro 2012 może przejść do historii jako symbol nie tylko piłkarskiej klęski.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (68)

dodaj komentarz
~nexton
Tak, tak, należy myć zęby. Żeby się nie psuły. I trzeba też myć ręce. I nogi. Dla zdrowia.
~Jan
A dlaczego Polska ma stać się bankrutem? Nie rozumiem. Komu na tym zależy? I ile się nie mylę to kolejka do bankructwa jest długa.
~PO 4xtAK kiey
tak to jest jak sie politycy bawiia naszymi pieniedzmi
~centurion z Galicji
Pieniądze zrabowane, bądź ukradzione ciężko pracujacym obywatelom banksterzy przeznaczają na swoje pensje i opłacenie sprzedajnych polityków, którzy z wdzięczności za ciepłeposadki i wysokie gaże przwnie sankcjonują ten banksterski proceder... I tak
spirala wzajemnych zależności sie kręci...
~kaczafifan odpowiada (usunięty)
bankrutem intelektualnym jest autor tego śmiesznego artykuliku, którego receptą na sukces i rozwój jest nicnierobienie, czyli naśladowanie działalności lecha kaczyńskiego na stanowisku prezydenta Warszawy :)
~KIMDZONGKILL
wiedziałem, że mafia zwana UEFA zrobiła nam "dobrze" .
~Azvu
Niestety ale reduktor nie potrafi odróżnić gówna od twarogu
~jaw
rozumiem, że ten tekst to felieton satyryczny, bo konkretnych argyumentów poza analogiami w nim nie ma. NIestety, raporty międzynarodowe, a zwłąszcza ONZetowski, a także losy reform polegających na zaciskaniu pasa i podnoszeniu podatków potwierdają teorię red. Kolanyego. .Tyle, że oryginalnej myśli w tym nie ma.
~endi
Jeśli bankrut remisuje z przyszłym bankrutem to oznacza , że ten przyszły będzie jeszcze większym bankrutem niż obecny ...
~wafelek
I był remis, czyli co? Będziemy mieli tak samo przewalone jak oni?

Powiązane: Grecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki