Po wczorajszej spadkowej sesji, podczas której jedną z głównych ról odegrały banki, w środę na GPW sytuacja wyglądała dla byków nieco lepiej. Ponownie mocne przeceny zaliczyły jednak banki, słabo radziły sobie również spółki małe i średnie.


Po wczorajszych mocnych przecenach, dziś WIG20 zakończył dzień "jedynie" 0,10% pod kreską. W składzie indeksu pozytywnie wyróżniały się akcje LPP (+3,0%) oraz PGNiG (+2,1%). Rósł także - mimo wstrząsu w kopalni - KGHM (+0,5%). Po drugiej stronie rynku znalazła się z kolei m.in. Enea (-3,2%). Mocnych przecen doświadczyli także właściciele tracących po 2,5% akcji Orange oraz Tauronu.
W centrum uwagi ponownie znalazły się jednak banki. Wszystko za sprawą pojawienia się wstępnej propozycji PO dla frankowiczów, która miałaby sektor bankowy kosztować aż 9,5 mld zł. Nie wszystkie spółki na wystąpienie posłanki Skowrońskiej zareagowały równie gwałtownie. Po akcjach GetinNoble (+1,8%) czy PKO BP (+0,9%) w ogóle nie widać było, że taka sytuacja miała miejsce. Na akcjach BZ WBK (-2,6%) czy mBanku (-2,2%) ruch był jednak widoczny. Najsłabiej wśród banków wypadły dzisiaj Millennium (-4,6%), Getin Holding (-3,9%) oraz BOŚ (-4,5%).
Szeroki WIG - mimo neutralnej postawy blue chipów - stracił 0,42%. To głównie zasługa słabej postawy średniaków i maluchów - mWIG i sWIG straciły odpowiednio 1,1% i 1,0%. W pierwszym z indeksów - oprócz wspomnianych już banków zawiodło Hawe. Akcje spółki potaniały aż o 20% po informacji dotyczącej możliwej emisji nowych akcji. W drugim czerwoną latarnią było tracące 8,5% Sygnity.
Większego wpływu na rynek nie miała decyzja RPP, która zgodnie z oczekiwaniami utrzymała stopy procentowe w Polsce na niezmienionym poziomie. Rada podwyższyła z kolei perspektywy dla polskiego PKB. Roczne tempo wzrostu tego miernika znajdzie się według projekcji RPP z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,0-4,3% w 2015 r. (wobec 2,7 - 4,2% w projekcji z marca 2015 r.), 2,3 - 4,5% w 2016 r. (wobec 2,2 - 4,4%) oraz 2,5 - 4,7% w 2017 r. (wobec 2,4 - 4,6%).
Uspokojenie w Europie i niepokój w Chinach
Na innych europejskich rynkach nastroje - uśredniając - wyglądały podobnie jak w Polsce. Było kilka rynków lepszych: DAX o 17 zyskiwał 0,4%, IBEX 0,6%, a MIB aż 2%, było kilka słabszych: jak choćby tracący 0,6% FTSE. Uspokojeniu sytuacji w Europie sprzyjało uspokojenie atmosfery wokół Grecji. Wprawdzie sytuacja Aten niewiele się poprawiła, jednak na horyzoncie pojawiło się niewiele nowych ryzyk. Pozytywnie na rynki z kolei mógł wpływać fakt, że Grecja poprosiła o nowy program pomocowy.
Zdecydowanie gorzej radzą sobie giełdy w Chinach. Póki co nie widać końca przecen w Państwie Środka - dzisiaj SSE Composite osunął się o kolejne 6%. Władze chwytają się coraz to bardziej desperackich kroków, aby powstrzymać krach. Dzisiaj zablokowano możliwość sprzedaży akcji przez akcjonariuszy posiadających ponad 5% udziałów w danej spółce.
Adam Torchała






























































