"Pamięta czasy Mieszka I" - tak Jacek Sasin zachwalał miecz, który sprezentował ojcowi Tadeuszowi Rydzykowi podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Wręczał go wraz z prezesem Enei, gdyż to fundacja państwowej spółki energetycznej miała sfinansować zakup artefaktu, które cenę oszacowano na 250 tys. zł.


Prokuratura rejonowa w Warszawie, która zajmuje się wyjaśnieniem przepływów finansowych w Fundacji Enea, przygląda się zakupowi miecza.
Teraz, zgodnie z informacjami, do których dotarł "Fakt", ekspert zbada, czy zakupiona na aukcji broń z niemieckiej kolekcji, jest autentyczna czy może okaże się podróbką.
Jak zapowiadali darujący, miecz książęcy miał pochodzić z okresu od ok. 950 do ok. 1050 roku.
Broń miała znaleźć się na wystawie Muzeum "Pamięć i Tożsamość". Placówka na razie nie skomentowała sprawy.

opr. aw






























































