REKLAMA

Lewiatan: czynniki wewnętrzne mogą negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy

2016-01-12 15:50
publikacja
2016-01-12 15:50

Prognozowany przez rząd wzrost gospodarczy na poziomie 3,8 proc. może być zbyt optymistyczny - oceniają eksperci Konfederacji Lewiatan. Jak podkreślają wzrost wyhamować mogą czynniki wewnętrzne m.in. tzw. podatek bankowy, czy obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn.

/ thetaXstock
Główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek oceniła podczas wtorkowej konferencji, że tegoroczny wzrost gospodarczy może wynieść 3,6-3,7 proc. Przypomniała, że według NBP ten wzrost jest szacowany na poziomie 3,3 proc., a według Komisji Europejskiej i MFW na poziomie 3,5 proc.

Według Starczewskiej-Krzysztoszek w 2016 roku, podobnie jak w 2015 r., Polska może nadal sobie radzić z zawirowaniami na rynkach międzynarodowych. Przestrzegła jednak, że w porywaniu do ub.r. siła oddziaływania zagranicznych gospodarek na Polską będzie znacznie większa, głównie przez kryzys w Chinach.

Zdaniem ekonomistki jednak, za na nasz wzrost gospodarczy będą odpowiadać przede wszystkim uwarunkowania wewnętrzne.

"Nie wiemy jeszcze o decyzjach rządu potencjalnie dobrych dla gospodarki, materializują się jednak zapowiedzi, które są złe dla gospodarki" - podkreśliła. Starczewska-Krzysztoszek wymieniła tu m.in. podatki od instytucji finansowych oraz sektora handlowego.

Według ekonomistki podatek od instytucji finansowych w oczywisty sposób uderzy w banki, ale jego skutki odczują też mikro i małe przedsiębiorstwa. "Firmy będą mieć zdecydowanie gorsze warunki finansowania. W ostatniej chwili tak zmieniono ten podatek, że objęto nim też leasing, a 95 proc. leasingu to są mikro i małe przedsiębiorstwa. To są środki na inwestycje. To może negatywnie wpływać na potencjał wzrostowy polskiej gospodarki" - zauważyła.

Wskazała, że w przypadku podatku od sektora handlowego, duże firmy będą renegocjować kontrakty z małymi przedsiębiorcami, co może negatywnie wpłynąć na sektor MŚP. Zwróciła ponadto uwagę, że więcej za towary będą płacić także konsumenci.

Starczewska-Krzysztoszek dodała jednocześnie, że planowany program 500+ pozytywnie wpłynie na sytuację materialną gospodarstw domowych. Jej zdaniem spożycie indywidualne będzie rosło powyżej 3,1 proc. w 2015 r.

Doradca Konfederacji Jeremi Mordasewicz zwrócił jednak uwagę, że proponowana przez rząd forma wypłat tych świadczeń jest zła. Jego zdaniem powinna być to ulga podatkowa. Podkreślił, że bezpośrednie wypłaty negatywnie wpłyną na rynek pracy, szczególnie będzie to dotyczyć osób, które nie poszukują pracy.

"Nie można wzrostu gospodarczego opierać jedynie na wzroście konsumpcji. Zmiany proponowane będą stymulowały konsumpcję, ale kosztem inwestycji" - ocenił.

Według Mordasewicza kluczowe znaczenie ma tu proponowane obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet do 60 lat i dla mężczyzn do 65 lat.

"W konsekwencji wyhamuje to wzrost gospodarczy. Dzisiaj w kraju pracuje tylko 16 mln osób, a 9 mln pobiera emerytury i renty. Państwo które ma takie proporcje nie ma szansy szybko się rozwijać, a powrót do 60 i 65 lat spowoduje, że podaż pracy w ciągu 5 lat z grona pracujących do grona pobierających świadczenia przesunie się o 600 tys. osób. Będzie miało to destrukcyjne znaczenie dla Polski" - powiedział.

Z kolei według Grzegorza Baczewskiego z Konfederacji Lewiatan utrzymujące się pozytywne tendencje na rynku pracy mogą spowodować, że w połowie roku bezrobocie może spaść nawet poniżej 8 proc. a na koniec roku wynieść ok. 9 proc.

"Będziemy jednak mieli do czynienia z rosnącą presją płacową, przedsiębiorcy będą mieli np. coraz większe problemy ze znajdowaniem nowych pracowników. Wzrost wynagrodzeń będzie powodować wzrost kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw. Płace jednak nie będą rosły tylko za sprawą rynku" - dodał Baczewski.

Jego zdaniem, na zwiększenie kosztów zatrudnienia, wpłynie m.in. podwyższona płaca minimalna. Dalsze koszty dla pracodawców mogą spowodować: pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych, czy ustalenie minimalnej stawki godzinowej na poziomie 12 zł. (PAP)

mick/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~mony
Polskim problemem nie jest wzrost gospodarczy tylko to żeby zysk z produkcji był wypracowany przez polskich przedsiębiorców, którzy zainwestują te pieniądze w Polsce a nie tak jak było do tej pory. Wzrost gospodarczy był znaczący ale większość społeczeństwa nie odnosiło z tego powodu większych korzyści. Czas na Polskim problemem nie jest wzrost gospodarczy tylko to żeby zysk z produkcji był wypracowany przez polskich przedsiębiorców, którzy zainwestują te pieniądze w Polsce a nie tak jak było do tej pory. Wzrost gospodarczy był znaczący ale większość społeczeństwa nie odnosiło z tego powodu większych korzyści. Czas na własną przedsiębiorczość coś na wzór ustawy Wilczka.
~irek
Jak Chiny wpadną w korkociąg to nawet 2% nie będzie
~Dario
Jakie 'być może' , to będzie postępująca katastrofa.
Nadzieja tylko że Niemcy się nie obrażą na nasz wspaniały RZĄD (co nie rządzi) .
Hamowanie jest nieuchronne , kasa będzie przepompowana od efektywnych firm do nieefektywnych i spuszczona do kanału.
A główny problem będzie miała następna ekipa
Jakie 'być może' , to będzie postępująca katastrofa.
Nadzieja tylko że Niemcy się nie obrażą na nasz wspaniały RZĄD (co nie rządzi) .
Hamowanie jest nieuchronne , kasa będzie przepompowana od efektywnych firm do nieefektywnych i spuszczona do kanału.
A główny problem będzie miała następna ekipa , ale co to obchodzi PIS.
~żart
Lewiatanowi, należy się "lewatywa".
Powiedział ten od "Daleko od noszy" (film-serial).

Powiązane: Podatek bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki