Latarnik Polski Cyfrowej ma propagować zastosowanie internetu w życiu codziennym osobom starszym. Ma pokazywać, jak robić zakupy przez internet, jak korzystać z poczty elektronicznej, map i serwisów. Innymi słowy, ma ich nauczyć i przekonać do korzystania z internetu. W tym celu w ramach projektu zostanie przeszkolonych ok. 2600 osób, które staną się Latarnikami Polski Cyfrowej – niczym latarnie będą wskazywać, co jest w sieci dobre, z czego należy korzystać, a co jest złe i należy tego unikać.
Ponadto 200 przeszkolonych uczestników projektu otrzyma granty finansowe na realizację programu działań lokalnych w ciągu 18 miesięcy. Do podziału będzie 8 mln zł, które zostaną rozdzielone pomiędzy zwycięzców konkursu na najlepszy pomysł na edukację cyfrową osób w wieku 50+. Całkowita wartość projektu wynosi 15 mln zł, z tego 85% finansowane jest przez UE. Do projektu już zgłosiło się ponad 500 osób, które chcą być "Latarnikami Polski Cyfrowej". Oznacza to, że wciąż można się zgłaszać. Zgodnie z założeniami "latarnikiem" nie koniecznie musi być informatyk. Zostać nim może działacz społeczny lub pasjonat.
Dane wskazują, że z internetu korzysta co drugi Polak w wieku 45-54 lat, w grupie 55-64 lat - co trzeci, a po 65. roku życia zaledwie co jedenasty. Biorąc pod uwagę tego typu dane, można wywnioskować, że faktycznie internet wśród osób starszych jest za mało popularny. Jednak należy sobie zadać pytanie, czy im rzeczywiście internet jest potrzebny. Co do tego nie ma wątpliwości, ale dlaczego ta potrzeba ma być wykreowana przez rząd za publiczne pieniądze?
Projekt dla samego projektu
Kwota przeznaczona na granty wskazuje, że animator będzie otrzymywać ok. 2000 zł miesięcznie przez półtora roku. Nie są to wielkie pieniądze, ale z całą pewnością na tyle atrakcyjne, aby zachęcić do udziału w projekcie. Za pracę trzeba zapłacić, pytanie tylko, czy animatorzy rzeczywiście są wstanie zrealizować cel – czyli zwiększyć udział użytkowników wśród starszych obywateli? Cynik powiedziałby, że tylko czas może to zmienić.
Do propagowania internetu potrzebne są przede wszystkim narzędzia, czyli sprzęt komputerowy i dostęp do sieci. Według GUS te warunki spełnia 60% gospodarstw domowych i z roku na rok odsetek ten systematycznie rośnie. Zatem można założyć, że większość osób starszych posiada w rodzinie kogoś, kto mógłby ją zapoznać z cyfrowym światem całkowicie za darmo. Kampania w sieci pt "odwiedź babcię/dziadka i pokaż mu internet" byłaby nie tylko tańsza, ale także bardziej efektywna. Latarnikiem Polski Cyfrowej może być każdy całkowicie za darmo. Trudno mi powiedzieć, jakie szkolenie jest do tego potrzebne i dlaczego ktoś ma za to dostawać pieniądze?
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl





























































