Po wtorkowym umocnieniu środowy poranek przyniósł ponowne osłabienie polskiej waluty. Kurs euro wciąż znajduje się w pobliżu 4,60 zł, a więc blisko najwyższych poziomów z ostatnich 12 lat.


W środę o 10:02 kurs euro wynosił 4,5747 zł i był o ponad pół grosza wyższy niż we wtorek wieczorem. Dzień wcześniej doszło do odreagowania na parze euro-złoty, w ramach którego notowania euro obniżyły się o blisko trzy grosze.
Na początku tygodnia euro było wyceniane na blisko 4,60 zł. Linia 4,60 zł na parze euro-złoty po lutym 2009 roku przekraczana była tylko trzykrotnie: w marcu, październiku i grudniu 2020 roku. Można więc uznać, że notowania euro powyżej 4,60 zł są oznaką ekstremalnej słabości polskiej waluty.
Za dolara amerykańskiego trzeba było zapłacić ok. 3,85 zł, a więc o ponad grosz wyżej niż dzień wcześniej. Pomimo wtorkowej przeceny notowania amerykańskiej waluty wciąż utrzymują się blisko najwyższych poziomów od czterech miesięcy.

Frank szwajcarski wyceniany był na przeszło 4,14 zł, także o mniej więcej grosz wyżej niż we wtorek wieczorem. Funt brytyjski podrożał o ponad 2 grosze i kosztował już 5,35 zł, osiągając jedne z najwyższych notowań od grudnia 2016 roku.
KK






























































