Środowe przedpołudnie na rynku walutowym przynosi powrót kursu euro powyżej 4,51 zł. Równocześnie tanieje frak szwajcarski, drożeje zaś funt brytyjski.


Po 10:15 kurs euro kształtował się na poziomie 4,511 zł, co jest najwyższym poziomem od pierwszych dni lutego – od tamtej pory EUR/PLN poruszał się między 4,47 zł a 4,50 zł.
Nieco stabilniej prezentuje się kurs dolara, który przekracza 3,705 zł. W kontekście amerykańskiej waluty światowi inwestorzy śledzili wczorajsze przemówienie przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Na EUR/USD obserwujemy natomiast wzrost powyżej 1,215 USD, co jest powrotem do stanu sprzed miesiąca.
Spadkowy trend kursu franka szwajcarskiego sprowadził notowania CHF/PLN do 4,08 zł. Tym samym frank dotyka minimum z połowy grudnia ubiegłego roku – chcąc znaleźć niższe notowania, należy cofnąć się do września (4,065 zł).
W odmiennym kierunku porusza się dziś kurs funta brytyjskiego, który wzrasta powyżej 5,25 zł. Po raz ostatni waluta Wielkiej Brytanii była wyżej wyceniana pod koniec 2016 r.

"Wtorkowy, nie do końca zakończony sukcesem, test 4,5050/EUR, rozszerzył przedział konsolidacji do 4,47-4,51/EUR. Bardziej zdecydowane wybicie górą może zainicjować krótkoterminowych trend wzrostowy EUR/PLN z celami w okolicach 4,55, a potencjalnie nawet 4,62" - napisali ekonomiści banku Pekao.
Dziś o 16:00 rozpocznie się drugi dzień wystąpienia szefa Fed w amerykańskim kongresie.
"Wtorkowe – wieczorne czasu europejskiego – wystąpienie prezesa amerykańskiej Rezerwy Federalnej nie wywołało – poza wsparciem wzrostów na rynku akcji - emocji. J. Powell stwierdził, iż proces odbudowy gospodarki po pandemii nie został ukończony, a Fed będzie utrzymywał stopy procentowe w okolicy zera oraz nabywał obligacje rządowe. W rezultacie kurs EUR/USD pozostaje w bliskiej okolicy 14-dniowej średniej ruchomej, tj. poziomu 1,1254. W okolicy 4,50 tkwią skupione natomiast notowania EUR/PLN" - napisano w raporcie banku Millennium.
MZ





























































