We wtorek doszło do istotnego umocnienia polskiej waluty na fali ogólnej poprawy nastrojów inwestycyjnych na świecie. Kurs euro spadł poniżej linii 4,60 zł, powyżej której znalazł się w ubiegłym tygodniu.


[Aktualizacja 17:45] Po południu pogłębiły się spadki na parze EUR/PLN. Do godziny 17:45 kurs euro obniżył się do 4,5395 zł i był już o przeszło pięć groszy niższy niż w poniedziałek wieczorem. W ten sposób udało się skorygować wielką białą świecę z 28 października i powrócić poniżej ważnego poziomu 4,60 zł. Coraz bliżej była także psychologiczna bariera 4,5 zł.
Obserwowany już w poniedziałek wzrost apetytu na ryzyko przełożył się na notowania złotego. Kurs euro maleje czwarty dzień z rzędu po tym, jak w zeszłym tygodniu znalazł się na najwyższym poziomie od kwietnia 2009 roku. Inwestorzy nadal z niepokojem wyczekują wieści ze Stanów Zjednoczonych, gdzie Amerykanie wybiorą dziś prezydenta, Izbę Reprezentantów oraz 35 senatorów.
Póki co na rynku panuje optymizm, nie zmącony nawet doniesieniami o możliwości wprowadzenia pełnego lockdownu w Polsce. W marcu i kwietniu takie zamknięcie gospodarki skutkowało najgłębszą recesją od niemal 30 lat i skokiem notowań euro z 4,30 zł do 4,63 zł. Teraz wydaje się, że rynek zdyskontował taką ewentualność już pod koniec października.

Jeszcze mocniej taniał dolar amerykański, który osłabiał się także względem euro. Notowania „zielonego” szły w dół o ponad 7 groszy, schodząc do 3,8722 zł. Kurs franka szwajcarskiego zniżkował o przeszło pięć groszy, do 4,2437 zł. Funt brytyjski wyceniany był na 5,0501 zł, a więc o 4,8 grosza niżej niż w poniedziałek wieczorem.
KK
rano






























































