Czwartkowy poranek nie przyniósł większych zmian na polskim rynku walutowym. Kurs euro utrzymuje się w strefie 4,50-4,60 zł. Natomiast notowania dolara testują najniższe poziomy od początku marca.


W czwartek o 9:27 kurs euro wynosił 4,5520 zł, bez większych zmian względem środowego wieczoru. Na rynku spekuluje się, że strefa 4,50-4,60 zł odpowiada kierownictwu Narodowego Banku Polskiego, które chciałoby mieć walutę słabszą niż przed koronakryzysem. Od grudnia Narodowy Bank Polski aktywnie wpływa na kurs euro, prowadząc politykę zmierzającą do utrzymania słabego złotego.
Ciekawsza sytuacja rysuje się na parze dolar-złoty. Od początku kwietnia amerykańska waluta osłabia się względem euro. W rezultacie kurs USD/PLN od kilku dni zmaga się z poziomem 3,80 zł, poniżej którego po raz ostatni był notowany 4 marca. W czwartek rano dolar kosztował 3,8007 zł.
Kurs franka szwajcarskiego kształtował się tuż poniżej 4,12 zł. Z kolei funt brytyjski drożał o jeden grosz, osiągając cenę 5,2388 zł.

KK



























































