REKLAMA

Kredyty hipoteczne ze stałym oprocentowaniem nie skusiły klientów

Michał Kisiel2017-05-22 11:51analityk Bankier.pl
publikacja
2017-05-22 11:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Główną zaletą kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem jest stabilność raty. Klienci, którzy wybiorą taki produkt, nie są narażeni na nagłe wahania obciążeń. Popularność tego rodzaju zobowiązań jest jednak znikoma. Z danych KNF wynika, że w portfelach banków na koniec 2016 r. było zaledwie 4,2 tys. hipotek ze stałym oprocentowaniem.

Jednym z najpoważniejszych problemów trapiących polski sektor bankowy jest dominacja kredytów hipotecznych ze zmiennym oprocentowaniem. Są one nie tylko ryzykowne z punktu widzenia klientów, ale także niebezpieczne dla kredytodawców, którzy są skazani na oparcie się na niestabilnych krótkoterminowych źródłach finansowania akcji kredytowej.

fot. dolgachov / / YAY Foto

Od lat mówi się, że nadchodzi czas „stałoprocentowych" hipotek, a istotną rolę w ich promowaniu mają pełnić banki hipoteczne. Czynnikami sprzyjającymi zmianom są m.in. nowe regulacje dotyczące listów zastawnych, wymogi związane z długoterminową płynnością banków oraz planowane zalecenia w Rekomendacji S.

Tymczasem jednak rynkowa oferta kredytów ze stałą stopą jest co najmniej skromna, a klienci mogą liczyć na zaledwie kilka lat gwarancji niezmienności raty. W najnowszym raporcie o sytuacji banków Komisja Nadzoru Finansowego zaprezentowała dane, które dobitnie pokazują, że chętnych na zobowiązanie ze stałym oprocentowaniem jest jak na lekarstwo.

Na koniec 2016 r. w portfelach badanych przez nadzór banków było zaledwie 4239 kredytów ze stałą stopą. Ich łączna wartość wynosiła 724 mln zł, co stanowiło 0,2 proc. całego portfela. Największą popularnością cieszyły się produkty, w których oprocentowanie blokowane jest na okres 5 lat – skorzystało z nich 1,6 tys. kredytobiorców. Łącznie banki obsługują obecnie 2 mln kredytów hipotecznych (z czego 500 tys. opartych jest na kursie franka szwajcarskiego), przewaga zobowiązań ze zmienną stopą procentową jest zatem miażdżąca.

Wakacje na giełdzie

Kredyty o stałym oprocentowaniu w portfelu kredytowym banków na koniec 2016 r.

Okres obowiązywania stałej stopy procentowej

1 rok

2 lata

3 lata

4 lata

5 lat

Powyżej 5 lat

Razem

Liczba umów kredytowych (sztuki)

926

180

40

61

1643

1389

4239

Wartość bilansowa brutto (mln zł)

300

36

4

2

309

72

724

Udział w liczbie kredytów w portfelu

0,0%

0,0%

0,0%

0,0%

0,1%

0,1%

0,2%

Udział w wartości kredytów w portfelu

0,1%

0,0%

0,0%

0,0%

0,1%

0,0%

0,2%

Źródło: Raport o sytuacji banków w 2016 r., Komisja Nadzoru Finansowego

Promowanie kredytów o stałym oprocentowaniu będzie poważnym wyzwaniem dla banków. Produkty te nie są na pierwszy rzut oka atrakcyjne cenowo – klient w zamian za spokój ducha zapłacić musi więcej, niż wybierając zobowiązanie oparte na formule „WIBOR + marża”. Wchodząca w lipcu życie ustawa o kredycie hipotecznym pozwala także bankom pobierać rekompensatę za wcześniejszą spłatę przez cały okres obowiązywania stałej stopy procentowej. Trudno oczekiwać, że bez wyraźnych zachęt zobowiązania ze stałą ratą zyskają w najbliższym czasie większą popularność.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~kk
Jak stała, jak zmienna... kredyt na 30 lat, a stała rata przez 1 do 5 lat? Akurat ktoś będzie miał pecha i trafi na krach, który przypadkiem szybko minie.. a typ będzie płacił przez kolejne 5 lat.
Jak ma być stała to przez cały okres kredytowania!
~Yoda
Panie Kisiel znowu w pośpiechu wywalą panu ten artykuł na tyły jak ten w linku, ale chociaż link pozostał. To świetny artykuł i wpisy – Nie ma lipy , banksterzy tego nie lubią. Link

http://www.bankier.pl/wiadomosc/KNF-banki-nadal-pompuja-zdolnosc-kredytowa-7518958.html?comments=1#boxArticleComment
~pa
Kredyty na stałą stopę to takie, które są na stałą stopę w całym okresie kredytowania. W Polsce nie ma takich kredytów. To, co jest tak bałamutnie nazywane, jest jednocześnie drogie i tak samo niebezpieczne w długim okresie, jak "zwykłe" kredyty o zmiennej stopie, więc nic dziwnego, że to nie jest popularne. A i tak najważniejsza Kredyty na stałą stopę to takie, które są na stałą stopę w całym okresie kredytowania. W Polsce nie ma takich kredytów. To, co jest tak bałamutnie nazywane, jest jednocześnie drogie i tak samo niebezpieczne w długim okresie, jak "zwykłe" kredyty o zmiennej stopie, więc nic dziwnego, że to nie jest popularne. A i tak najważniejsza kwestia wymagająca rozwiązania, to zabezpieczenie kredytu samą hipoteką, a nie całym majątkiem kredytobiorcy. W tej chwili mamy kredyty pseudohipoteczne o pseudostałej stopie...
~LOL
Mam 2 mieszkania na kredyt. Wkład własny około 160.000zł. Wynajmuję, po odsetkach od kredytu, podatkach i innych kosztach mam od najemców około 1800zł. miesięcznie czyli 20000 rocznie. Czyli około 15%. Do tego jeszcze dojdzie wzrost wartości nieruchomości. Pozdrawiam wynajmujących!
~Buhahaha
Czego nie uwzględniłeś, (przynajmniej w opisie) żeby było faktycznie tak odsetkowo:
1)Musi być cały czas wynajęte, czyli nie może być okresów kiedy "czekasz aż ktoś wynajmie, a dotychczasowi się wyprowadzili" - zawsze tak jest? :-) Wątpię.
2)Twoje nakłady na mieszkanie są kompletnie zerowe, na odtworzenie wartości
Czego nie uwzględniłeś, (przynajmniej w opisie) żeby było faktycznie tak odsetkowo:
1)Musi być cały czas wynajęte, czyli nie może być okresów kiedy "czekasz aż ktoś wynajmie, a dotychczasowi się wyprowadzili" - zawsze tak jest? :-) Wątpię.
2)Twoje nakłady na mieszkanie są kompletnie zerowe, na odtworzenie wartości remont istotnej infrastruktury/malowanie/ew. naprawy po "najemcach innych niż wymarzeni".
3)Właśnie odnośnie wartości nieruchomości to ostatnie 10lat może nie być dobrym prognostykiem, bo akurat nieruchomości w długim okresie będą podążać za średnim przychodem PKB Per capita, nikt od ciebie wynajmie jak nie zarobi na to i mu jeszcze zostanie. A tak się składa, że widać symptomy zatrzymania cen nieruchomości - deweloperzy trochę próbują nakręcić rynek, ale warto na cenach transakcyjnych a nie ofertowych się opierać, bo potem dają promocje [garaż w cenie, rabat od ceny czy inne, jakieś dodatki].
Poza tym w kategorii nic nie muszę ładować i korzystam - to przyjrzyj się na stare przedwojenne 100letnie kamienice na starówce, takie w które nikt nie inwestował i nie robił takich generalnych remontów: czy kupiłbyś mieszkanie w takiej ruderze za pieniądze, które teraz wydaje ci się że zarobisz na swoim mieszkaniu? Twoje bez remontów będzie tak samo wyglądało nawet wcześniej.... :-)
4) bardzo dużym ryzykiem jest wyludnianie się, po prostu pojawią się na rynku mieszkania i domy "po dziadkach, którzy nie mieli wnuków". Trend wyludniania się Polski już został rozpoczęty i inwestycje nieruchomości mogą tego doznać dotkliwie o ile nie będzie to "naprawdę chodliwa okolica".
~Koko odpowiada ~Buhahaha
Widać boisz się konkurencji, czynsze spadną jak wszyscy się dowiedzą, że to mega biznes w tej chwilki do puki mieszkania sa jeszcze tanie nie tak jak na zachodzie? W Helsinkach 60 metrowe mieszkanie 1 000 000 euro. Myślę, że jeżeli nie dogonimy to przynajmniej sie mocno zbliżymy do tych poziomów na zachodzie.
~jkm odpowiada ~Koko
co to jest "puka" do której mieszkania są jeszcze tanie?
~buhah odpowiada ~Koko
WSZYSCY, ale to absolutnie WSZYSCY właściciele, których znam i mają swoją nieruchomość (a już w ogóle szczególnie dom) to powiedzą ci że nieruchomość to ciągłe naprawianie i utrzymywanie jej w jak najlepszej kondycji, chyba że zgadzasz się żeby jej stan zmierzał w kierunku "ruiny zamku krzyżackiego".
Domy i mieszkania,
WSZYSCY, ale to absolutnie WSZYSCY właściciele, których znam i mają swoją nieruchomość (a już w ogóle szczególnie dom) to powiedzą ci że nieruchomość to ciągłe naprawianie i utrzymywanie jej w jak najlepszej kondycji, chyba że zgadzasz się żeby jej stan zmierzał w kierunku "ruiny zamku krzyżackiego".
Domy i mieszkania, w które nikt nie inwestował przez choćby 20-30 lat obecnie określiłbyś mianem "melina" i tylko byś znalazł takich najemców.
Jeżeli chcesz cieszyć się że niewiele płącisz to muszisz zakasać rękawy i to musi być twoja praca włożona w naprawianie.
~Drek
Ja spytalem sie o kredyt hipoteczny w placowke banku i wiecie co na to kobieta? Wzruszyla rekami i zdziwiona wszak ze ktos taki pyta. Zdziwiona i nawet nie wiedziala co robic to poszla do kierowniczki i odrazu po przyjsciu do mnie mowi ze satakie kredyty ale "trudno dostepne" i sie nie oplaca no bo ma Pan tu 4.20% a tu Ja spytalem sie o kredyt hipoteczny w placowke banku i wiecie co na to kobieta? Wzruszyla rekami i zdziwiona wszak ze ktos taki pyta. Zdziwiona i nawet nie wiedziala co robic to poszla do kierowniczki i odrazu po przyjsciu do mnie mowi ze satakie kredyty ale "trudno dostepne" i sie nie oplaca no bo ma Pan tu 4.20% a tu bedzie 5%. W glowie zaswitalo mi to co zrobiono z frankowcami. Zapewne tak samo zostali wyrolowani jak ja tylko z tym ze nic nie bralem. Stopy procentowe pojda do gory bo im slabsza ameryka tym wieksze procenty. Rynek nieruchomosci jest nadmuchany jak nigdy a kredyt hipoteczny dostepny nawet dla ludzi co zarabiaja 2tys netto. To az sie prosi az ktos wcisnie sprawdzam i wszystko sie zawali jak domek z kart. Ja co zarobie pakue w nok i czekam. Daje od 5 do 10lat a bedzie chat do wyboru do koloru.
~Rad
Jestem zaskoczony, że po latach niczym nieograniczonej banksterki i nawlekania ludności na ryzyko walutowe i ryzyko zmiennej stopy procentowej pojawiają się w prasie artykułu, w których kredyt z gwarancją niezmienności stopy procentowej przez 3-5 lat nazywa się szumnie kredytem ze stałą stopą procentową.

Kredytów ze stałą
Jestem zaskoczony, że po latach niczym nieograniczonej banksterki i nawlekania ludności na ryzyko walutowe i ryzyko zmiennej stopy procentowej pojawiają się w prasie artykułu, w których kredyt z gwarancją niezmienności stopy procentowej przez 3-5 lat nazywa się szumnie kredytem ze stałą stopą procentową.

Kredytów ze stałą stopą procentową na polskim rynku nie ma i najprawdopodobniej nie będzie. A dlaczego nie będzie to już temat na prace doktorską dla lubiących analizę porównawczą Polski z najbardziej rozwiniętymi krajami świata

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki