REKLAMA

Komisja Europejska sprawdza zarzuty wobec niemieckich firm motoryzacyjnych

2017-07-23 00:21
publikacja
2017-07-23 00:21
Komisja Europejska sprawdza zarzuty wobec niemieckich firm motoryzacyjnych
Komisja Europejska sprawdza zarzuty wobec niemieckich firm motoryzacyjnych
fot. Stefanie Loos / / Reuters

Komisja Europejska sprawdza zarzuty wobec niemieckich koncernów motoryzacyjnych, które podejrzewa się o utworzenie nielegalnego kartelu - poinformowała w sobotę wieczorem z Brukseli niemiecka agencja dpa.

Komisja Europejska jest najwyższym organem nadzoru konkurencji na wewnętrznym rynku europejskim.

Jak podał w piątek tygodnik "Der Spiegel", koncern Volkswagen oraz należące do niego spółki Audi i Porsche, jak też koncerny BMW i Daimler miały przez lata we wspólnym kartelu uzgadniać kwestie dotyczące techniki, kosztów i dostawców. Magazyn powołał się przy tym na pisemny materiał, jaki Volkswagen przekazał instancjom ochrony konkurencji w imieniu własnym oraz Audi i Porsche. Również Daimler miał złożyć swego rodzaju zawiadomienie o własnych nagannych praktykach.

Volkswagen, Daimler i BMW nie chciały się na razie wypowiadać na temat tych doniesień. Według Daimlera i BMW chodzi tutaj o "spekulacje". Niemiecki urząd antymonopolowy zadeklarował natomiast, że nie może komentować szczegółów trwających właśnie postępowań.

Jak wynika z udostępnionych "Spieglowi" materiałów, od lat 90. ponad 200 pracowników pięciu firm motoryzacyjnych ustalało w ramach tajnych grup roboczych sposoby wygaszania konkurencji. Dotyczyło to także techniki neutralizowania tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Daimler, BMW, Volkswagen, Audi i Porsche uzgadniały wspólnie między innymi rozmiary zbiorników na AdBlue - wodny roztwór mocznika niezbędny do przekształcania tlenków azotu w azot i wodę. Ponieważ duże zbiorniki byłyby droższe, firmy miały się umówić, że będą one małe - co potem nie wystarczało dla skutecznego oczyszczania spalin.

Według "Spiegla" grupy robocze dokonywały także wyboru dostawców podzespołów oraz ustalały ich ceny. W swym zawiadomieniu Volkswagen wskazał na istnienie "podejrzenia", że doszło do "działań naruszających prawo antykartelowe".

"Pytanie polega na tym, czy wskutek ewentualnych zmów kartelowych samochody były sprzedawane w gorszym stanie technicznym niż ten w jakim mogłyby być. Można by było oprzeć o to argumentację. Dlatego pozwy nabywców samochodów nie są wykluczone" - powiedział agencji dpa profesor prawa na uniwersytecie w Duesseldorfie Christian Kersting. Jak jednak zaznaczył, udowodnienie przed sądem, że zaistniały tutaj straty finansowe, byłoby bardzo trudne. (PAP)

sp/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~rezigiusz
Donald ciśnie Angele na maksa i niech tak bedzie. Teraz wiadomo dlaczego Trump sie wycofal z porozumień paryskich. Nie chciał brać udzialu w tym "ekologicznym burdelu" bo Ci ktorzy nabardziej krzyczeli "za" okazuje sie ze od kilkunastu lat truli najwiecej. Dla mnie wydane homologacje na te auta powinny byc Donald ciśnie Angele na maksa i niech tak bedzie. Teraz wiadomo dlaczego Trump sie wycofal z porozumień paryskich. Nie chciał brać udzialu w tym "ekologicznym burdelu" bo Ci ktorzy nabardziej krzyczeli "za" okazuje sie ze od kilkunastu lat truli najwiecej. Dla mnie wydane homologacje na te auta powinny byc uniewaznione i kazdy ten technologiczny niemiecki złom powinien z autonatu nie poruszac sie po drogach UE.Mialem przyjemnosc raz stac z niemieckim diselkiem TDI w korku to myslalem ze sie podusimy taki byl specyficzny smród z tego auta. Dlatego powiedzialem źadnego diesla bo to najgorsze śmierdziele.Wole benzyne wolnossacą bo to samo zaraz bedzie z silnikami benzynowymi na doładowaniu
~Jon
Picu,picu..niemieckie firmy są bezkarne.Chyba ze ryknie USA.
~Ronin
Najlepiej więc cisnąć dużą benzynką i dawać w ten sposób Matce Ziemii po pierogu.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki