REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kaufland dyskryminuje płacowo rodziców? Podejrzenia związkowców potwierdziła PIP

Alan Bartman2022-06-15 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-06-15 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w jednym ze sklepów Kaufland stwierdziła, że sieć dyskryminuje płacowo osoby korzystające z uprawnień rodzicielskich. O zaistniałej sytuacji poinformował związek zawodowy „Jedność Pracownicza”, który od dłuższego czasu stara się naświetlić problemy rodziców pracujących w niemieckiej sieci supermarketów.

Kaufland dyskryminuje płacowo rodziców? Podejrzenia związkowców potwierdziła PIP
Kaufland dyskryminuje płacowo rodziców? Podejrzenia związkowców potwierdziła PIP
fot. Krzysztof Zatycki / Forum / / Forum Polska Agencja Fotografów

Jak poinformował za pośrednictwem swojego konta na Facebooku Wolny Związek Zawodowy „Jedność Pracownicza”, w jednym z supermarketów sieci Kaufland zakończyła się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Wizyta urzędnika była związana z podejrzeniami związkowców o dyskryminację płacową pracowników, którzy korzystali m.in. z urlopów macierzyńskich. Z ustaleń inspektora wynika, że pracodawca w sposób pośredni dopuszczał się takiej dyskryminacji.

– W ocenie inspektora pracy skutkiem przyjętego sposobu wynagradzania pracowników jest permanentne niższe wynagrodzenie osób korzystających z uprawnień rodzicielskich w związku z ich długą absencją, w porównaniu do pracowników, którzy z tych uprawnień nie korzystają. […] Powyższe w ocenie inspektora pracy doprowadza do dyskryminowania osób korzystających z uprawnień rodzicielski w sposób pośredni poprzez stosowany mechanizm wynagradzania pracowników – możemy przeczytać w podsumowaniu inspekcji PIP opublikowanym na Facebooku związku „Jedność Pracownicza”.

Problem tkwi w szczegółach

Model przyznawania podwyżek przyjęty przez Kaufland polega na corocznym podwyższaniu wynagrodzenia pracownikom sklepów. Sposób ten obowiązuje we wszystkich placówkach w całej Polsce, jednak nie obejmuje tych osób, które przebywają aktualnie na urlopach macierzyńskich.

Jak wyjaśnia w liście do redakcji Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący WZZ „Jedność Pracownicza”, problem ten naturalnie dotyka najczęściej kobiety. Pracownice, które wracają z urlopów macierzyńskich lub wychowawczych, mają często niższe wynagrodzenia od osób, które na tych urlopach nie były, pomimo tego, że wykonują te same obowiązki, są zatrudnione na tych samych stanowiskach, a nawet przez taki sam czas.

Wakacje na giełdzie

– Gdy kobieta wraca do pracy po urlopie nie uzyskuje wynagrodzenia tak samo wysokiego, jak gdyby była w pracy i obejmowały ją podwyżki. Nie dość, że wynagrodzenie to jest niższe, to jeszcze nigdy nie jest w stanie "dogonić" pozostałych osób – możemy przeczytać w liście.

Jednocześnie przewodniczący „Jedności Pracowniczej” wskazuje, że taka praktyka narusza przepisy Kodeksu pracy, które zapewniają „prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości”.

W podsumowaniu decyzji PIP inspektor wnioskuje do pracodawcy o zmianę regulaminu wynagradzania pracowników. O taką też decyzję apelują związkowcy. Postulat o sprawiedliwym traktowaniu kobiet przez Kaufland znajdował się na ich transparentach od długiego czasu. Teraz „Jedność Pracownicza” zgłosiła do zarządu sieci propozycje o m.in. wyrównanie różnic za ostatnie 36 miesięcy i przyznanie podwyżek tym pracownicom, które ich nie otrzymały.

Sieć sklepów Kaufland nie zajęła stanowiska w wyżej opisanej sprawie i nie odpowiedziała na pytania przesłane jej przez redakcję Bankier.pl.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
bha
Cóż... Jak się doda w każdym m-cu przez lata faktyczną ilość godzin spędzonych w do i z pracą związanych dla niej poświęconych to u większości % osób wyjdzie płacowo-godzinowe wielkie G.... Plus wieloletnio stracony - pozostawiony na zawsze w pracy darmowy uszczerbek na własnym zdrowiu, który tak naprawdę jeszcze bardziej pomniejszy Cóż... Jak się doda w każdym m-cu przez lata faktyczną ilość godzin spędzonych w do i z pracą związanych dla niej poświęconych to u większości % osób wyjdzie płacowo-godzinowe wielkie G.... Plus wieloletnio stracony - pozostawiony na zawsze w pracy darmowy uszczerbek na własnym zdrowiu, który tak naprawdę jeszcze bardziej pomniejszy wartość uzyskanego u danego dawcy pracy wielkiego G...... zarobkowo-stawkowego. Ale najlepiej, najkorzystniej jak zawsze od lat niestety poudawać w tej sprawie '' jarząbka "
endes
Ludzi dajcie se spokój z pracą w firmach naszych sąsiadów którzy kopia pod nami dołki.
pozhoga
,,Problem tkwi w szczegółach"

Ależ nie - problem tkwi w zupełnie podstawowej sprawie, jaką jest praca kobiet w wieku rozrodczym w ogóle: mężczyzna powinien być w stanie ze swojego dochodu utrzymać rodzinę, kobiety mogłyby wtedy rodzić dzieci i pielęgnować je jak trzeba.

Ale nie, my musimy powielać wszystkie bzdury
,,Problem tkwi w szczegółach"

Ależ nie - problem tkwi w zupełnie podstawowej sprawie, jaką jest praca kobiet w wieku rozrodczym w ogóle: mężczyzna powinien być w stanie ze swojego dochodu utrzymać rodzinę, kobiety mogłyby wtedy rodzić dzieci i pielęgnować je jak trzeba.

Ale nie, my musimy powielać wszystkie bzdury i zwyrodnienia korzeniami tkwiące w marksizmie.
W efekcie mamy wymieranie społeczeństwa, niekontrolowany napływ obcych kulturowo imigrantów, masowe problemy psychiczne dzieci i młodzieży, pracowników nie nadających się do pracy, ekspansję propagandy zboczeń seksualnych i jeszcze parę innych patologii.

Albo się z tym radykalnie ogarniemy, albo za 2 pokolenia nie będzie Polski.
taki-ktos-jak-ja
Gościu, masz racje. Tylko mało kto jest w stanie to zrozumieć. Facet powinien zarabiać tyle żeby utrzymać rodzinę. Tymczasem matki wyganiają własne córki do pracy. Nie pytają już kiedy dziecko, tylko kiedy znajdziesz pracę? Pisze z własnego doświadczenia. Tak pokomunistyczni rodzice wychowali swoje dorosłe już dzieci.
ann12
Kiedyś tak było, że facet mógł zarobić na całą rodzinę. Teraz dwie osoby muszą pracować, a i tak ledwo im wystarcza bo prawie jedna pensja idzie na mieszkanie. Polecam na YouTube wyszukać "Ostatni wywiad z Aaronem Russo". Mówi tam między innymi o swoich spotkaniach z Rockefellerem i o tym, że w promowaniu pracy kobiet chodziło Kiedyś tak było, że facet mógł zarobić na całą rodzinę. Teraz dwie osoby muszą pracować, a i tak ledwo im wystarcza bo prawie jedna pensja idzie na mieszkanie. Polecam na YouTube wyszukać "Ostatni wywiad z Aaronem Russo". Mówi tam między innymi o swoich spotkaniach z Rockefellerem i o tym, że w promowaniu pracy kobiet chodziło głównie o to by opodatkować tę drugą połowę społeczeństwa
aztexa
Szczegół leży w sformułowaniu "płaca z taką samą pracę". Niestety efektywność i poziom zaangażowania pracownika po rocznej nieobecności rzadko jest identyczny z tym, prezentowanym przez pracownika, który przez ten rok uczestniczył w procesie szkolenia wewnętrznego i zdobył 1 rok doświadczenia.
Czym innym jest praca
Szczegół leży w sformułowaniu "płaca z taką samą pracę". Niestety efektywność i poziom zaangażowania pracownika po rocznej nieobecności rzadko jest identyczny z tym, prezentowanym przez pracownika, który przez ten rok uczestniczył w procesie szkolenia wewnętrznego i zdobył 1 rok doświadczenia.
Czym innym jest praca na taśmie produkcyjnej, gdzie obie oceniane osoby wykonują w przeciągu czasu X tą samą ilość produktów, a czym innym jest praca w bezpośredniej obsłudze klienta, gdzie pracownik z taką przerwą musi ponownie adoptować się i wdrażać do efektywnego wykonywania pracy.
Miałam kiedyś w zespole pracownicę, która wróciła do pracy po 6 latach cyklu macierzyński - wychowawczy - macierzyński... i niestety ale jej wiedza i umiejętności nie przystawały zarówno pod względem technologicznym, jak i prawnym do bieżącej sytuacji na jej dotychczasowym stanowisku pracy, a ona, zamiast skorzystać z cyklu szkoleń wyrównujących, stawała okoniem, "że jej się należy". Nie należało się. Wyrok Sądu to potwierdził.
ann12
Sprawdź sobie "productivity and average real earnings" i zobacz jak to się rozjechało. Teksty o produktywności są może i logiczne i maja potwierdzenie w podstawach ekonomii, ale gdy zagłębisz się w tę ekonomię i w dane okaże się, że to nie jest takie proste
arturosa68
Jak pis wydłuży jeszcze bardziej urlopy i obciąży pracodawców dodatkowymi daninami, to zamiast niższych zarobków sieci się od nas albo po prostu słusznie wyniosą, albo podwyższą ceny.
brazylianwisnia
Niech się wynoszą. To oni na nas zarabiają a nie odwrotnie. Najwyżej powstanie więcej polskich sieci płacących podatki w kraju.
szprotkafinansjery odpowiada brazylianwisnia
I będzie drogo ale patriotycznie!
Ku chwale Jarosława chrust i Mira elki!

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki