Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w jednym ze sklepów Kaufland stwierdziła, że sieć dyskryminuje płacowo osoby korzystające z uprawnień rodzicielskich. O zaistniałej sytuacji poinformował związek zawodowy „Jedność Pracownicza”, który od dłuższego czasu stara się naświetlić problemy rodziców pracujących w niemieckiej sieci supermarketów.


Jak poinformował za pośrednictwem swojego konta na Facebooku Wolny Związek Zawodowy „Jedność Pracownicza”, w jednym z supermarketów sieci Kaufland zakończyła się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Wizyta urzędnika była związana z podejrzeniami związkowców o dyskryminację płacową pracowników, którzy korzystali m.in. z urlopów macierzyńskich. Z ustaleń inspektora wynika, że pracodawca w sposób pośredni dopuszczał się takiej dyskryminacji.
– W ocenie inspektora pracy skutkiem przyjętego sposobu wynagradzania pracowników jest permanentne niższe wynagrodzenie osób korzystających z uprawnień rodzicielskich w związku z ich długą absencją, w porównaniu do pracowników, którzy z tych uprawnień nie korzystają. […] Powyższe w ocenie inspektora pracy doprowadza do dyskryminowania osób korzystających z uprawnień rodzicielski w sposób pośredni poprzez stosowany mechanizm wynagradzania pracowników – możemy przeczytać w podsumowaniu inspekcji PIP opublikowanym na Facebooku związku „Jedność Pracownicza”.
Problem tkwi w szczegółach
Model przyznawania podwyżek przyjęty przez Kaufland polega na corocznym podwyższaniu wynagrodzenia pracownikom sklepów. Sposób ten obowiązuje we wszystkich placówkach w całej Polsce, jednak nie obejmuje tych osób, które przebywają aktualnie na urlopach macierzyńskich.
Jak wyjaśnia w liście do redakcji Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący WZZ „Jedność Pracownicza”, problem ten naturalnie dotyka najczęściej kobiety. Pracownice, które wracają z urlopów macierzyńskich lub wychowawczych, mają często niższe wynagrodzenia od osób, które na tych urlopach nie były, pomimo tego, że wykonują te same obowiązki, są zatrudnione na tych samych stanowiskach, a nawet przez taki sam czas.

– Gdy kobieta wraca do pracy po urlopie nie uzyskuje wynagrodzenia tak samo wysokiego, jak gdyby była w pracy i obejmowały ją podwyżki. Nie dość, że wynagrodzenie to jest niższe, to jeszcze nigdy nie jest w stanie "dogonić" pozostałych osób – możemy przeczytać w liście.
Jednocześnie przewodniczący „Jedności Pracowniczej” wskazuje, że taka praktyka narusza przepisy Kodeksu pracy, które zapewniają „prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości”.
W podsumowaniu decyzji PIP inspektor wnioskuje do pracodawcy o zmianę regulaminu wynagradzania pracowników. O taką też decyzję apelują związkowcy. Postulat o sprawiedliwym traktowaniu kobiet przez Kaufland znajdował się na ich transparentach od długiego czasu. Teraz „Jedność Pracownicza” zgłosiła do zarządu sieci propozycje o m.in. wyrównanie różnic za ostatnie 36 miesięcy i przyznanie podwyżek tym pracownicom, które ich nie otrzymały.
Sieć sklepów Kaufland nie zajęła stanowiska w wyżej opisanej sprawie i nie odpowiedziała na pytania przesłane jej przez redakcję Bankier.pl.




























































